Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Na co do kina?

11415171920

Komentarz

  • @Paprotka, naprawdę nie rozumiesz o co chodzi, czy się czepiasz?

    Sytuacja jest niezdrowa jeśli:

    a. Związki jednopłciowe traktuje się jako coś normalnego, równoprawnego z małżeństwem,

    b. związki takie traktowane są jako wynaturzenie, ale nadmiernie się tę kwestię dyskutuje, często w niewybrednych słowach.


    Podziękowali 2Rogalikowa Basja
  • Z moich obserwacji podobnych dyskusji wynika, że różne takie wątki "wytropione" przez rodzica, praktycznie nigdy nie są zauważane przez dzieci. Dorośli widzą pewne sceny przez pryzmat różnych swoich skojarzeń, przeczuleń, uprzedzeń itd i drżą, co odpowiedzieć dziecku, gdy o nie zapyta. Tyle że dziecko nie pyta.
    A pytałam jak rozumieć zdrową rodzinę w tym kontekście, bo wydaje mi się że jeśli dziecko w ogóle zainteresowałoby się, czemu dwóch panów razem przygarnia psa, to kwestia wytłumaczenia tematu jest już wyborem rodzica.


  • No nie byli to bracia. Chyba, że przyrodni... jeden biały, drugi czarnoskóry.
  • Eee .... zaraz dwóch panów musi być w związku?  To już nie może byc normalne że to wytłumaczenie o kosztach i studiach może być prawdą?

    Dla mnie dopatrujecie się homo propagandy na siłę. .. 
    Jak pojadę z koleżanką w góry i dobrze nam razem mija czas to już na pewno śpimy że sobą?

  • Ja się nie dopatruję nigdzie na siłę homo propagandy. Ale jeśli na tak niewiele filmów, jakie oglądałam, w wielu z nich byli panowie mieszkający razem, wychowujący dziecko lub po prostu funkcjonujący jako "rodzina", to jestem ostrożna. Bo te filmy mają na celu oswojenie od małego z miłymi, szlachetnymi homo mieszkającym w sąsiedztwie. A ja jestem temu przeciwna. I jak nigdy nie dopatruję się zboczeń w tym, że dwie osoby tej samej płci mieszkają razem w realu (znam takie osoby), to co do filmów to jestem ostrożna. Bo tu nie ma przypadków, tylko świadome umieszczanie tego, co ma być umieszczone i pokazane.
  • Dokladnie tak @AniaD.

    Ci panowie nie znaleźli się w filmie bo akurat tam mieszkali...

    Podziękowali 1Joannna
  • edytowano styczeń 2019
    @Agnicha, ale czytałaś co @Ania D. napisała? Oczywiście, że się zdarza, mamy takich znajomych i nie ma w tym nic podejrzanego czy zdrożnego. Jednak w filmach takie wątki nie pojawiają się przypadkowo.
    Podziękowali 2Rogalikowa Quintana
  • Serio macie wokół siebie facetów co mieszkają razem? Na studiach spoko, ale potem? Nie jestem wyczlona na takie rzeczy ale nie sądzę żeby reżyser nie wymyślił tego celowo
  • No moj syn mieszkał z przyjacielem , I jego bratem.


    Nic Ich nie łączy poza przyjaźnią.

    I co to się teraz porobilo, że napisanie o dwoch chłopakach w wieku 20+ , i czlowiek od razu musi tlumaczyć, że to nie to co " przyjaciel" obecnie oznacza.
    Eh 
    Podziękowali 2beatak Aga85
  • Hmmm znam sporo takich przykładów, gdzie kilka osób razem wynajmuje mieszkanie, np:
    - 3 kolegów
    - para i współlokator
    - dwie koleżanki

    raczej nie są to żadne konfiguracje związkowo-erotyczne
    a że ktoś ma takie skojarzenia, to już chyba jego problem
    Podziękowali 1babka4
  • To ja może powiem dokładnie jak jest w tym filmie.
    Faceci są raczej około 30, może 30+  w sile wieku, nie są to dzieciaki.
    (Dzieciom można wmówić, że to studenci, bo dla nich każdy 20+ to już stary człowiek, ale wiecie...)
    Mieszkają w pięknym domu, raczej wygląda jakby sporo zarabiali.
    I jest taka scena: jeden z nich chcąc zgadnąć imię znalezionego psa proponuje "Mizia"
    (czy jakieś takie)
    drugi mówi: - "Mizia", serio? kto daje psu imię "Mizia"?
    pierwszy odpowiada: - Moja mama miała psa o tym imieniu.
    na to drugi patrzy się znacząco, zaczepnie i mówi: - To wiele tłumaczy.
    (Ja się wtedy zaczęłam zastanawiać, co to tłumaczy i się domyśliłam.
    Dziecko pewnie się nie domyśli.)

    Potem jeszcze, aby pokazać upływ czasu, było pokazane, że na komodzie stoi zdjęcie tych panów z psami - kucają obok siebie i każdy z nich z psem.
    (Dobra, może przyjaciele też mogliby sobie takie zdjęcie postawić, ale czy rzeczywiście faceci tak robią?)

    Tzn. dla mnie oczywiste jest, że to byli geje, czy dziecko to wyłapie, czy nie - zależy od jego świadomości i od tego co na to rodzice. Moi nie mają świadomości, więc się nie zorientowali. Gdyby mi zależało, żeby się oswoili i polubili temat po filmie mogłabym powiedzieć: pamiętacie tych miłych panów, którzy przygarnęli pieski - to byli partnerzy, ale fajnie, prawda? 

    To nie jest tak jak w "Odlocie" domysł, że kolorowy ptak było homo, albo w "Pięknej i Bestii" jakaś aluzja niewiele wnosząca, która może umknąć wśród mnóstwa wątków. Tu nie trzeba się doszukiwać.
  • Znam dwa przypadki i nie są to geje, ale nerdy komputerowe. Jedni nawet już sporo po studiach. Z tym, ze w bajce nie sądzę żeby to był przypadek.
  • Absolutnie uwazam , że w bajce nie są przypadkowi dwaj koledzy tylko .

  • Też znam przypadek człowieka jak najbardziej tradycyjnej orientacji, który zarabiając nieźle kupił sobie spore mieszkanie, może kiedyś się ożeni, to będzie jak znalazł, a na razie wynajmuje pokoje studentom i ma dodatkową kasę.
    I też uważam że w filmie nie chodziło o to...
  • Był ktoś z Was na Alladynie?
  • A na Tolkienie ktoś był?
    Podziękowali 1joanna_1991
  • Tolkien ponoć przekłamany. Usunięto wątki religijne. 
  • To słyszałam @Gosia5 i szczerze to się nawet czego innego po współczesnej produkcji nie spodziewałam  :(
    A poza tym?
  • edytowano czerwiec 2019
    Gosia5 powiedział(a):
    Był ktoś z Was na Alladynie?
    cytat z filmu:
    "Co z tego że nie jest zbyt bystry? przecież to tylko małżeństwo - po roku i tak się ze sobą nie gada"
  • @Joannna , to tylko jeden cytat. A tak ogólnie?
  • Ogolnie dla mnie dosc dziwny. Powprowadzane watki feministyczne. Dzin tanczy w kobiecym stroju i wyglada wtedy jak Conchita Wurst. Xasugerowane w formie zartu ze Alladyn chcialby byc 'z ksieciem' a nie 'ksieciem'. Pare momentow bardzo intensywnej akcji. Pare momentow grozy i to takiej prawie demonicznej. Wspolczesny niedbaly jezyk, co mi sie nie podoba. 
    Oczywiscie sa tez miłe sceny z latajacym dywanem czy musicalowe. Pare madrych stwierdzen o tym ze pieniadze i wladza szczescia nie dają- też. No i ze trzeba byc soba.
    Podziękowali 1Gosia5
  • Coś grają obecnie naprawdę wartego zobaczenia w kinie?
  • edytowano wrzesień 2019
    Dawno temu w Hollywood 
    O ile znosisz Tarantino , Pitt, di Caprio w jednym ;) 

    Ale też bez " naprawdę". 
    Podziękowali 1Bambidu
  • Ja generalnie mało co w filmach znoszę, dlatego "naprawdę" jest istotne. :D
  • No to nie idź :) 


    Podziękowali 1mader
  • Reklamowali Legiony
    Wyglądało zachęcająco.

  • Chodziło o Pewnego razu... w Hollywood? Bo tylko takie u nas grają. Ide zobaczyć co to, ale jak widzę słowo Hollywood to już mi śmierdzi... ;)
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Ten.
    Ale w sumie mało krwi się leje jak na Tarantino. B)
  • Starzeje się? :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.