Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

ED - materiały

1911131415

Komentarz

  • Ja nigdy nie tlumaczylam. To trzeba wykuc. I tyle.
  • Felicyta powiedział(a):
    Ja nigdy nie tlumaczylam. To trzeba wykuc. I tyle.
    dobrze czytać, że nie jestem sama w tym 
    bo od dawna myślę, że mam nawalone w głowie, że uważam, że trzeba wykuć na pamięć 
    a tzw "świat " , ze trzeba tłumaczyć 

    pytanie serio wszystko musi byc tłumaczone, i rozbierane na czynniki pierwsze ??
    jak wykuje na pamięc biegle , w te i we wte , to możemy pogadać 
    a oczym mam gadać jak nie wie ile jest 5x5 
    to się nawet rymuje jak wiersz do nauki na pamięć


    Podziękowali 3ola_g Felicyta Agnieszka
  • 5x5=45 tez się rymuje ;)
    Podziękowali 3Skatarzyna Agnicha ramatha
  • Czasem fajnie, jak wytłumaczone. Bo wykute może ulecieć, a jak pamiętam regułę, to sobie zawsze odtworzę.
  • Ja tych kartonów i łabędzi nie ogarniam. A uczenie się na pamięć jest jak gimnastyka. Nic konkretnego nie daje (w sensie nigdzie się nie dojdzie, stoi się w miejscu i macha nogami), a wzmacnia ciało. Pamięciówki dobrze robią na mózg :) Dzieci powinny się uczyć dużo na pamięć, póki są małe. im starsze tym gorej. Po 30. to już porażka ;)
    Podziękowali 1annabe
  • Ania D. powiedział(a):
    Czasem fajnie, jak wytłumaczone. Bo wykute może ulecieć, a jak pamiętam regułę, to sobie zawsze odtworzę.
    dziwne , bo ja wykute pamiętam do dziś 
    a tym co czasem tłumaczę nic nie wchodzi 
    czyli wykuć muszą i koniec 



    teraz jest tendencja do tłumaczenia wszystkiego 
    rozumiem , że wiersz też  trzeba tłumaczyć zanim ktoś się go na pamięć nauczy,a nie wróć , teraz nikt niczego na pamięć się nie uczy, bo może ulecieć 
    tyle, ze tabliczka mnożenia trudno się ulatnia, bo trzeba z niej korzystać cały system edukacyjny 
    i właściwie w życiu też się przydaje, jak mało rzeczy z matematyki to mnożenie jest cały czas 
    słabo z tym ulatnianiem przy tabliczce mnożenia 
  • no, ja akurat wiersze musze K. tłumaczyć ;) taki lajf...
    Podziękowali 1Agnicha
  • manna powiedział(a):
    5x5=45 tez się rymuje ;)
    bardziej chodziło mi o wyniki prawdziwego mnożenia , wiele z nich sie rymuje
    łatwiej się uczyć na pamięć 
  • AB powiedział(a):
    no, ja akurat wiersze musze K. tłumaczyć ;) taki lajf...
    ale to wyjątek 

    zdrowym raczej nie trzeba 
    i nie pisze złośliwie

    tylko strach się  odezwać tutaj wszędzie , bo wyskakują zaraz same chore przypadki z przykładami, 
    są jeszcze jakieś normalne dzieci ??
    ja naprawdę nie piszę tego w żaden sposób złośliwie 
    po prostu coraz bardziej strach się gdziekolwiek odzywać 
  • @AB to samo pomyslalam i mam tak samo. W ogole wiele oczywistosci muszę tłumaczyć dzęki Bogu nie tabliczkę ale sami sobie tłuamczą i dobrze. 

    I tak więcej problemów mam z muzyczną i tłumaczeniem. Tu dla mnie są schody...
    Podziękowali 1AB
  • to jest normalne dziecko  :D bardzo inteligentne ;)
    i tak- w każdym wypadku uważam, że trzeba tłumaczyć. Od tego się raczej zaczyna- oćby dlatego, że łatwiej się uczyć na pamięć gdy się rozumie czego ;) a jak się nie nauczy/ zapomni to łatwo dojść do tego, o co chodziło. 
    Podziękowali 3Skatarzyna manna olgal
  • Agnicha powiedział(a):
    @AB to samo pomyslalam i mam tak samo. W ogole wiele oczywistosci muszę tłumaczyć dzęki Bogu nie tabliczkę ale sami sobie tłuamczą i dobrze. 

    I tak więcej problemów mam z muzyczną i tłumaczeniem. Tu dla mnie są schody...
    A, z muzycznej dzięki Bogu nie muszę nic tłumaczyć! I tak bym nie była w stanie, bo nic z tego nie rozumiem! Chciałąm kiedyś, żeby młody mi wytłumaczył, ale się poddał :P
    Podziękowali 1Agnicha
  • a ja tłumaczę i nie każę kuć na pamięć przynajmniej na razie. W ten sposób opanował x2 i prawie całe x3. Resztę jakby co jest w stanie obliczyć nie używając dodawania (czyli tak jak zaleca Gruszczyk Kolczyńska)
    Podziękowali 1AB
  • ja tłumaczę, co umiem wytłumaczyć, dzięki temu, że mam pewność, że zrozumiało latwiej mi oczekiwać, że będzie wiedziało, pamięć bywa zawodna. 

    A jak później słyszę, jak jedno drugiemu tłumaczy, to wiem, że nauka nie poszła w las. Ale wytłumacyć to jedno, a dopiero ćwiczenie czyni mistrza, u nas mistrzem tabliczki mnożenia jest sześciolatek. Dwa razy starszy brat nie opanował jej aż tak dobrze. Bo mu się nie chce.
  • Dobra to bedziemy walkowac az wykuje ;)
  • edytowano luty 2017
    A ja nie rozumiem jak mozna nie tlumaczyc. Tzn nie wiem co tlumaczyc w tabliczce mnozenia, ale ogolnie wydaje mi sie ze faktycznie nie chodzi o to zeby cos potrafic powtorzyc, tylko zeby rozumiec co sie mowi. 
    Moje dziecko potrafiło w wieku 2 lat spiewac np piosenke po angielsku - kompletnie nie rozumiejac co spiewa. To raczej nie znaczylo ze zna ten jezyk ;)
    Wychodze z zalozenia ze jak rozumiesz , to potrafisz sobie poradzic nawet jak zapomnisz.
    ...
    A o to z labedziami i kartonami. To mnemotechnika. Coz nie potrafie tego dobrze przekazac i zrozumiale ujac w slowa.
    Generalnie mnoemotechniki tez wymagaja nauczenia sie na pamkec - wyrycia sladu pamieciowego, ale do zapamietywania uzywaja obu polkol mozgu. Angażują wiele elementow, wyobraznie, przez co latwiej i milej jest skojarzyc. Polecam naprawde dzialaja, takich mnemotechnik jak zapamietywac i jak sobie przypominac powinni ucyzc w szkole. 
    Tutaj znalazlam link gdzie ktos tlumaczy - pewnie bedzie jasniej:
    http://agakrok.blogspot.com/2013/10/jak-szybko-i-na-trwae-nauczyc-dziecko.html?m=1



    Podziękowali 1Skatarzyna
  • Ja mam prosty umysł, ścisłych rzeczy nie "czuję". Wykuć można wszystko, ale jak jeden element z pamięci uleci, to koniec. Dlatego doskonała byłam bez wysiłku prawie przy dobrych nauczycielach, którzy potrafili wytłumaczyć - zwykle bardzo prosto tłumaczyli, bez pomocy, obrazków, wielkiego gadania. Krótko, ale tak, że rozumiałam. Pamiętałam dzięki temu jak odtworzyć dochodzenie do jakiegoś wzoru fizycznego czy obliczania czegoś. Może mnie teraz trochę dziwią próby "obudowania" wszystkiego, czego się dzieci uczą, ale jednak wiele rzeczy warto rozumieć. To daje całość, próbę zobaczenia wszystkich elementów składowych, a nie tylko końcóweczek.
    Podziękowali 2ramatha Barbasia
  • Tak masz racje, ze mozna sie nauczyc.
    Nie napisalam ze nie mozna.
    Ja mowialm o czym innym - powtarzanie slow nie znaczy ze umie sie mowic. 
    W 6 kl SP historyk dal nam do nauczenia sie tekst po lacinie. Wykulo wiele osob. Nic nie pamiętam, ani nie rozumialam.
    Nie rozumjesz to sYbko moze Ci z glowy wyleciec. Jak nie m odpowiedniego konktekstu do tego zapamietywania.
    Tak samo jak to ze dziecko wie ze 2*2 =4 a to jak nie rozumie to nie powie ile to jest 6*7. Bo 2 i 2 mozna tez dodac i tez wyjdzie 4 prawda?!

    Co z angielskiego. 
    Syn ma teraz ma 4l i 3m i zdarza sie ze zna slowa ktorych ja nie znam. Tzn latwo sie domyslic znaczenia, ale ja nigdy ich nie uzywalam , a on owszem. Slowa oczywiscie z bajek, w stylu pług śnieżny na przyklad. Bardzo duzo slow zna. A lekcji jako tkich nie przerabiamy. Slucha piosenek, jak oglada bajki to po ang i duzo pyta o slowa ktore go interesuja. 
    Sklada czasem male zdania.a tego to juz w ogole go nigdy nie uczylam. Rozumie tez proste pytania, odnoszace sie do sytuacji. Wszystko nie robiac praktycznie nic.
  • Poszukuję strony gdzie drukowalo się mapę świata 
    Kazdy kontynent w kawałkach na kilku kartkach np A4 a potem się składało 
    Miałam to kiedyś zrobione i pokazywałem na fejsie zdjęcie 
    Ale nie pamiętam strony 

    Ktos to ma gdzieś zapisane ???
    Childrens coś tam w tytule chyba było .com 
  • To pewnie nie to ale może się przyda

  • Kurde no wklejam z kom
  • A dlaczego nie można uczyć tabliczki mnożenia nie używając dodawania- nie rozumiem zupełnie?
     Logicznie można sobie poprzeliczać - te z 9 to te z 10 minus dana liczba, te z 6 - to te z 5 + dana liczba itd. Do tego co pamiętamy - dodajemy tyle ile trzeba.
    Sama tak robiłam i tak uczę moich.
    Dodatkowo do sprawdzania ładna karteczka z całą tabliczką w kolumnach (np. dla miłośniczki zwierząt z konikami). I co jakiś czas piszą z pamięci (lub przeliczając) na kartce daną kolumnę dla utrwalenia, ale to dopiero w II, III klasie.
    Moim powtarzam, lepiej przelicz, jak nie jesteś pewny. Z czasem utrwala się, a co nie utrwali, zawsze można przeliczyć. 
    Podziękowali 1Ania D.
  • Bo ponoć to zaburza naukę, mnożenie to jest inne działanie niż dodawanie i wg Gruszczyn Kolczynskiej nie należy ich zamieniać. Ja się nie znam więc przyjęłam że ona wie co pisze
    Podziękowali 1Eleonora
  • Trudno mi się zgodzić z nią, mam chyba inne rozumienie mnożenia. Ten pan Bieńkowski z PW, który w tamtym roku prowadził fakultet z matmy dla gimnazjalistów ED, to rozumiał tak jak ja- czyli, że dodawanie pomaga w opanowaniu tabliczki mnożenia. Może to jest podejście politechniczne (brak zamiłowania do pamięciówy w matematyce). Ale może nie do każdego przemawia i może w badaniach pani prof. wyszło, że nie powinno się dodawać tylko budować prostokąty to będzie szybciej i łatwiej? 
    Podziękowali 2Malgorzata manna
  • Jakby ktoś chciał 
    To już sama znalazłam te mapy 
    To jrst super do nauki geografii świata dla dzieci 

    Drukuje się kontury 
    Składa 
    Wychodzi na podłodze duży format kontynentu ( można sobie wybrać wielkość) 



    yourchildlearns.com
  • Zainteresowanym polecam książki "Pozwólmy dzieciom dzialac" i "Pozwólmy dzieciom myslec". Powstały po przeanalizowaniu "egzaminow" trzecioklasistów. Autorzy przekonują m.in, że zanim wprowadzimy jakieś nowe pojęcie, warto najpierw pozwolić wielokrotnie tego doświadczyć. Czyli np. zanim wprowadzimy mnożenie, zapytać ile musimy kupić jabłek, jeśli każdy z rodziny ma dostać po 3, albo pokazać, jak ułożone jest np. To figi (kilka rzędów po tyle samo cukierkow). Dopiero po rozwiązaniu iluś takich zadań mowimy, że to jest mnożenie. Potem możemy pokazać, że warto nauczyć się tego na pamięć, żeby było szybciej.
    Podziękowali 3Skatarzyna Agnicha E.milia
  • Nie mogę edytować. Nie chodziło mi o figi tylko o Tofifi.
    Podziękowali 1Agnicha
  • manna powiedział(a):
    Nie mogę edytować. Nie chodziło mi o figi tylko o Tofifi.
    u nas raczej figi ;)
  • Zastanawiam się właśnie dlaczego figi
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.