Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Nowenna Pompejańska 3

1235716

Komentarz

  • ech, zaczęłabym ale ostatnie dwie-trzy nowenny mi nie wyszły.
    No ale nie miałam cyckającego niemowlaka, a taki się szykuje przecież :-?
  • Duch ochoczy ale ciało słabe... A z drugiej strony - moc w słabości się doskonali - przechodzę do 54 wagonu. I proszę, westchnijcie za mną :)
  • Codziennie rano odmawiam egzorcyzm do św. Michała Archanioła, aby mi pomógł wytrwać.
    Pomaga :) Fajny ten Anioł :)
  • postanowiłam zacząć od jutra i bach! Mąż wrócił w fatalnym nastroju i żeśmy się pogryźli jak dawno już nie. Akurat jest mi to potrzebne :(
    niech ktoś się za nas pomodli bo będę bała się zacząć.
    Ale od razu mi się intencja wyklarowała,
  • @Haku, jak w intencji szybkiego porodu, to juz mozesz nie zdążyć ;)
    Przepraszam, jak Cie zdenerwował ten żart ;)
  • @Haku-dawaj!!! Ja dzisiaj rozpoczelam rzutem na tasme :).
  • Bo wiecie najlepiej to nie przerywać :)
    Zaczęłam w listopadzie 2012 i jakoś tak mi jedna za drugą leci.
  • Jadę z wami :) zaczęłam 24 lipca
    @maliwiju popieram, najlepiej nie przerywać :)
  • zaczęłam dziś, nie w intencji porodu :D choć znając moje możliwości dochodziłabym do końca błagalnej nim btm urodziła
  • @Agusia, ja tez zaczęłam 24.07 :)
  • To jesteśmy w jednym wagonie ;) miło!
  • Zaczęłam 1 sierpnia. Obym wytrwała!
  • Ja tez od wczoraj.
  • Hej hej jak Wam idzie??

  • Na razie nie jest źle. Skorzystałam z porady i modlę się przy karmieniu. Póki F przy piersi - będzie dobrze. A to nie jest takie pewne, bo go dokarmiam i w każdej chwili może rzucić cyca. niech więc nie rzuca! Chociaż do końca nowenny! [-O<
  • idzie do przodu :)
  • Teraz trudniej, bo skończył mi sie urlop. Dzisiaj jeszcze nic, ale zaraz chwytam Różaniec i do boju.
  • A to ja na urlopie mam. Problem właśnie.
    Cały czas z całą ekipą, do tego stacjonarnie a ja najchętniej w aucie odmawiam.
    A tutaj łatam przez cały dzień po dziesiątce.
  • Zaczęłam 2. lipca, będę kończyć 24. sierpnia.
    Stawia od samego rana na nogi.

    Akurat kilka dni temu byłam w Gietrzwałdzie, a tam wezwanie: "odmawiajcie codziennie różaniec". Aż dreszcz emocji mnie przeszedł. Objawienia w Gietrzwałdzie miały miejsce w 1877 roku i do tej pory codziennie w parafii odmawia się cały różaniec.
  • Mnie poki co idzie bardzo dobrze. Przewaznie do poludnia wszystko zakonczone :)
  • no jak się ma spokojną pracę BEZ krzesła i komputera to se można ;)
  • Aniela, wybieramy się pod koniec sierpnia do Gietrzwałdu :)
  • W Gietrzwałdzie jest pięknie tak spokojnid a niczym mi nie odbiega od Częstochowy.
  • @Haku- dokladnie tak. Zapytaj za tydzien jak mi idzie..wtedy powiem ze przed polnoca jeszcze nic nie odmowione :). Dzis mi sie nie chce, dopiero 1 czesc zmowilam.
  • @maliwiju: a ja najchętniej w aucie odmawiam

    Ja też, ale staram się aby nie tylko - poziom skupienia nie ten:) No ale jak się 1,5h dziennie w aucie spędza to trudno nie skorzystać:)

    Mnie idzie zaskakująco dobrze (od czwartku 30go lipca) - ale niedługo urlop ze znajomymi i będzie "wesoło" ;-)
  • Podbiję ,może ktoś dołączy...
  • Mi najtrudniej było na weekendzie rodzinnym, przez cały dzień nawet przez chwilę nie byłam sama, ale chwytałam dziesiątki w komunikacji miejskiej, w czasie zwiedzania, różnie. Ale jako że to była końcówka to miałam silną motywację żeby wytrwać.

    Też bardzo lubię modlić się w samochodzie :)
  • Ja nie lubię w samochodzie, bo osłabia to moją koncentrację i gubię dziesiątki. Ale na rowerze jest już lepiej.
  • ... napisałabym świadectwo tego Tajfuna Bożego Ducha co to u nas przechodził w czasie Nowenny.... ale jakoś nie znajduję słów.

    Może dlatego, ze nie tak sobie wyobrażałam dalszy ciąg..?

    Miesiac temu wyprowadziłam sie od Męża, bo już sie nie dało razem żyć i wychowywać dzieci. Ufam, że to tylko taki etap, że Bóg do czegoś dobrego prowadzi.

    Jestem jedną z tych, które dzięki NP dostały coś, o co nie prosiły.
    Zrozumienie, że mąż jest wolnym człowiekiem (i nie chce patrzeć ze mna w tym samym kierunku) a ja tez jestem wolna (wolna od przekonania że mąż jest moim centrum)....
    I więź z Bogiem, taką, która pozwala kroczyc po jeziorze..... każdego dnia.
  • Napisz, choćby dla siebie. Potem szczegóły się zacierają... Najtrudniejsze jest przyjęcie, że nasze plany i plany Pana Boga nie zawsze idą w parze, mądre to, co napisałaś
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.