Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

pierniczki

edytowano listopad 2008 w Kuchnia
Jak to skrzętnie moi chłopcy wyliczyli, za 6 tygodni święta, czas więc na pierniczki. Właśnie dokończyliśmy dzieła. Oprócz tradycyjnych gwiazdeczek czy serduszek , pojawiają się miecze czy oblatywacze.
Nie mała porcyjka padła łupem naszego psiaka, ale cóż, jakieś straty zawsze muszą być.
Pierniczki do jutra, z polewami wyschną a jutro w torebkę i oby do świąt.
Jest to nasza wieloletnia tradycja, pierniczki przez sześć tygodni "dojrzewają" i w święta są przepyszne.
W połowie robimy od razu dziurki i pierniki przygotowane są do przewleczenia nitki i na choinkę.
Bawicie sie w takie wspólne wypieki? Fajne jest to, że każdy ma swój udział i nam sie to bardzo podoba- zwłaszcza twórczość własna, wylizywanie blatu czy potajemne podjadanie...
...przyjdzie też czas na pierogi... ale to jeszcze chwila.
K
«1

Komentarz

  • Może jakiś przepis dobry podrzucisz? :hungry:
  • Już się robi:smile:
  • Ja też będę wdzięczna za przepis :wink:
  • Ok 4 szkl mąki (nam jakoś zawsze wychodzi więcej niż mniej)
    3/4 szkl miodu
    1 szkl cukru pudru
    0,5 k. masła
    1 jajko
    1 łyżeczka sody
    1 przyprawa do pierników

    do ozdoby wg własnej inwencji twórczej polewy i bakalie

    Mąkę z sodą przesiać, we wgłębienie wlać rozpuszczony miód, dodać przyprawę, cuk. puder, masło i jajko. Zagniatać, aż ciasto będzie lśniące.Jeśli za rzadkie podsypywać mąką. Formujemy kulę, potem wałkujemy placki (grubość wg uznania- cienkie bardziej kruche) i wyciskamy formy.
    Piecze sie b. szybko. Wkładamy do nagrzanego na 150st piekarnika i 5-10 min gotowe.
    Po sześciu tyg. są super:thumbup:
    K
  • A ile z tego pierniczków "wychodzi", mniej więcej (np ile "blaszek") - pytam bo mam nieco mniejszą rodzinę a i nieco mniej rąk do pomocy przy ozdabianiu :wink:
  • Mniej więcej 4-6 blaszek, zależy od grubości pierniczków, nie można ich kłaść za blisko, aby w czasie pieczenia sie nie posklejały.
    K
  • Chyba się w tym roku skuszę na takie pierniczki :)
    Oprócz tego co roku na Boże Narodzenie piekę orzechy - połówki orzechów piecze się z kruchego ciasta w takiej specjalnej "patelni" na gazie (moja patelnia jest od mamy, kupiona na bazarze od Ruskich), a później nadziewa masą kakaową. Mniam, mniam :)
  • [cite] macierzanka:[/cite]połówki orzechów piecze się z kruchego ciasta w takiej specjalnej "patelni" na gazie (moja patelnia jest od mamy, kupiona na bazarze od Ruskich), a później nadziewa masą kakaową. Mniam, mniam :)
    Jak? :hungry:
  • Zachęciliście z tymi pierniczkami . Ja też spróbuję je upiec z dziećmi :bigsmile:
  • Ja bym radziła dodać do pierniczków przyprawę Kotanyi lub przygotować ją samemu. Na 3 1/2 szklanki maki przygotowuję: 1 łyżeczkę ziaren ziela angielskiego, 1/2 łyżeczki kolendry, 1 łyżeczkę goździków, do tego dodaję zmielone: 2 łyżeczki kardamonu, 2 łyżki cynamonu, 1/2 łyżeczki imbiru. Wszystkie razem mielę w mlynku do kawy. Takie kupne przyprawy są mało aromatyczne, mają też spory dodatek mąki, cukier, więc tak naprawdę to mało jest w nich aromatu.
    Ja zachęcam też do wspólnego z dziećmi robienia domku z piernika, u nas robimy co roku i patrzymy na niego przez prawie 2-3 miesiące. Mąż przygotowuje wykrój (ściany z oknami, dach, komin, płotek etc), ja robię ciasto (nie dodaję miodu, bo mi go szkoda, domku nikt nie zjada). dodaję za to duzo więcej przypraw, żeby domek intensywnie pachniał. Gotowe elementy sklejamy lukrem z cukru pudru, stawiamy na dużej podstawce. Obok domku ustwiamy choinki piernikowe i zwierzątka z piernika.
    Mam nadzieję, że w tym roku też uda nam się zrobić taki domek (musimy wystartować wcześniej, to w święta przybędzie do nas maluszek).
  • Robiliśmy pierniczki chyba w ubiegłym roku. Jednak nie doczekały świąt, dzieci zjadły je na bieżąco.
    Spróbujemy chyba też w tym roku i muszę je gdzieś głęboko schować. Obym tylko sama pamiętała, gdzie je schowałam:wink:
  • [cite] mona:[/cite]
    [cite] macierzanka:[/cite]połówki orzechów piecze się z kruchego ciasta w takiej specjalnej "patelni" na gazie (moja patelnia jest od mamy, kupiona na bazarze od Ruskich), a później nadziewa masą kakaową. Mniam, mniam :)
    Jak? :hungry:

    ORZECHY

    Ciasto (ja robię x 3):
    3 szkl mąki
    1 starta na tarce zimna margaryna
    3 żółtka
    1/2 szkl cukru pudru

    Ciasto zagnieść i (ew.) schłodzić. Formować małe kuleczki i piec z obu stron na gazie w rozkładanej patelni z zagłębieniami. (Nie mam pojęcia gdzie teraz taką patelnię można kupić :( ) Po upieczeniu ostudzić, nadziewać masą (najlepiej następnego dnia) i posypać kakao.

    Masa (robię x 2):
    1/2 szkl mleka
    1 margaryna
    1 szkl cukru
    2 szkl mleka w proszku
    cukier wanilinowy
    2 łyżki kakao

    Mleko płynne, margarynę, cukier, cukier wanilinowy i kakao zagotować, wystudzić. Dodać mleko w proszku i nadziewać sklejając ze sobą 2 połówki orzecha.

    Smacznego :)
  • Może da się bez specjalnej patelni :neutral:
  • Poczułam nagły przymus zrobienia takiego domku:tooth:
  • Ostatnio zrobiłem dwa ciata - oba zakalce. Pocieszam się, że to początki i ostatniego słowa nie powiedziałem :tooth:
  • :whorship: Wyrazy uznania.
    Mój mąż umie zrobić przesoloną jajecznicę. A z kuchnią się nie lubi i już.:wink:
  • No, mój też umie tylko jajecznicę i kawę z mlekiem, ale w weekendy z dostawą do łóżka więc brak większych zdolności wybaczam :-)
  • mój mąż umie zrobić nawet ,makaron ręcznie sam
    o gotowaniu nie wspomnę.............. mniam
  • to ja w tym roku też dołączam do pierników:bigsmile:
  • Ja co rok pieke pierniki i ciastka maślane, ale pewnie zacznę dopiero za tydzień, gorzej bo nie mogę się zabrać do porządków:shamed:
  • Ale Małgosiu mnie to, że mój mąż nie umie gotować strasznie nie przeszkadza (wręcz odwrotnie), choć przy takiej gromadce jaką Ty masz Twój mąż to prawdziwe złoto :peace:
  • Tez sie wezme za pierniki,juz sie z kolezankami umowilam i wezme stad przepis,dzieki:bigsmile:
    Moj maz tez nie za bardzo lubi gotowac,ale czasem jajecznice czy kotlety po zbojnicku zrobi,a nawet rosol- jakos mi nie przeszkadza,ze nie lubi bo za to wszystkie inne prace w domu robi doskonale.Ja za to uwielbiam gotowac,piec itd.
  • My pierniczki robimy od 6 lat, co roku jednak przybywa nam dzieci - nie własnych i ostatnio robiliśmy je w 5 turach przez jakieś 3 tygodnie, w tym roku już też się wszyscy dopytują kiedy u nas pierniki. Dlatego też od zeszłego roku poszłam na łatwiznę, kupuję gotowe ciasto piernikowe... W tym roku nie dosyć, że Jaś chce zaprosić tez swoich kolegów na pierniki (czworo 3 - 4 latków), to Zosia zapowiedziała, że przyjdą nie tylko kolezanki z klasy, ale i dzieci z jej klubu, więc chyba już powinniśmy ustalać terminy, żeby do świąt wszystkich zmieścić:bigsmile:
  • [cite] utka:[/cite]takie metalowe orzeszkowe foremki wystepuja tez luzem, wyłozyc ciastem i zapiec w piekarniku.
    Tylko nie wiem, gdzie je mozna kupic ? Ja dostałam od mamy i podejrzewam, ze je dostala na 'ruskim' bazarku.
    a ciasteczka orzeszkowe wygladaja rzeczywiscie ozdobnie :-)

    w dzisiejszych czasach takim "ruskim bazarkiem" jest Allegro :wink:
    proszę bardzo:
    orzeszkowe foremki
  • A jak przyozdobić te pierniczki? Może macie jakiś przepis np. na lukier.
  • [cite] Anetka:[/cite]Ja co rok pieke pierniki i ciastka maślane, ale pewnie zacznę dopiero za tydzień, gorzej bo nie mogę się zabrać do porządków:shamed:
    Właśnie - a ja szukam sprawdzonego przepisu na ciastka maślane ....
    Czy może macie jakiś?
  • upiekłam te pierniczki z tego przepisu, z dziećmi, SUPER !!!!!!!
    też poproszę o lukier przepis:bigsmile:
  • Lukier,ktorego uzywam to po prostu cukier puder i sok z cytryny-i mieszam by powstal lukier a potem i na pierniczki i na makowca czy paczki, na pierniki proponuje bardziej scisly zrobic.Ja mam jeszcze takie gotowe pisaki kolorowe spozywcze.Do lukru tez dodaje barwniki spozywcze,wystarczy kropla i mam lukier rozowy czy niebieski.Do tego sa tez kulki kolorowe czy to z czekolady czy po prostu takie lentilki kolorowe i wychodza fajne wzory.

    A oto przepis na ciasteczka maslane,ktory sprawdzilam:

    50 dkg mąki pszennej,
    15 dkg masła (nie żadnej margaryny!),
    15 dkg cukru,
    cukier waniliowy,
    2 jaja,
    1 łyżeczka proszku do pieczenia.


    Masło utrzeć na puszystą masą z cukrem i całymi jajkami. Zmiksować z 0.25 mąki, a resztę mąki i proszek dodać do miski i ładnie zagnieść łapkami, tak żeby składniki się połączyły.
    Ciasto wywałkować na grubość ok. 4 mm i wykrawać radełkiem romby, kwadraty, prostokąty, trójkąty, co tam sobie chcecie, albo kółka szklanką. Rozłożyć na dużej blasze wyłożonej sreberkiem do pieczenia. Między ciasteczkami zostawić półtoracentymetrowe odstępy, bo trochę urosną! Każde ciastko ponakłuwac widelcem i wsadzić do piekarnika na około 10 - 15 min., w temp. 150 - 160°C. Jeśli macie piekarnik elektryczny, to pieczcie w tej niższej temperaturze najpierw na podgrzewaniu dół-góra, a od połowy pieczenia sama góra.
    Wierzch ciasteczek pozostanie dość jasny, spód się odrobinę przyrumieni, wtedy je wyciągamy i albo pochłaniamy na ciepło, bo są bardzo smaczne albo, jeśli mamy silną wolę wkładamy do puszeczki na potem :-).
  • Widziałam takie małe foremki do pieczenia orzechów w piekarniku, ale wydają mi się strasznie niepraktyczne :(
    Ale również na Allegro znalazłam patelnie do orzechów podobną do mojej:

    http://www.allegro.pl/search.php?string=patelnia&category=5328&category=15980

    Kupiłam w zeszłym tygodniu mamie męża i chociaż jeszcze jej nie testowałyśmy, to wydaje się porządna :) Chociaż trochę kosztuje. Pewnie kiedyś na ruskim bazarku była tańsza :tongue:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.