Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Egzaminy w ED - czy jest się czego bać?

1246

Komentarz

  • @Aneczka08 a myślałam że tylko mnie wnerwia mój pierwszoklasista ;)
    ale na plus - dzisiejsza pogoda tak go nęciła na dwór że o dziwo zrobił swoje przez 1,5h a nie jak zwykle przez 4 (bo wgapianie w ścianę i tematy poboczne są taaaakie interesujące)
    i najgorsze że Sz jest zdolny i inteligentny (nie moja opinia) ale w ilości tego co robi tego nie widać - bo czytanie jest nuuuudne a więc ślęczy przy nim godzinami i wyników prawie nie widać
    Co do pracy i ED to oboje z mężem pracujemy - tyle że ja mam biuro w domu i opiekunkę (na zasadzie ona ogarnia młodszych i żywienie w ciągu dnia) 
    Ja pracuję przed komputerem, koło mnie siedzi i pracuje pierwszoklasista, a gimnazjalista po wstepnym okresie (ok 2-3miesięcy) rozpędu i przyzwyczajenia pracuje samodzielnie - mamy plan ustalany albo wieczorem dnia poprzedniego albo rano, jak schodzi się najeść czy napić to się zwykle zapytam jak mu idzie, czy kilka zdań wymienimy. Ani my ani on humanistami nie jesteśmy - więc co jakieś 1,5 miesiąca jeździ do polonistki na sprawdzenie postępów, prac zadanych i nakierowanie na dalszy ciąg.
    Tyle że ja mam taką pracę że jak nawet siedziałam przedpołudniem z chłopakami - a projektów było dużo - to potem wieczorem siedziałam od 21 do tej co potrzebne było żeby wyrobić się ze swoimi terminami
    Ale fakt - młodszego w pewnych momentach odesłałabym do szkoły coby kogoś innego denerwował ;) jak już od pół godziny pisze jeden wyraz i nie może skończyć (tu taka emotka z waleniem w mur głową odpowiednia)
    Podziękowali 1AgaMaria
  • @Aneta - my mamy chłopaków teraz u Sawickich - byłam ze starszym na egzaminach 2 tyg temu - syn się czuł bardzo dobrze potraktowany - jesteśmy zadowoleni z przeniesienia bardzo - jak na razie przynajmniej
  • mój drugoklasista dziś 3 ćwiczenia w 3,5h.....
    pierwszak w godzinę się ogarnął
    Podziękowali 1AgaMaria
  • Moi młodsi mają dziś od rana w-f na podwórku, ale Mikołaj jeszcze zerówka, a Maciek ma egzamin dopiero w ostatnią sobotę kwietnia, zdążymy. 
    Za to Tosia zdaje jutro ostatni przedmiot z 2G. i po niedzieli ma dwa miesiące na egzaminy z 3. 
  • Moja córka ma dość chce do szkoły bo twierdzi ze nie umie się sama dyscyplinować i rozdzielać co kiedy ma umieć. Brakuje jej tez koleżanek. Nie ma z kim pogadać i nie ma gdzie się wystroić a na dodatkowe zajęcia nie chce chodzić... Chce do szkoły. A ja się z tym zgadzam. Ja tez mam dość pilnowania tej nauki. Mam dość ciągłego siedzenia w domu i kombinowania jak poradzić prace męża z domu naukę dzieci i wrzaski maluchów. Mamy za maly dom. Synowi z 2 klasy się podoba ale on tez dziczeje bez kolegów. You tuber to jego kolega najlepszy....tak twierdzi.... Sam pilnuje nauki i dobrze mu idzie oprócz angielskiego. Nie mam czasu go uczyć. Jest ciężko. Syn z zerówki ciągle gubi ćwiczenia i robi wszystko żeby nic nie robić. Nie daje rady i juz nie mam na to sił....
    Podziękowali 2Gosia5 AgaMaria
  • Nie żałuję ED. Były dni, ze szło jak z płatka. Zżyliśmy się. Do tego uniknęliśmy chorób zwłaszcza że Janiu się urodził i nie miałam auta ale nie musiałam jeździć. Ale boję się że dalej nie dam rady bo juz trochę tracę kontrolę odkąd jest niemowlę w domu. I tyle.....poza tym po reformie nie będę mogła zapisać kolejnych dzieci do tej samej szkoły co teraz bo jest w innym województwie.chyba ze źle zrozumiałam......
    Podziękowali 1Gosia5
  • @Skatarzyna Tosia jest gigantem! Brawo!
    Podziękowali 2Skatarzyna Felicyta
  • synowie zdali dziś jeden do drugiej, drugi do trzeciej klasy.
    Egzaminy jak to zwykle w Moraczu obszerne - starszy pisał 2h (z moją obecnością, bo bez tego to w ogóle moim zdaniem niewykonalne przy tej ilości co dali) młodszy 1h 20 minut. Ustne to już czysta przyjemność.

    Mimo tego bardzo lubią te egzaminy i młodszy już dziś się pytał kiedy znowu jedziemy, bo wiesz mamo ja " tyle na to czekałem" i teraz już jestem w drugiej klasie:-)

    po egzaminach czekał nas traumatyczny powrót Warszawa dziś stała i 24 km jechaliśmy 3 godziny i 15 minut. Po 1,5h miałam tak dość, byłam głodna dzieciaki chciały siku, że pojechaliśmy na frytki kebaba i do wc. A potem było wesoło z pustych butelek zrobili perkusję w aucie i śpiewali piosenki.

    Chwała Panu!
  • je, je, je, od środy do piątku gimnazjalne, namnożenie, nie da się nie zdać a stresujące bardziej iż zwykłe!
  • A mój gimnazjalista - pełen luz! "Jakoś to będzie, mamo! Przecież mi to do niczego nie potrzebne!"
  • Moje niby też tak mówią, ale i tak się denerwują i nie wiem, która bardziej! 
  • Mojego podejrzewam, że tam w tym miękkim środeczku, też się przejmuje. Ale na zewnątrz - głaz i pełne lekceważenie ;)
  • No, dziś na lekcji rosyjskiego mój gimnazjalista stwierdził, że nie może się z panią na następną lekcję na wtorek umówić, bo będzie wtedy za bardzo przejęty nadchodzącymi egzaminami i nie może się rozpraszać... I grał bardzo przejętego. No, trudno za takim trafić ;-)
  • U nas kolejny egzamin z głowy. I znowu będzie pewnie 4 albo 5, a ten mój gimnazjalista to już bardziej nie uczyć się nie mógł... Sama nie wiem, czy się cieszyć, czy martwić :( kiedy on się weźmie? Tak z własnej woli i miłości do wiedzy? I litości dla matki - zaganiaczki...
  • Też uważam, że te 5 i 4 bywają demotywujące... Moi gimnazjsliści we wtorek geografię i fizykę zdają. Nie wyglądają na przejętych.
    Podziękowali 1Gosia5
  • Wybór publicznego liceum, do którego trzeba mieć dużo punktów, baaardzo motywuje do nauki. Jeszcze nie widziałam mojego trzecioklasisty tak zapracowanego z własnej i nieprzymuszonej woli ;)
  • Dzisiaj moi jadą do Koszarawy na egzaminy -starszy 1gim ma 5 -pisemny+ustny i 2 tylko ustne (w sumie 7 przedmiotów), młodszy 1sp to wiadomo, chociaż w sumie nie wiem jak to wygląda w praktyce... nie powiem żebym się nie stresowała... 
    Na dzisiaj żeby dojechali bezpiecznie, od jutra egzaminy-najpierw pisemne, od czwartku ustne... pocieszcie że jak ktoś się uczył to zda... :) 
  • Wela, tam nauczyciele sa.nastawieni na to zeby dogrzebac sie do tego co.dziecko umie, a nie udowodnic, ze czegos nie umie :) jasne, współpraca podmiotu egzaminu pomaga, ale ustawienia domyślne sa takie, ze kto przyjezdza na egzamin, ten jednak umie. 
    Podziękowali 1Wela
  • @katarzynamarta , mój też się nauce opierał w tym roku. Wyniki ma zadziwiająco dobre. Ciekawe, jak będzie, jak się naprawdę zacznie uczyć....
    My już po egzaminach, ale czekamy jeszcze na wyniki.
  • edytowano maj 2017
    u nas też był cięki, wojtek tak oporował, że połowa mojej siwizny przez niego, za to teraz mam szkolnego ucznia "do poprawki" i jest cięęęęęężko.
    Materiał do poprawki to mniej niż pikuś w porównaniu z wymaganiami do egzaminu, a mały jest w piątej, jak W. ale to pani sie uwzieła, a jak!
  • Mój orzeł rok temu z matny zebrał 2 (II gim.) Uczciwie nie uczył się wcale, bo matma łatwa, to zda bez trudu. I się zdziwił. W tym roku uczył się matmy 3 tygodnie, nie bardzo intensywnie. Miał 3 konsultacje ze znajomym matematykiem. Dziś zdał matmę - pisemny 100% i ustny 100%. Cieszy się, jak gwizdek, choć zawsze utrzymywał, że na ocenach mu nie zależy.
    I kto za takim trafi?
  • nie nadążysz, Tosi sie wydawało że z matmy jest orzeł a drugą klasa po "zawsze 6" skończyła na 3, przepłakała tydzień, 3. klasa, robiona w dwa miesiące juz z matmy na 5, przy czym do 6 zabrakło pół punktu, przepłakała dobe.
    Podziękowali 2E.milia Mle
  • Moi gim i liceum właśnie zdają. Wysłałabym gimnazjalistę do szkoły z internatem najlepiej, w Australii.
    Podziękowali 3E.milia Agnieszka82 Gosia5
  • @Namorowa - też czasem o tym marzę... Ale w ostatnich dniach ten mój duży gimnazjalista jest tak ogarnięty i pomocny, że jakaś nadzieja we mnie kiełkuje, że może już ten najtrudniejszy czas za nami... Matki to są naiwne jednak...  ;)
    Podziękowali 3Gosia5 Namorowa Mle
  • Ech, on generalnie będzie świetnym mężem i ojcem, jest absolutnie fantastycznym starszym bratem i w ogóle ma sporo zalet. Ale jest taaaaaaakim leniem...
    Podziękowali 2Skatarzyna Gosia5
  • skąd to znamy, Z. będzie fantastyczną żoną i matką, ale jest taaaaaaaaakim leniem!
    Podziękowali 1Namorowa
  • Im to lenistwo czasem przechodzi wraz z usamodzielnieniem się. 
    Podziękowali 1Gosia5
  • katarzynamarta powiedział(a):
    Dobra. To który z leni będzie sprzątał, gotował, dziecmi opiekowal, zarabial? 
    Bo jak się taki len z leniem pobiorą... 
    ja? mo nie zarabiam teraz, ale jak potrzebowałam to i owszem.
    Podziękowali 1Gosia5
  • No dobra, niech będzie ja też jestem leniem. Ja się lenię od 17 lat ;) Życie jest piękne jednak
    Podziękowali 1E.milia
  • @Skatarzyna, a z czego ta poprawka? No i pogratuluj córce tych dwóch lat w jednym roku zaliczonych!
    A wszystkim tu piszącym matkom leniwych gimnazjalistów dziękuję za grupę wsparcia :)
    Podziękowali 1Wela
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.