Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Z serii: Co podać gościom....

2456

Komentarz

  • @drakonessa, taki mi się włączył ślinotok na chili con carne, że gdyby nie piątek, już bym w mięsnym była :D.

    A do środka mexykańskiego, jak ma być w wersji "zupowej" można wrzucić też kaszę jaglaną, albo ryż właśnie.
  • Ale to jest jakby nie było Wielkanoc - w kazdy inny dzien ok, ale akutat wtedy mi przynajmniej troszke by to nie pasowało. Mnie tez czeka impreza - bo 27 najstarszy konczy 20 lat, 25 najmłodszy 10, a 7 Marianna skonczyla 5 i nie wszyscy wtedy dotarli na tort. Nas jest 7 + 2 + 2 +2 +2, z tego tylko u nas sa dzieci. Ja pewnie podam jako przystawki to co bylo na śniadanie (bo pewnie i tak beda jajka, wedliny sałatka smieciówka. Potem żurek, a potem jakies pieczone mieso. Upieke jakis duzy tort, + beda mazurki, mam skrzynke jablek, wiec pewnie równiez szarlotka. Sadze, ze i tak wszyscy beda juz pelłni po światecznym sniadaniu, ale cóz, trudno.
  • zgadzam się z Ulą - dobre, ale zupełnie nie świąteczne, w poniedziałek po południu jeszcze, ale nie obiad w Niedzielę.
  • Jak są starsi goście to mogą czuć się zagubieni przy tortilli, młodym pewnie będzie się podobać.
  • Ja zapożyczyłam zwyczaj z rodziny męża, i w Wielkanoc nie gotuję obiadów. Z własnego domu przyniosłam za to zwyczaj barszczu wielkanocnego i to jest jedyne ciepłe danie u nas na Wielkanoc w Niedzielę, a w poniedziałek żur (bo wszyscy lubią). Resztę opędzamy mięsami na zimno, galaretkami i pasztetami przygotowanym wcześniej. Do tego różne sosy na zimno, zielenina jakaś i pieczywo. Ewentualnie zapieczona w piwie z cebulą biała kiełbasa, jak bardzo zimna Wielkanoc.
    My, generalnie prawie bezmięśni. Wielkanoc to u nas jedyny taki czas, gdy wszyscy opychają się mięchem. Aż do obrzydzenia. A potem na cały rok mamy dosyć.
    A! I jeszcze desery są obowiązkowe - baba drożdżowa, duży wybór mazurków, czasem sernik jakiś lub inne ciasto, jak się zdarzy.
  • U nas jest tak jak u Katarzyny, na zimno, plus Strogonow :) na ciepło, jedyne danie.

    I placki, wszyscy czekają na ciasto :).
  • u nas zależy - jak jesteśmy sami inaczej, jak zapraszamy gości inaczej :)
  • My niezależni w te Święta, Mąż zarzadzil pozostanie w domu.

    A koszyczek? Moi synowie chcą mieć swój, my rodzice jeden i Oni wspólnie jeden.

    @Skatarzyna, u Ciebie kazdy swoj nosi?
  • nie, od zawsze jeden wspólny :)
  • U nas też zawsze 1 święto bez gotowanego obiadu, babcia dostałaby zawału, ze w 1 świeto coś sie gotuje!

    Za to hiciorem wielkanocnym jest świąteczna zapiekanka, do której obowiązkowo musi być makaron domowy - krajanka.
    Makaron ugotowany na al dente wrzucamy do brytfany/naczynia zaroodpornego i zapiekamy z: utartym korzeniem chrzanu, wkrojoną i podsmażoną szynką, kiełbasą, boczkiem + jaja gotowane ze święconego.
    Smak niepowtarzalny.
    Do tego ćwikła z chrzanem + żurek/barszcz biały.

    Strogonow u nas nazywa się bograczem i robi się go banalnie, zawsze wychodzi pycha, z mięsa wołowego, pieczarek, papryki etc, ale bez śmietany, za to z dodatkiem ogórka kiszonego na końcu gotowania, który pięknie nadaje smak.

    Z ryżem ok - ale to mało odświętne, już lepiej podać z małymi bułeczkami/pasztecikami drożdżowymi.
  • A czym się różni biały barszcz od żurku?
    Bo mam wrażenie że robimy jakiś mix...
  • @Lila, podaj dokładnie przepis, to zrobiłabym kiedys tego bogracza.
    Strogonowa sciagnelam z Kujaw ;).
  • U nas też barszcz biały na I dzień Świąt, wędliny, jaja, i galareta - to na cały dzień. Plus ciasta oczywista.
    Na drugi dzień to samo, plus schab.

    Z proponowanym meksykańskim to ja się zatrzymałam na tym, że ma być prosto, szybko i smacznie.
    Jak goście bardzo do tradycji przywiązani, to może nie jest to dobry pomysł. Ale jak niekoniecznie - to i bym pizze w kształcie pisanek przygotowała, z pasami z różnych składników, a co. Dzieci lubią, dorośli też. A i na zimno można.
    k.
  • może z innej mąki?
  • Ryz tez mozna ladnie podac, zabarwic kurkuma i w ksztalt uformować od kubelka jakiegos malego, czy kieliszka na jajo, beda male kuleczki :).

    Tylko to dużo pierdzielenia z takimi kulkamk.
  • E, nie tak dużo, @MonikaN.
    Byle ryż nie był ZA bardzo lepki, i żeby z tych filiżanek wychodził. Ja mam jedną malutką dyżurną, posypuję takie kopki pietruchą i papryką.
  • u nas ostatnio hitem są ziemniaki pieczone, bo nikt się nie garnie do obierania, nacinane w nowy dla nas sposób- w cienkie niemal plasterki, ale nie do końca, trzymają się coś jak grzebyk ;) -można ponacinać i natrzeć oliwą z przyprawami nawet poprzedniego dnia, tylko ważne, by odpowiedni gatunek do pieczenia dobrać, świetne są Etola.
  • @kowalka Oj, nic mi nie mow, tez sama sobie slinotok wywolalam, a do jutra daleko....
  • pycha na pewno te ziemniary :P
  • Ziemniaki z kominka też są super.U koleżanki hit imprezowy.Oczywiście raczej nie w święta. Myje się ziemniaczki średniej wielkości i dziabie trochę widelcem, każdego zawija się w alufolię i hop do kominka.Po ok.45 minutach gotowe.Do tego twarożek i ze 3 surówki lub sałatki i gotowe.
  • Żurek jest na zakwasie zytnim, barszcz biały na pszennym.
  • MonikaN - wkleję wieczorem, naprawdę pycha ten przepis, mam go od genialnej śląskiej kucharki, która w mojej rodzinnej okolicy 50% imprez weselnych obsługuje :)
  • W zeszle lato w Krk jedlismy takie ziemniami, juz kilka razy robilismy. A natknelismy się na nie na Kazimierzu.

    Pieczone w folii, potem przekrojone, jeszcze dość ciepłe, wyciagniety srodek, wymerdamy z twarogiem i ze szczypiorem i znów włożone w ziemniak wszystko. Pycha!

    Nie ma Święta ;). Chyba ze we wlasnym, malym gronie.

    Byly Jeszcze kilka rodzajów tych ziemniaków, a my jeszcze meksykańskiego jedlismy wtedy.

    Ale te szczypiorkowo-twarozkowe mega
  • @Lila i @juka - a nie jest tak, że żur to jest zawsze na zakwasie żytnim, a białych barszczy jest dużo różnych? Może być na zakwasie z mąki pszennej, ale może być też np. na kwasie z kiszonej kapusty lub nawet ogórków.
  • A ja myślałam ze barszcz biały to bez zakwasu zupelnir- taki bulion na białej kiełbasie z jajkiem, chrzanem.
    Żur z zakwasem.
    Tak odróżniałam te dwie zupy.

    Fajne to co piszecie ze nie gotujecie w niedziele. Bardzo mi sie to podoba!
    Przez dwa ostatnie lata mieliśmy chrzciny i gości ale teraz luuuuuz i tylko moja mama przyjeżdża do nas jak sie wyśpi po Passze ;-)
    Tez zrobię barszcz a resztę na zimno.
  • U nas praktycznie też sie nie gotuje - odgrzewa sie te pieczenie itp. zrobione wczesniej, ale np. dzieciaki ze swiatecznych dan zwykle preferuja ciasta ;), wiec im dorabiam jakis wypełniacz, zeby mialy normalny obiad. Reszta je albo bez tego, albo symbolicznie po łyżce. Odpadaja wszelkei dania typu robione na swiezo schabowe itp.
  • edytowano marzec 2016
    Mi się zawsze wydawało, że żur bezmięsny ;;)
    My też nie gotujemy w niedzielę, w poniedziałek też nie bo jedziemy w gości.

    Ja od czasu jak zaczęłam się mniej przejmować żarciem świątecznym i sprzątaniem to święta prawdziwsze i ja zadowolona. Piekę max.2 ciasta bo jedno bierzemy w gości, jakieś mięcho na zimno, gotuję jaja, robię ze dwie sałatki i kiełbaskę białą i tyle.
  • Te zimnioki z twarozkiem zaraz zrobię :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.