Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaką książkę teraz czytacie?

1383941434452

Komentarz

  • Zaczynam (tym razem słuchać, a nie czytac) Ossendowskiego „Gasnące ognie”. Powinno byc ciekawie.
  • Elunia powiedział(a):
    Czytanie jest też rozrywką. Tak jak się ogląda czasami seriale, kabarety, słucha nie tylko muzyki klasycznej, tak też czyta się powieści i romanse.

    Mam teraz spory kontakt z seniorami i te seniorki(bo 95% to kobiety, panowie albo tv albo ryby), które czytają nawet te swoje sagi i różne romanse, mają bardziej "aktywny" umysł, ładniej się wypowiadają, szybciej rozumują. Warto czytać i wcale to nie muszą być doniosłe dzieła.
    To prawda, ale w przypadku młodego czytelnika warto pamiętać, że to w dzieciństwie kształtuje się jego gust czytelniczy. Jeśli czyta samą sieczkę trudno oczekiwać, że będzie czytał pozycje bardziej wymagające. A to przecież czas. Jest tyle wartościowych lektur, po co marnować czas?
    Podziękowali 2Aniuszka Barbasia
  • edytowano listopad 2019
    annabe powiedział(a):
    Ja jeszcze chciałabym zapytać o jedną książkę- @Joanna wydaje mi się że Ty polecałaś kiedyś, tylko gdzie ja to znajdę.. 
    Okładka była z jakąś myszką na rakiecie chyba..?? Taka powieść przygodowa z pięknymi ilustracjami.

    Ja dla takich dzieci 8-9 polecam serię 13piętrowy domek na drzewie. Bardzo śmieszna, lekka lektura.
    tak tu ją masz: http://oceanbasni.pl/recenzje/lot-marzen/
    i jeszcze jest druga o myszy tego autora - Torbena Kuhlmanna - o wyprawie na księżyc :)
    a teraz szukając w grafice google odkryłam że są też kolejne, ale nie wiem czy przetłumaczone

  • @Joannna, od wymagającej lektury do sieczki jest długa droga. Ważniejsza od formy jest treść. Wiele czytadeł to piękne historie, pisane ładnym językiem, niosące pozytywne treści. Jeśli będziemy uczyć, ze czytanie=wymagająca lektura, to założę się, że stan czytelnictwa w Polsce jeszcze długo się nie podniesie. A kto czyta czytadła chętniej sięgnie od czasu do czasu po coś wymagającego, niż ten, kto niczego nie czyta.
    Tam na marginesie. W dzieciństwie zaczytywałam się w Szklarskim. Jako dorosła sięgnęłam po tę lekturę i nie mogłam przebrnąć. Język, prosty, toporny, fabuła przewidywalna, dialogi niewyszukane. Ale nie żałuję tych emocji towarzyszących książkom, czytania pod kołdrą i przy okazji zaciekawienia światem i przyrodą.
    Podziękowali 1nowa
  • Basniobor moja mlodsza corka pozyczyla sobie w bibliotece w formie audiobooka. Sluchali razam z bratem. Ciagnelo ich do tego jak magnes. Przysluchalam sie kilka razy. Tresci wielce watpliwe, duzo agresji. Wlosy mi stanely deba. Maz tez zaczal sie przysluchiwac mimochodem - to samo wrazenie co ja. Kazalismy to oddac w try miga.
    Podziękowali 2Joannna Barbasia
  • @Rejczel, no mnie się od razu nie podobało, ale ja w ogóle nie lubię fantastyki. Moja siostra podarowała córce. Ta przeczytała jednym tchem. Opinie w necie sprzeczne. Nie chce mi się tego czytać. I jak żyć? No, co robić? Ona chce czytać dalej...

  • tak to było kiedy nie było smartfonów, Wołyń, początek XX wieku
  • @Prayboy, świetne zdjęcie:) Ciekawe, co czytają...
    Podziękowali 1nowa
  • Dziekuje @joanna !!  :*
    Podziękowali 1Joannna
  • Gosia5 powiedział(a):
    @Joannna , pytam o tę niewielką wartość literacką. Co to właściwie jest wartość literacka? Słowa tak trudne, ze szukamy ich w słowniku? Zdania tak długie, że pod koniec zapominamy, co było na początku? Fabuła tak dołująca, że nic tylko się załamać? A może nowe, wywrotowe treści, np antypolskość, problemy z tożsamością płciową? Jak to się ma do literatury dziecięcej?
    Pisząc "modne" miałam na myśli to, że ostatnio często je słyszę. Ktoś czyta dobrą powieść, ciekawą, wciągającą, z wartościami i ciekawymi bohaterami, ale inny macha ręką lekceważąco i mówi "czytadło". Tylko że kiedyś wielka literatura była takimi "czytadłami". Sienkiewicz, Orzeszkowa. Toż oni na kilogramy pisali!
    Zatem, ad meritum. Jak zmierzyć wartościową literaturę? Zwłaszcza dla dzieci?

    wartość literacka polega m.in na jakości i artyzmie języka, odkrywczości, oryginalności dzieła, konstrukcji fabuły i bohaterów, głębi myśli, oczywiście również logiczności i spójności fabuły.

    Znam się znacznie lepiej na literaturze dla dorosłych niż dla dzieci (tę drugą dopiero zaczynam odkrywać z moimi) ale mam taką refleksję, że naprawdę dobre książki dla dzieci, to te, które czyta się z przyjemnością również w dorosłym życiu, bez poczucia zażenowania ich infantylnością.


  • @annabe, ten wielopiętrowy domek to same obrazki i trochę głupawego tekstu. Mąż to chciał czytać dzieciom, ale nie dał rady. Wyrzucenie jakiegoś zwierzaka przez okno przeważyło szalę. To już Mikołajek lepszy. Wiem, są różne gusta, ale po prostu uczulam, by sprawdzić książkę i samemu ocenić. Basniobor też, widzę, kontrowersyjny...
    Podziękowali 1Joannna
  • "Zanim wyjedziesz w Bieszczady"
  • Właśnie skończyłam "Dom dzienny, dom nocny" Olgi Tokarczuk. To była bardzo dziwna lektura. Nietypowa powieść, właściwie zbiór przemyśleń i opowiadań, napisana pięknym, poetyckim językiem, ale tak dziwaczna i ponura, że brnęłam przez nią z ogromnym wysiłkiem, przede wszystkim emocjonalnym. Światopoglądowo też mi zgrzytało. Krótko mówiąc, Oldze Tokarczuk już dziękuję.
    Podziękowali 3Polly Natalia babka4
  • Lubię czytadła, im jestem starsza, im mam więcej problemów w codziennym życiu bardziej, traktuje czytanie jako odskocznię od rzeczywistości. 
    Aktualnie czytam "Życie nie całkiem spokojne" Joanny Chmielewskiej
    Podziękowali 1nowa
  • @asia, ja też lubię literaturę popularną. Tokarczuk przeczytałam, bo tyle się o niej mówi, że postanowiłam zapoznać się z jej twórczością. To była odskocznia od rzeczywistości, bo taka "odjechana" jest ta książka, że z rzeczywistością ma niewiele wspólnego, ale przygnębiająca odskocznia... Nie polecam. A po Chmielewską muszę sięgnąć. Tylu czytelników ją poleca...
    Podziękowali 1asia
  • @Gosia5 o Tokarczuk się nie wypowiem, bo nie czytałam, Chmielewską lubię za poczucie humoru, za pokazywanie absurdów PRL-u z przymrużeniem oka, za lekkość pióra, jej książki to takie typowe czytadła na poprawę humoru. Znam kilka osób, którym taki styl nie odpowiada, więc ja jakoś tak usilnie nie namawiam
    Podziękowali 2nowa Gosia5
  • Polećcie mi coś dla mężczyzny. Wierzący, spokojny człowiek. Lubi książki związane z wiarą. Ale myślę że inna tematyka-wciągająca będzie super :)
  • Jak nie czytał to Wiktora (Viktora?) Frankla „Człowiek w poszukiwaniu sensu”. Bdb! Jeszcze mam na przerwę świąteczna od niego do przeczytania „Bóg ukryty”, tez powinna być dobra.
  • I jeszcze bardzo dobrze napisana książka „okolokoscielna” „Konklawe” Roberta Harrisa, sensacyjna
  • A co do Ossendowskiego, to podoba mi sie! W ogole na początku nie zaskoczyłam, ze on tam w Miedzywojniu pojechał. Tak słucham i mysle, ze niezły ekscentryk, tak sobie z Warszawy do Izraela pociągiem jechać  :D 
    Dobrze pisze, ciekawie i podrozniczo i historycznie, pokazują jak to kiedys podróże wyglądały, zupełnie inna bajka.
  • asia powiedział(a):
    Lubię czytadła, im jestem starsza, im mam więcej problemów w codziennym życiu bardziej, traktuje czytanie jako odskocznię od rzeczywistości. 
    Aktualnie czytam "Życie nie całkiem spokojne" Joanny Chmielewskiej


    Chmielewska jest kapitalna , a czytałaś " całe zdanie nieboszczyka" ogólnie lubi wracać do jej książek
    Podziękowali 1asia
  • annabe powiedział(a):
    Polećcie mi coś dla mężczyzny. Wierzący, spokojny człowiek. Lubi książki związane z wiarą. Ale myślę że inna tematyka-wciągająca będzie super :)
    Michael D. O'Brien
    Podziękowali 1annabe
  • @annabe dla mezczyzny polecilabym zbior 15 opowiadan Jeffreya Archera "Krotko mowiac". Inteligentnie, dowcipnie, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, przykuwająco. Archer to jeden z najlepszy brytyjskich pisarzy. 
  • nowa powiedział(a):
    asia powiedział(a):
    Lubię czytadła, im jestem starsza, im mam więcej problemów w codziennym życiu bardziej, traktuje czytanie jako odskocznię od rzeczywistości. 
    Aktualnie czytam "Życie nie całkiem spokojne" Joanny Chmielewskiej


    Chmielewska jest kapitalna , a czytałaś " całe zdanie nieboszczyka" ogólnie lubi wracać do jej książek
    Czytałam wszystko, co jest w naszej bibliotece, generalnie bardziej mi się podobają starsze pozycje, bardzo lubię Autobiografię, zwłaszcza 3 pierwsze tomy. "Życie nie całkiem spokojne" to taka skrócona wersja Autobiografii, kupiłam sobie, bo była w Biedronce za 9 zł na wyprzedaży :)
  • Mózg psychopaty.
  • @Prayboy, jakoś to psychopatycznie zabrzmiało :)
  • Zaczęłam czytać "Udręką i ekstaza". 
    Dobrze się czyta.
    Podziękowali 1Prayboy
  • @Małgorzata32 to jedna z ulubionych książek mojej wczesnej młodości :)
    Podziękowali 1Prayboy
  • edytowano 4 styczeń
    Żuawi nicości K. Tyszki-Drozdowskiego. Rewelacja- choc momentami czuję sie jak idiotka;) 
    Leonardo da Vinci The Hights of the Mind, Charlsa Nicholl - bdb

    I zaczełam A literary Tour of Italy, Tima Parksa - fajnie sie czyta

    Północ i poludnie Cichockiego - super

    Jak znaleźć dobrą żonę  + Daj się odkryć czyli jak przykuć jego uwagę Gungora - to do recenzji. Nie trawię Gungora.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.