Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaką książkę teraz czytacie?

14748505253

Komentarz

  • A teraz zabieram się za 

    Danuta Szaflarska Jej czas - Gabriel Michalik

  • @MAFJa, dzięki, juz przeczytalam, ale nie zapamiętałam ;). Mam laktacyjny obrzęk mózgu haha
  • Gosia5 powiedział(a):
    @kika0, podobno ruszają od poniedziałku.


    Moja niestety nie, dzwonił od razu w poniedziałek. A czeka na mnie zamówiona i wyczekana przed kwarantanną książka. Ciekawe czy nadal jest dla mnie zapisana...
    Podziękowali 1Gosia5
  • Bł. Conchita
    Maria Concepcion Cabrera de Armida
    Dziennik duchowy żony i matki

    błogosławiona matka dziewięciorga dzieci i założycielka zakonów.
    Fantastyczna lektura!
  • Aneczka08 powiedział(a):
    Bł. Conchita
    Maria Concepcion Cabrera de Armida
    Dziennik duchowy żony i matki

    błogosławiona matka dziewięciorga dzieci i założycielka zakonów.
    Fantastyczna lektura!
    Lubię takie tematy. Dzięki 
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Kecharitomene ks Chmielewskiego
    Zbierałam się parę tygodni żeby zacząć
    Początek dobrych przemyśleń
    Skończyłam czytać wczoraj - idealnie na początek nowenny :)
  • Aneczka08 powiedział(a):
    Bł. Conchita
    Maria Concepcion Cabrera de Armida
    Dziennik duchowy żony i matki

    błogosławiona matka dziewięciorga dzieci i założycielka zakonów.
    Fantastyczna lektura!
    Dzięki @Aneczka08! U mnie leży i czeka na swoją kolej.
  • ola_g powiedział(a):
    Kecharitomene ks Chmielewskiego
    Zbierałam się parę tygodni żeby zacząć
    Początek dobrych przemyśleń
    Skończyłam czytać wczoraj - idealnie na początek nowenny :)
    I jak po lekturze?
    Ja zaczynałam dwa razy i odłożyłam.
    Może nie ten czas?
    Za to znajomą, której pożyczyłem była zachwycona. 
  • Aneczka08 powiedział(a):
    Bł. Conchita
    Maria Concepcion Cabrera de Armida
    Dziennik duchowy żony i matki

    błogosławiona matka dziewięciorga dzieci i założycielka zakonów.
    Fantastyczna lektura!

    Znam postać, ale nie znam dzienników. Może już czas?
  • Czy ktoś może zna  "Chcę widzieć Jezusa" Marii Szamot? Zastanawiam się czy kupić.
    Podziękowali 1Agnicha
  • Mamy 
    Super
    Podziękowali 1Polly
  • Nie brzmi zbyt ciekawie, ale komuś może się podobać
  • Coralgol powiedział(a):
    Nie brzmi zbyt ciekawie, ale komuś może się podobać
    Może warto choć zobaczyć;)
  • Aneczka08 powiedział(a):
    Bł. Conchita
    Maria Concepcion Cabrera de Armida
    Dziennik duchowy żony i matki

    błogosławiona matka dziewięciorga dzieci i założycielka zakonów.
    Fantastyczna lektura!
    Dobrze się czyta. Zaczęłam, dziś doszła w przesyłce. 
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Joanna Beretta Molla i Piotr Molla Listy- właśnie skończyłam, polecam :)
    Podziękowali 2Agnicha AgaMaria
  • Agnieszka88 powiedział(a):
    Joanna Beretta Molla i Piotr Molla Listy- właśnie skończyłam, polecam :)

    Ja też polecam, choć dawno już czytałam. Piękne.
    Podziękowali 2Agnieszka88 AgaMaria
  • Historia antykultury Krzysztofa Karonia. Polecam. Czyta się to super a rzeczy dość skomplikowane.
  • "Lala" Jacka Dehnela. Straszny chaos. Ale historie ciekawe
  • Położna z Auschwitz..  myślałam po pierwszym rozdziale że nie dam rady w ciąży..  Ale całość fajna.. na jeden haps w zasadzie.. dobrze się czyta
  • @MAFja, ja odłożyłam po niecałym pierwszym rozdziale, nie dałam rady w ciąży.
  • Gdzie teraz kupujecie książki wysyłkowo, gdzie najkorzystniej? Z kartą 3+ gdzieś były zniżki, ale nie pamiętam gdzie.
  • edytowano 30 maj
    Kupiłam Kydryńskiego ostatnią Dal
    Trochę czekam z lekturą
    Ale zdjęcia cudne
    I chce dokończyć polecana przez Małgorzata W Paryżu dzieci nie płaczą
    Ale jakoś drugie podejście i trudno 
    Może z braku czasu
  • Agnicha powiedział(a):

    I chce dokończyć polecana przez Małgorzata W Paryżu dzieci nie płaczą
    Ale jakoś drugie podejście i trudno 
    Może z braku czasu

    @Agnicha, ta książka jest świetna. To wspaniałe remedium na dzisiejszy dzieciocentryzm, w dodatku napisana fajnym, dowcipnym jeżykiem.
    Podziękowali 1Agnicha
  • @Polly mam kilkadziesiąt stron za sobą Ale jakoś nie mogę chwycić jej. Może nie ten czas. Mam na swojej półce. Może się doczeka
    Podziękowali 1Polly
  • Na poprawę humoru polecam głupawą, ale śmieszną komedyjkę "Wyszczekana miłość" Joanny Szarańskiej. A wielbicielom romansów chrześcijańskich proponuję niezawodną jak dla mnie Denise Hunter. Wszystkie jej książki pochłaniam. Nic ambitnego, wiem, ale książka też może być rozrywką, a nie tylko kolejnym życiowym wyzwaniem ;) 
  • czytam, zakupioną za 4,99 w Biedrze Chmielewską ;)
  • taką polecanke znalazłem, wydaje się zachęcająca

    https://magazynkreda.pl/kredabook/
    Książka środowiska magazynu kreda. Jestem w trakcie lektury. Na podstawie zebranych informacji i przeczytanych kilkudziesięciu stron moim skromnym... ciekawe środowisko, związane m.in z edukacją domową, ale też montessori. Od strony światopoglądowej rodziny/artykuły/treści wydają się bez zarzutu (myślę, że część piszących rodzin w ogóle uczęszcza na Tridentinę). Sama Książka to solidny przekaz wiedzy z wielu obszarów związanych z wychowaniem i nauczaniem i kopalnia pomysłów w odwiecznym pytaniu rodziców quid hoc fecit z tymi dziećmi. Myśl przewodnia to wielka zachęta do mocnego wszechstronnego zaangażowania się rodziców już to w kontakt z naturą, już to w czytanie, kontakt ze sztuką, muzyką. Aurea mediocritas jeśli chodzi o korzystanie z mediów elektronicznych.

    https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/7309/co-teraz-czytacie-i-co-polecacie/p13
  • Michał Majchrzak "W ciszy i w ciemności" - autobiografia 35-latka z Zespołem Ushera*. Opis jego choroby i zmagania z nią, a do tego wspomnienia z licznych biegów, wypraw, triatlonów. Tchnie optymizmem i daje do myślenia.
    *90% ubytku słuchu i postępująca utrata wzroku
    Podziękowali 1Monira
  • Aga85 powiedział(a):
    Ja z kolei mogę polecić coś bardzo przyjemnego do czytania na obecny czas:) James Herriot i  ksiązki, opisujący jego praktykę weterynarza w przedwojennej Anglii. Wesoła, wzruszająca, zabawna i lekka . Dobra też dla młodzieży.

    Gwoli ścisłości - także czas wojny i po niej :)
  • Zmarł świetny pisarz:

    Dodano nowy wpis na Myśl Konserwatywna

    Prof. Bartyzel: Ostatni Francuz (Jean Raspail R.I.P.)

    Autor: Mariusz Matuszewski

    Tak jak w życiu i twórczości śp. Jeana Raspaila, tak samo również w jego umieraniu nie było niczego przypadkowego, było on bowiem pełne sensu i symbolicznych znaków. Sędziwy pisarz, który za niecały miesiąc mógłby obchodzić swoje 95 urodziny, już od grudnia ubiegłego roku przebywał w Centrum Gerontologicznym im. Henryka Dunanta szpitala Czerwonego Krzyża w Paryżu, a z powodu drakońskich restrykcji epidemiologicznych przez wiele tygodni musiał pozostawać w izolacji, bez kontaktu z rodziną. To i tak wielka łaska od Boga, że mógł przyjąć sakrament Ostatniego Namaszczenia. Umarł 13 czerwca – w dniu, w którym w Paryżu uniosła się fala zamieszek wznieconych przez lewacką i imigrancką dzicz, dyszącą żądzą mordu pod otwarcie wznoszonym hasłem: „Śmierć Białym!”. Oto objawił się prawdziwy „człowiek natury”, bez wędzidła moralności, religii, cywilizacji i władzy, wymyślony i wyidealizowany przez „oświeconych” głupców, którzy Francję i Europę doprowadzili do stanu bezbrzeżnego upadku. Kiedy w 1821 roku w odległym Turynie wybuchła kolejna rewolucja, czujący swój zbliżający się koniec jeden z mistrzów intelektualnych Raspaila – Joseph hr. de Maistre – powiedział: umieram razem z Europą. W świetle dzisiejszego stanu rzeczy te słowa mogą wydawać się przesadne – wszakże sabaudzki myśliciel widział zaledwie pierwsze rysy pękającego gmachu cywilizacji europejskiej – natomiast powiedzieć, że Raspail umarł razem z Francją, graniczy już nieomal z pewnością. Powiedzieć też, a dokładniej przypomnieć, że jako autor Obozu świętych był profetą, który wieszczył to, co się obecnie dzieje, jest już właściwie banałem; lepiej rzec, że dzieło to było narracją historii stającej się w jego wyobraźni.

    Zamknięta już twórczość Jeana Raspaila zdumiewa jednak nie tylko potęgą jego wyobraźni, ale również wielością odmian gatunkowych, a przede wszystkim tym, że zawsze dotyczy spraw najwyższej wagi. Pisarza tego nie interesowały błahostki ani pusta wirtuozeria słowna. Raspail nie był formalnym nowatorem, jego twórczość znajduje się na antypodach przereklamowanej i zwyczajnie nudnej nouveau roman. Jego sposób opowiadania jest niespieszny, wręcz drażniący świadomie czytelnika zakrywaniem sugerowanej od początku tajemnicy, której „rąbek” zresztą wcale nie musi być do końca odsłonięty i jednoznacznie wyjaśniony, co widać zwłaszcza w powieści Oczy Ireny. Za to jego narrator jest nie tylko, jak w dawnych powieściach, „wszechwiedzący”, ale wręcz ostentacyjnie utożsamiający się z podmiotem autorskim, co sugeruje trop autobiograficzny, lecz niekoniecznie musi on być prawdą, nawet jeśli – a może nawet jest to trop celowo fałszywie podrzucany – znów jak w Oczach Ireny, narratorem jest pisarz Fryderyk, który pracuje w bólach nad powieścią Siedmiu jeźdźców, faktycznie napisaną przez Raspaila. Nie wszyscy bohaterowie Raspaila muszą być postaciami wielkimi w formacie historycznym, koniecznie jednak muszą mieć znamiona niepospolitości ducha, choćby to miało być szaleństwo uporu w dążeniu do wykrojenia sobie na mapie świata własnego królestwa, jak to czyni bohater powieści Ja, Antoni de Tounens, król Patagonii. Jego Wysokość Ludwik Dwudziesty tego imienia trafnie zauważył, że będzie nam brakowało tej zawadiackiej brawury (panache), jaka znamionowała życie i pisarstwo Raspaila. Bez wątpienia nadawała ona pisarzowi znamię jakiejś wiecznej młodzieńczości prawie do końca jego dni. Widać było ową panache zarówno w jego pasji globtroterskiej oraz w najbardziej spektakularnym akcie jego życia, jakim było zorganizowanie wielkiej manifestacji monarchistycznej w Paryżu 21 stycznia 1993 roku, w dwusetną rocznicę królobójczego mordu na Ludwiku XVI, czy choćby w uczynieniu osnową fabuły powieści Pierścień Rybaka niepokojącego pytania, czy to jednak nie sukcesja „awiniońska”, a nie „rzymska”, była prawowita w okresie tzw. wielkiej schizmy zachodniej i czy można przejść tak bezproblemowo do uznania jej za niebyłą, jeśli trwała dłużej, niż notuje to urzędowa historia?

    W dwu zwłaszcza powieściach – we wspomnianych już Oczach Ireny oraz w Miłosierdziu – Raspail z wyjątkową siłą dotyka metafizycznej krawędzi zła, rozpoznawanego w dogmatycznej i antropologicznej perspektywie chrześcijaństwa. Od czasów Bernanosa nie było w literaturze francuskiej, a może i powszechnej, nikogo, kto by tak odważnie i namacalnie potrafił ukazać działanie szatana w świecie i w ludzkiej duszy, z drugiej zaś strony także autentycznie katolicki sens miłosierdzia, skruchy, przebaczenia. Dodajmy, że osobista duchowość pisarza była religijnością czystego dziecka modlącego się najchętniej do Przenajświętszej Maryi Panny śpiewaniem w pustej kapliczce starej francuskiej pieśni maryjnej kończącej się słowami catholique et Français toujours! [Zawsze katolicki i francuski]

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.