Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Co się dzieje w kurii gdanskiej?

1567911

Komentarz

  • P...a, ch..j to też nazwy części ciała, a jednak w dobrym towarzystwie raczej nie padną re słowa. D..a, co innego, sama nadużywam chichocząc niezmiennie  :|
    Podziękowali 2Skatarzyna makodorzyk
  • Co wy macie z ta „dupą” ze ja tak kropkujecie? ;)
  • Dupa to dupa 
    ch.j nie słyszałam by mówiono opisując części ciała. Penis raczej.
    P...a nie wiem o co dokładnie chodzi :)
  • Aż sobie wyobraziłam jak ktoś mówi „ty penisie!”  :D
  • Jak mówię to nie kropkuję  ;) ale  może by się niektórzy zgorszyli, więc po co całe pisac
  • katarzynamarta2 powiedział(a):
    Od kiedy to nazwa części ciała jest niecenzuralnym słowem?
    Czyli widzimy, że sprawa słów wulgarnych jest mocno uznaniowa.
    Podziękowali 1Katia
  • Ok. Dziwne. Ręka, noga, głowa... nie kropkujecie 
  • Ale OT głupi wiec już nie ciągnijmy  :#
  • edytowano listopad 2019
    Maciek_bs powiedział(a):
    katarzynamarta2 powiedział(a):
    Od kiedy to nazwa części ciała jest niecenzuralnym słowem?
    Czyli widzimy, że sprawa słów wulgarnych jest mocno uznaniowa.
     Nie jest. Ale dla kogoś kto szuka usprawiedliwienia dla przekleństw typu k.wa, spier.laj itp może i jest uznaniowa. Dla kogoś kto używa tych słów by kogoś zranić, ośmieszyć, poniżyć może i jest uznaniowa także. 

    Słowo „dupa” jest określeniem części ciała i w przytoczonym fragmencie, który miał świadczyć o tym ze ktoś ceniony tez używa wulgaryzmów, był przykładem chybionym, bo odnosił się on właśnie do zwykłego siedzenia na dupie jako części ciała. 
  • makodorzyk powiedział(a):
    Tak, @Klarcia ale jeszcze są ofiary za Msze święte, chrzty, wypominki, msze święte gregorianskie......oraz pogrzeby. Wiem, że z tym ostatnim to przykry dla Ciebie niedawno temat ale byłabyś konsekwentna w nie daniu księdzu ofiary gdybyś mieszkała na terenie archidiecezji gdańskiej?

    Taca to akurat niewielki procent "dobrowolnego dochodu" od wiernych, sądzę po tych złotówkach i dwuzłotówkach w niedzielnych koszykach  :)

    Taca nie idzie na utrzymanie księży, ale budynku kościelnego. Jednak raz w miesiącu tacę trzeba odprowadzić dla Kurii i raz na jakiś czas na KUL.
    A co do innych "wydatków" - wybrałabym sobie taką parafię, w której posługują księża świadczący ewangelię swoim życiem. Myślę, nawet w Gdańsku są księża godni swojego powołania.

    Nota bene - ja mam wyjątkowy komfort. Opłaty pogrzebowe miałam tylko w komunalnym, proboszczowi dałam skromną ofiarę, ale wcześniej upewniłam się, że to porządny gość. Gdy braliśmy ślub kościelny, to ks. Jacek nie tylko nie wziął ofiary, ale zafundował nam bilety lotnicze do Polski.
    Gdy Myszaty żył, to odprowadzaliśmy składkę na ośrodek i wspieraliśmy jednego z księży, który potrzebuje fundusze na ewangelizację. Ale gdy dotykała nas bieda, to wtedy księża nas wspierali.

    Podziękowali 1makodorzyk
  • W Gdańsku są cudowni i porządni księża. Szkoda, że mają takiego zwierzchnika. 

    Podziękowali 2makodorzyk Klarcia
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Trudno nie zauważyć, że najczęściej celem ataków są ci duchowni, którzy nie utożsamiają się z tzw. „Kościołem otwartym”, nie podzielają stanowiska „Gazety Wyborczej”, TVN, „Newsweeka”, „Tygodnika Powszechnego” i „Więzi”. Po bezpardonowych atakach na abp. Marka Jędraszewskiego znowu na cel wzięto abp. Sławoja Leszka Głódzia. Ale spokoju nie zaznają również emerytowani już abp Henryk Hoser SAC i abp Józef Michalik. Pewnie nie każdy z nich jest człowiekiem świątobliwym. Ale nie zgodzę się, że to akurat najwięksi grzesznicy w episkopacie. Coś o tym wiem.

    Z abp. Głódziem wielokrotnie prowadziliśmy spory i kłótnie. Padały ostre słowa, bywały ciche dni. Jednak to on był pierwszym biskupem, od którego usłyszałem słowo „przepraszam”. Jestem mu wdzięczny również za to, że kiedy trzeba było, to użył niecenzuralnego słowa, aby uciszyć szkalującego mnie innego hierarchę. Bo mimo swoich wad abp Głódź jest człowiekiem, który ma sumienie, poczucie sprawiedliwości i wierzy w Sąd Boży. A jeśli musiał spłacić gigantyczne obciążenia archidiecezji gdańskiej powstałe za czasów jego poprzednika, to pozostaje tylko zapytać, gdzie byli ci, którzy dzisiaj oskarżają abp Głódzia, gdy owe „nieprawidłowości” powstawały? Pierwsze skrzypce wśród garstki manifestantów, którzy chcą „odzyskać Kościół”, gra ta sama kobieta, która na gejowskiej paradzie w Gdańsku niosła bluźnierczy feretron z waginą. O taki „kościół” im chodzi?

    Lewica nie bierze jeńców i nie pertraktuje. Idzie szturmem. Arcybiskupowi Głódziowi nie pomogło nawet to, że na pogrzebie śp. Pawła Adamowicza przyzwolił na usadzenie prezydenta Andrzeja Dudy – wbrew protokołowi – w piątej ławce pod filarem. Abp Głódź nigdy nie będzie należał do ich świata. Warto, żebyśmy z tego doświadczenia wyciągnęli wnioski. Nie wolno lekceważyć przyjaciół. Nie należy podcinać skrzydeł tym, którzy szczerze chcą trwać w Chrystusowym Kościele i go bronić. Weźmy dla przykładu organizatorów akcji ewangelizacyjnych „Polska pod krzyżem” i wcześniejszych, którzy w wielu diecezjach wciąż odbijają się od ściany. Ich trzeba formować w wierze, ale czyż oni sami o to nie proszą?

    ks. Henryk Zieliński
    Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
    http://idziemy.pl/komentarze/jaki-kosciol-/3122


    Powiem tak - tym razem atak na ks. abp Głodzia ma mocne podstawy. Być może hierarcha się nawrócił i już nie ma w gębie rynsztoka - tego nie wiem. Wiem natomiast, że jego zachowanie było skandaliczne (na jego tle, bp: Jędraszewski, Hoser i Michalik, to osoby wręcz święte) i stawanie w obronie tego hierarchy, tylko dlatego, że nie jest akceptowany przez lewaków, jest zwyczajnie głupie.
    A to, że apb Głódz przyzwolił na poniżenie głowy państwa, bo chciał się lewakom przypodobać (może wziął za to grubą kopertę?) - też o nim zle świadczy.
  • "Słowo „dupa” jest określeniem części ciała i w przytoczonym fragmencie, który miał świadczyć o tym ze ktoś ceniony tez używa wulgaryzmów, był przykładem chybionym, bo odnosił się on właśnie do zwykłego siedzenia na dupie jako części ciała."

    Ale wiesz, że ta część ciała nazywa się "pośladki", ewentualnie "pupa", jak chcesz powiedzieć bardziej pieszczotliwie? Słowo na "d" jest takim samym wulgaryzmem, jak inne.
    Podziękowali 3monia3 Katia Aga85
  • Maciek_bs powiedział(a):
    A celebrans wymieniający dwóch papieży to też ciekawe zjawisko przyrodnicze. Ciekawe, ilu widział Panów Jezusów?

    Jeden z "moich" księży też modli się i za papieża Franciszka i za papieża seniora. uważam, że nie ma w tym nic dziwnego.
  • Jeżeli robi to w ramach Modlitwy Eucharystycznej, to łamie przepisy liturgiczne. Wymienia się aktualnie panującego papieża, a nie zmarłych, czy emerytowanych.
  • Co to znaczy "mój" ksiądz?


    Ludzie kochane, to nie widzicie, że wrogowie  Kościoła Chrystusowego wciągają Was w swoją wojnę?

    W sprawie arcybiskupa (tego czy innego) my możemy się modlić, modlić, modlić...

    Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki.  Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami.


    +++



  • Divide et impera.

    Dziel i rządź.

    Damy się podzielić i tutaj?!
    Podziękowali 2Kresowianka Katia
  • Dużo ostatnio myślę o podejściu św. Katarzyny ze Sieny... O bezkompromisowym upominaniu, ogromnej miłości, modlitwie i pokucie w intencji bladzacych księży. 
    Jednanie Kościoła to był jej charyzmat. 
    Podziękowali 1makodorzyk
  • Jakby ktoś miał chwilę to warto przeczytać "Oblężenie niebios" de Wohla. Beletryzowana biografia sw.Katarzyny ze Sieny.
    Podziękowali 2Berenika OlaOdPawla
  • O, to już księża którzy wystosowali list na arcybiskupa do Watykanu mają swoją patronkę od świętego upominania przełożonych. Pewnie o tym wiedzą.....
  • edytowano listopad 2019
    Berenika powiedział(a):
    Divide et impera.

    Dziel i rządź.

    Damy się podzielić i tutaj?!

    Nie zauważam w tej dyskusji byśmy się jakos specjalnie dzielili. Raczej nikt nie zaprzecza że biskup mógł się źle zachowywać wobec ksieży (np. przeklinac ;) jak to zostało już ustalone). Rozchodzi się raczej o to jak powinni zareagować zarówno księża jak i my świeccy oraz o sporny udział mediów w tym wszystkim. Tu ciekawe spostrzeżenia i różnice w poglądach.

    Edith. Obejrzałam dopiero teraz ten reportaż z TVN i rzeczywiście przedstawiony tam Głódź od tej najgorszej strony, film obliczony na wywołanie oburzenia i jak widać po reakcjach efektywnie.
    Podziękowali 1Maciek_bs
  • Berenika powiedział(a):
    Co to znaczy "mój" ksiądz?


    W sprawie arcybiskupa (tego czy innego) my możemy się modlić, modlić, modlić...

    Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki.  Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami.


    +++




    1. "Moi" księża"  znaczy - ci z którymi mam personalne, osobiste kontakty. Na ogół posługują w Ruchu Światło-Życie.

    2. Nie zgadzam się z tezą, że mamy poprzestać na modlitwie. Czasy bezwolnych owieczek, robionych w bambuko przez kler odeszły już w niebyt. Nie muszę chyba mówić, że duchowni ordynarnie wykorzystywali milczenie swoich owieczek - m.in. księżą pedofile, w zdecydowanej wywodzą się z formacji trydenckiej.
  • Teraz to już jesteś złośliwa. Księża pedofile wywodzą się z czasów, kiedy Kościół miał mniej wykształcone normy dyscyplinarne w kierunku zboczeń seksualnych wśród kleryków. Dopiero Benedykt XVI to zasadniczo zmienił, więc po SW2 minęło kilka dziesięcioleci. Z Trydentem nie ma to nic wspólnego.
    Podziękowali 1Katia
  • W przypadku pedofilii czy innych karalnych przestępstw jest oczywiste, że nie można milczeć i chyba nikt do tego nie nawołuje. Ta sprawa jest delikatniejsza bo dotyczy relacji i  stosunków między ludzkich między ksiezmi a ich hierarchą. 
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Teraz to już jesteś złośliwa. Księża pedofile wywodzą się z czasów, kiedy Kościół miał mniej wykształcone normy dyscyplinarne w kierunku zboczeń seksualnych wśród kleryków. Dopiero Benedykt XVI to zasadniczo zmienił, więc po SW2 minęło kilka dziesięcioleci. Z Trydentem nie ma to nic wspólnego.

    Moim zdaniem - ma. Bowiem przede kilkoma dekadami, wierni byli mocno zastraszeni, nawet gdy widzieli największe łajdactwo księży, to bali się cokolwiek na ten temat publicznie powiedzieć. Z tego co się orientuję - zmiany na tym polu nastąpiły dopiero po SV II; wtedy to zostało podkreślone, ze laikat ma w Kościele takie same prawa, jak duchowieństwo, że Kościołem są wszyscy doń przynależący.
     Ksiądz przestał być autorytetem tylko z tego powodu, że jest księdzem.
  • edytowano listopad 2019
    Nie muszę chyba mówić, że duchowni ordynarnie wykorzystywali milczenie swoich owieczek - m.in. księżą pedofile, w zdecydowanej wywodzą się z formacji trydenckiej.


    Księża pedofile wywodzą się w Polsce np. z szeregów SB-ków.

    Ogólnie księża nędzni moralnie wywodzą się z braku formacji i z nikczemnej kondycji ludzkiej po grzechu pierworodnym.


    Ci z trydenckiej to jacyś straaaaasznie długowieczni musieliby być.




    Podziękowali 2ola_g Katia
  • Nie zgadzam się z tezą, że mamy poprzestać na modlitwie. Czasy bezwolnych owieczek, robionych w bambuko przez kler odeszły już w niebyt. 


    Mówisz jak Marks i następcy. 
    Podziękowali 1Katia
  • Owieczki nie muszą być bezwolne, po prostu niech będą na swoim miejscu.


    Wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami. Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa do stosowania zgodnie z wiarą; bądź to urząd diakona dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela dla wypełniania czynności nauczycielskich; bądź dar upominania dla karcenia. Kto zajmuje się rozdawaniem, niech to czyni ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, niech działa z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, niech to czyni ochoczo. Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. 
    Podziękowali 2ola_g Katia
  • "zmiany na tym polu nastąpiły dopiero po SV II; wtedy to zostało podkreślone, ze laikat ma w Kościele takie same prawa, jak duchowieństwo, że Kościołem są wszyscy doń przynależący"

    Nigdy nikt nie wykluczał świeckich z Kościoła. A zmiany po SW2 nastąpiły z inicjatywy duchowieństwa i w takim zakresie, jakiego duchowieństwo chciało. Kościół ma ustrój hierarchiczny z woli samego Jezusa.
    Podziękowali 1Klarcia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.