Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

O kobiecych fanpage'ach katolickich - brzmi znajomo?

Tekst jest bardzo długi - warto przeczytać do konca tu: https://www.facebook.com/114088036725163/posts/249314153202550/

Niektóre zagrania w nim opisane są łudząco podobne do....




Niniejszy tekst to kontynuacja podjętej przeze mnie tematyki systemowej przemocy wobec kobiet w Kościele i najprawdopodobniej ostatni artykuł, jaki w ogóle napiszę na temat Kościoła (polecam dbać o zdrowie psychiczne). Traktuję go również jako ostateczne zamknięcie pewnego rozdziału w moim życiu i mój osobisty rachunek sumienia. Nie przedłużając, bo tekst jest najdłuższy w karierze Paryżewa, dziś będzie o szkodliwości facebookowych profili dla kobiet “z wartościami”, a także poradników, kursów, rekolekcji i wydarzeń organizowanych przez ich autorki. Oraz co nieco o katolickich influencerach. Zapraszam. 

Mniej więcej pięć lat temu na Facebooku pojawiły się profile o zabarwieniu katolickim skierowane do dziewcząt. Tworzą je inne kobiety - zazwyczaj studentki, młode żony i matki. Takie strony można łatwo rozpoznać po nazwach: Piękna, Urzekająca, UBOGAcona czy Umiłowana. Łączą je również bardzo podobne treści i niemal identyczna szata graficzna. Feed tych profili opiera się na fragmentach z Pisma Świętego dotyczących kobiecości i roli/misji kobiet w Kościele, a także na cytatach postaci powszechnie znanych i szanowanych w kręgach katolickich (dominują kardynał Stefan Wyszyński, św. Joanna Beretta Molla, św. Faustyna, św. Jan Paweł II, św. Teresa od Dzieciątka Jezus). Autorki wszystkie cytaty umieszczają na stockowych zdjęciach (stylistyka romantyczna - eteryczne dziewczęta w kwiecistych sukienkach w stylu domku na prerii, bukiety kwiatów, górskie zachody słońca), które okraszają pastelowymi ramkami i uzupełniają krótkimi tekstami własnych rozważań. Te cytaty (koniecznie z powywijaną czcionką) przeplatają się z informacjami o katolickich konferencjach dla kobiet, reklamami autorskich webinarów, kalendarzami czy innymi gadżetami. Na tego typu stronach pojawiają się także zdjęcia i live’y autorek projektu - promiennych, zawsze uśmiechniętych młodych kobiet, wyglądających podobnie do modelek z wyżej wymienionych stockowych zdjęć. 

DLACZEGO POWSTAŁY?

Przyczyn było wiele. Natomiast ja skupię się na jednym z głównych czynników - sprzeciwie wobec bylejakości w Kościele. Otóż, jeszcze dziesięć lat temu szata graficzna większości internetowych stron parafialnych wołała o pomstę do nieba, a grafiki wydarzeń katolickich, delikatnie mówiąc, odstawały jakościowo od reklam eventów niezwiązanych z Kościołem. Z kolei dziewczyny z oazy kojarzone były z nieśmiałymi, zaniedbanymi nastolatkami w tłustych włosach, w staroświeckich spódnicach, noszącymi rzemienie na szyi i gitary na plecach. W okolicach 2015 roku w internecie masowo zaczęły powstawać miejsca sprzeciwiające się takiej estetyce i próbujące udowodnić, że katolik potrafi. Na kanwie tego ruchu powstała znana w kręgach katolickich strona Dayenu - design for God (swoją drogą nie mogę pojąć, jakim cudem osoby lubiące ten fanpage oburzyła niechlubna koszulka z Reserved - wytłumaczcie mi to, please). Wówczas na rynku zaczęły pojawiać się też marki modowe kierujące się wartościami katolickimi - nieistniejąca już Dla Dam, Marie Zelie (choć mam wrażenie, że ona wraz z rozwojem zmieniła nieco profil klientek) czy streetwearowa Bóg wie co. Owocem tego wiatru odnowy w Kościele były również facebookowe strony dla kobiet “z wartościami”, którym poświęcam ten tekst. Mimo że samo zjawisko pro-estetycznego ruchu w środowiskach kościelnych oceniam pozytywnie, działalność większości tego typu profili dla kobiet uważam za bardzo szkodliwą, żeby nie powiedzieć wręcz - niebezpieczną. Zwłaszcza dla psychiki młodych dziewczyn.

c.d. pod linkiem (nie trzeba się logować)
Podziękowali 2Klarcia Atlantyk
«134

Komentarz

  • TLTR... dobrnalem do któregoś rozdziału...

    Kilka wniosków rigczowych, ale to tylko kolejne obrażone dziewczę typu hipsterkatoliczka z nieprzepracowanymi sprawami osobistymi...
    Podziękowali 3Klarcia Leli Joannna
  • Kiedyś w jakiejś gazetce dla dzieci katolickiej było opowiadanie jak to dziewczynka była wulgarnie potraktowana przez chłopców, ale potem zaczęła się ubierać skromnie i po problemie. Moi synowie mieli kilka lat, gazetkę kupiła mama. Jak jej pokazałam to, to wzięła pismo i wyrzuciła do śmieci. Ale ten tutaj fragment , o tym że ktoś kto ma kosmate, czyli pewno  seksualne myśli na widok 16 latki w szortach  jest jakiś zaburzony, to  myślenie magiczne.  Gdyż mężczyźni myślą o seksie, jak widzą atrakcyjne kobiety ( 16 latka może tak wyglądać) i vice versa. Im więcej atrakcyjnych elementów widać tym bardziej można dostrzec atrakcyjność (bądź jej brak) całej figury. Szorty mają pewną przewagę nad strojem pszczelarza pod tym względem. Kształt i długość nóg jest też atrybutem płci więc mózg sobie skanuje parametry by  ocenić dojrzałość i atrakcyjność płciową widzianej osoby. To nie jest kultura gwałtu, to biologia. Taka kultura gwałtu jest wtedy gdy przyzwala na naruszenie nietykalności osobistej,  w zależności od stroju, czy jakichkolwiek  innych pretekstów.  Zresztą katolikom zabrania się myśleć kosmatowato o dziewczynach (i powinni  "lecieć od spowiedzi" ) bo to kultura gwałtu  a nie katolik może fantazjować ile wlezie bo to " zdrowo" , kupić film xxx z nimi , bądź namawiać do współżycia. Jak w kiosku z gazetami są "gorące nastki" to jest ok, a jak chłopak pomyśli, że wyglądają seksownie w kusych ubraniach to kultura gwałtu. W poradach mają "chcesz być seksi to załóż to i tamto", ale jak to co kazali  założą to kultura gwałtu  bo ktoś miał "myśli".  
  • A ja polecam tekst (w pełni z nim się zgadzam) ze strony protestanckiej:

    W opisie sposobu ubierania się odpowiedniego dla kobiet w kościele, apostoł Paweł naucza, że "kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i powściągliwie", a potem dalej porównuje nieskromny ubiór z dobrymi uczynkami, które powinny być potwierdzeniem dla prawdziwych wyznawców Boga (1 Tymoteusza 2.9-10). Skromność w naszym ubiorze nie odnosi się jedynie do wyjść do kościoła, ale powinna być standardem dla wszystkich chrześcijan w każdym czasie. Kluczem w zrozumieniu tego, co potwierdza skromność w ubiorze jest zbadanie postawy i intencji serca. Ci, których serca są poddane Bogu, dołożą wszelkich starań, aby ubierać się skromnie, przyzwoicie i właściwie. Ci, których serca nastawione są na siebie samego, będą ubierać się w taki sposób, aby przyciągać uwagę innych, wykazując niewielką świadomość lub w ogóle brak świadomości co do konsekwencji jakie wywoła takie postępowanie.

    Jeśli serce kobiety skierowane jest na bogobojność, to będzie się ubierać w sposób, który nie będzie ani prowokacyjny ani zbyt frywolny w miejscu publicznym; ubranie które nie będzie odzwierciedlało jej negatywnego nastawienia do jej osobistego świadectwa jako dziecka Bożego. Nawet jeśli wszyscy inny ubierają się nieskromnie, ona odrzuca pokusę bycia jak cała reszta. Ona wie, że ten rodzaj ubioru zaprojektowany jest w taki sposób, aby przyciągać uwagę innych do jej ciała i pobudzać męskie pożądanie, ale jest dostatecznie mądra by wiedzieć, że taki rodzaj zainteresowania jest dla niej uwłaczający. Kwestia pobudzania mężczyzn do grzechu przeciwko Bogu z powodu jej stroju jest dla niej odrażająca, ponieważ dąży do tego by kochać i uwielbiać Boga, i pragnie aby inni też tak czynili. 

    https://www.gotquestions.org/Polski/skromny-ubior.html
  • Tola powiedział(a):
    Tekst jest bardzo długi - warto przeczytać do konca tu: https://www.facebook.com/114088036725163/posts/249314153202550/



    "Obserwowałam mnóstwo katolickich influencerek i jeszcze NIGDY nie widziałam u żadnej z nich bodaj jednego story na temat pedofilii w Kościele."

    Obserwuję strony lewicowych feministek - nie spotkałam jeszcze choćby jednego story na temat pedofilii wśród celebrytów, czy środowiskach lewackich. Ba - nader często napotykałam obronę Romana Polańskiego i sympatię do innych pedofilów.

    ***

    "Według wielu z nich, kilkadziesiąt lat temu kobiety się szanowały, stąd ubierały się skromnie, a współcześnie na ulicach, głównie za sprawą nastolatek, panuje zgorszenie."

    Prawda. Przed kilkoma dekadami Klarcia należała do niezbyt licznego grona "gorszycielek", a obecnie takowych są tabuny.
    Dodam, że w latach mojej młodości, nie przyszło nam, "gorszycielkom" do głowy wyjść w strefę publiczną w bieliźnie, a obecnie spotykałam (w lecie) dziewoje ubrane w majty do połowy uda i stanik.

    ***

    "Karolina Kózka 17 listopada 1918 roku została zaatakowana przez rosyjskiego żołnierza usiłującego ją zgwałcić. Szesnastolatka wyrwała się z rąk przeciwnika. Śmiertelnie ranna zmarła na drugi dzień na skraju lasu. Przeraża mnie to, że Kościół wykorzystał tragedię tej dziewczynki i zbudował wokół niej narrację, jakoby poniosła męczeńską śmierć w obronie dziewictwa. Czy jeśli Karolina nie zdołałaby uciec, została brutalnie zgwałcona, ale przeżyła, to wyniesiono by ją na ołtarze? Czy jeśli, podobnie jak wiele ofiar gwałtów, ze strachu ogarnąłby ją paraliż, to “utrata dziewictwa” przekreśliłaby jej świętość? (...)  Skąd pewność, że wolałaby zginąć, niż stracić dziewictwo, skoro wszystko wskazuje na to, że po prostu dramatycznie walczyła o przetrwanie?"

    Babeczka nie ma bladego pojęcia - czym w rozumieniu Kościoła jest świętość.
    Kościół wynosi na ołtarze ludzi, którzy wykazali się heroizmem w odniesieniu do wiary; takim heroizmem wykazała się Karolina. Została podźgana bagnetem dlatego, że broniła swojego dziewictwa, to doprowadziło do pasji żołdaka. W tamtych czasach były jeszcze na tyle oddane Bogu dziewczęta/kobiety, które wolały stracić życie, aniżeli zostać zbrukaną. 
    Poza tym - nie było wtedy terapeutów, psychologów, którzy mogli by pomóc ofierze gwałtu wydobyć się z traumy. Dziewczyna, która przez to przeszła zazwyczaj kończyła jako obłąkana.
    Jeżeli więc nawet nie umiłowanie Boga sprawiało, że młoda niewiasta cnotę chroniła, to choćby świadomość, jakie jest życie zgwałconej, było silnym bodźcem do stawiania oporu napastnikowi, aż do utraty życia.
  • @Joanna36 Ja uważam że dziewczyna ma prawo nosić szorty czy krótką sukienkę. Chłopak może coś pomyśleć, ale musi mieć świadomość że musi się hamować. 
  • Tzn pomyśleć można, że się podoba ale bez przesady, nie jesteśmy zwierzętami i niektórzy ludzie muszą mieć tego świadomość. Kultura gwałtu to dla mnie usprawiedliwianie "a bo tak ubrana była!".  Miała prawo. Za krótkie ubranie, owszem jest oznaką braku kultury, ale gdy jest normalnie krótkie to nie widzę problemu. 
  • Pamiętam z 3 lata temu ubrałam się krótko bo było gorąco i już słyszałam jakie komentarze w swoją stronę. Fajnie że się podobałam, ale nie chciałam tego słyszeć,bo nie robiłam tego aby się podobać. 
  • @paulaarose to miło że się zgadzamy.
  • Mówienie wulgarnych tekstów kobiecie jest już naruszeniem jest nietykalności. A człowiek z sensowną wrażliwością bardzo młodej dziewczynie nie mówi nawet delikatnych komplementów w temacie jej atrybutów kobiecej urody, nawet jak je widzi. 
    Podziękowali 1joanna_1991
  • @Joanna36 z jednej strony dziewczęta uczą się ( z gazetek i programów)  jak wyglądać,, seksi " a z drugiej słyszą że  jak przyciagnie męską  uwagę,  to kultura gwałtu... Tu sie z Tobą zgadzam. 
    Gadanie,  ze,, dziewczyna ma prawo ubrać sie jak chce i nikt nie ma prawa jej zgwałcić " to z jednej strony prawda,  bo nawet jakby wyszła nago,  to nie upoważnia żadnego mężczyzny do tego,  aby sie na nią  rzucił... Normalny mężczyzna zadzwonił by na policję ewentualnie pogotowie ( bo zdrowa psychicznie kobieta nie chodzi nago po ulicy). Z drugiej strony świat nie jest idealny,  i wychodząc w kusym stroju kobieta ryzykuje,  trzeba to dziewczetom uświadamiać. 
    Nikt nie jest odpowiedzialny za cudzą seksualność - z grubsza bym sie zgodziła,  tak jak nikt nie jest odpowiedzialny za to ze ktos jest złodziejem. Nikt nie ma prawa mnie okraść,  niezależnie od tego ze wychodząc zostawilam dom otwarty,  a w kawiarni idąc do toalety zostawiam portfel na stoliku. 
    .. . prawda....?  
    .... Czy jednak nie...? 
    Prawda ze nawet jesli zostawię  otwartą torebkę na ławce w parku,  to nikt nie ma prawa jej ukraść,  bo kradzież jest zabroniona i karana?  Prawda.... Ale jednak uczymy nasze dzieci aby zamykały dom na klucz,  pilnowały portfela a torebkę nosiły przycisniętą łokciem do ciała. 
    I nikt nie mówi  że  trzeba olewac te środki ostorożności,  bo inaczej wspiera kulturę złodziejstwa. 
    Podobnie z seksualnością - nikt nie ma prawa nas tknąć,  ale roztropnie jest nie ubierać się wyzywająco,  bo to jest jeden ze środków ostrożności. Podobnie jak nie upijanie się na dyskotece itp. 

    Poza tym,  w wiekszości zgadzam się  z Tolą. 
  • Piękne i urzekajace stają się z czasem dzielnymi niewiastami :) to samo bagno. 

    Blech. ach i tak, wylapalam, zgadzam się, że MZ stało się jednym z narzędzi. Ale nie 6 lat temu, chwilę temu dopiero, kiedy przeszło z cenami i ilością do fazy sieciowkowej. Góra dwa lata. Cała trójmiejska oaza robi presję na te ciuchy. Koszmar. 
  • @PawelOdOli Jest L, ale nie TR, dasz radę. Warto, a mnie akurat coś innego zastanowiło w tym wpisie, coś innego miałam na myśli, pisząc "brzmi znajomo" :) Ciekawe, bo chyba ja patrzę z boku, a najwyraźniej ktoś, kto w tym siedzi, może tego nie zauważać. 

    A ponieważ mam awersję do wszelkich "coachingów" i motywacji oraz klimatów typu oaza, to tym bardziej jest to dla mnie egzotyka - mam na myśli te portale czy funpage, o których pisze autorka. Mało tego, okazuje się, że organizowane są płatne szkolenia na ten temat. 
  • A co do tematu, który został zauważony - otóż ostatnio w Warszawie (zeszły tydzień!) nastolatek zgwałcił 82-latkę. W jej własnym domu! Czym go zachęciła? :(   Tu akurat autorka ma rację - każde usprawiedliwianie gwałciciela jest wspieraniem takich zachowań. Każde. I nie ma to nic wspólnego z ostrzeżeniem, żeby nie wychodzić samej po zmroku.
  • A możesz napisać wprost, czemu Twoim zdaniem brzmi znajomo? 
    Podziękowali 1Joannna
  • @Bagata No właśnie w tym sęk, żeby nie pisać :) Czy po przeczytaniu tego wpisu znalazłaś w nim coś znajomego?

  • Nie przebrnęłam ;)
    Ta nisza jest mi zupelnie obca jednak.
    Probowałam, przeczytalam ze dwa akapity i koniec, bo chciałam sprawdzć ile jeszcze jest tekstu do przeczytania.
    Podziękowali 1Joannna
  • "Z kolei dziewczyny z oazy kojarzone były z nieśmiałymi, zaniedbanymi nastolatkami w tłustych włosach, w staroświeckich spódnicach, noszącymi rzemienie na szyi i gitary na plecach."

    Serio? Tak były kojarzone? Przez kogo? I to jeszcze 10 lat temu?? Dalej się nie chce czytać, ale przeczytałam.
    Wiele bzdur, szkoda czasu.
     Mam szczęście nie znać tego cukierkowego, katocelebryckiego środowiska. Istnieje takie w ogóle?
    Podziękowali 2Isako Joannna
  • Cały tekst w stylu rozchwianej emocjonalnie i światopoglądowo Joli Sz., jedynej katocelebrytki, którą poznałam przez reklamę na tym forum. I naprawdę szkoda czasu...
    Podziękowali 1Isako
  • siostraKasik powiedział(a):
    "Z kolei dziewczyny z oazy kojarzone były z nieśmiałymi, zaniedbanymi nastolatkami w tłustych włosach, w staroświeckich spódnicach, noszącymi rzemienie na szyi i gitary na plecach."



    Jakies nieporozumienie! 
    Oazowe dziewczyny to zawsze, zedlug mnie, byly ech i och!
    Podziękowali 1Klarcia
  • Nie wiem, jak było 10 lat temu, ale za moich licealnych czasów (nieco dawniej :) ) właśnie tak widziałam to środowisko.
  • Ale były to tylko Twoje wyobrażenia?
  • Troche tak było. Np na pielgrzymkach obowiązywały spodenki za kolano. Mało która dxiewczyna wyglądała w nich korzystnie. Chociaż same dziewczyny, czesto bardzo ładne
    .siostraKasik powiedział(a):
    Ale były to tylko Twoje wyobrażenia?

  • Przejrzałam, trochę za dużo wody

    nie znam autorki. Ale jeśli ktoś zna, to proszę jej ode mnie przekazać: "gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze".

    w którejś z tych grup widziałam, że trzeba wykupić abonament. A nawet bez abonamentu zasięgi to coś na wagę złota. Albo złotego.

    Zawsze znajdzie się ktoś, kto w naszym czystym serduszku dostrzeże tzw. niszę, a inaczej potencjał do zarobienia paru groszy. Tak samo, jak wykorzystuje się młodych ludzi, którym szkoda ginących gatunków, można wykorzystać młode mężatki, które żyją same w wielkich miastach (bo pochodzą z mniejszych), pół życia spędziły w brzydkiej spódnicy i nadal nie umieją się malować. A teraz odizolowane od świata opiekują się w domu (dopiero!) dwojgiem dzieci, bo ktoś im powiedział, że tak trzeba. Myślę, że to jest grupa docelowa tych wszystkich urzekających itd. 

    "Czemu winna szarańcza,
    Gdy się nagle roztańcza
    Bo posyła ją głód w żerowiska?
    (...)"


    Podziękowali 1Joanna36
  • @Ojejuju oczywiście ciemną nocą, w klubach czy niebezpiecznych dzielnicach mimo wszystko należy zachować ostrożność ale (i wiem że tego nie robicie) nie wolno usprawiedliwiać gwaltu
  • siostraKasik powiedział(a):
    "Z kolei dziewczyny z oazy kojarzone były z nieśmiałymi, zaniedbanymi nastolatkami w tłustych włosach, w staroświeckich spódnicach, noszącymi rzemienie na szyi i gitary na plecach."

    Serio? Tak były kojarzone? Przez kogo? I to jeszcze 10 lat temu?? Dalej się nie chce czytać, ale przeczytałam.
    Wiele bzdur, szkoda czasu.
     Mam szczęście nie znać tego cukierkowego, katocelebryckiego środowiska. Istnieje takie w ogóle?
    No, ten stereotyp jest czy raczej był popularny. W latach 90 i wczesnych 00 dziewczyny z oazy w mojej okolicy wlasnie tak wygladaly - starosowieckie spodnice do kostek w zestawieniu z luznym t-shirtem (co okropnie znieksztalcalo figure), nieuczesane wlosy, sandaly z rzemykami. No nie wygladaly na zadbane nastolatki. I nie mówię że wzorem ma być tapeta i seksowny strój, ale to było takie skrajne pójście w olanie swojego wyglądu. Spotkalam sie tez gdzies z okresleniem "typowa oazówa" na wlasnie taki styl. 

    Co do linkowanego tekstu, mialam dwie znajome ktore siedzialy w tego typu klimatach. Opis w punkt - wszystkie te pastelowe stronki o pięknych, urzekających i ubogaconych córkach króla są do siebie podobne i zlewają się w jedną infantylną całość. I wizualnie i treściowo.

    @malagala oczywiscie ze chodzi o kasę :) Mechanizm taki jak w przypadku pop-psychologii i marketingu w kolorowych gazetkach. Mozesz byc taka i taka, pomożemy ci w tym, tylko kup nasz produkt i zapisz się na szkolenie naszych ekspertów reklamowane na sąsiedniej stronie.
  • Owszem są wyjątki o których wspomniałam i Ojejuju wczensiej, ale raczeh chodzi o to by nie nazywać tego ochrona przed prowokowaniem (ogólnie nie ze Wy) tylko raczej ostrożnością 
  • To nie były wyobrażenia, tylko fakty: długa (kraciasta często) spódnica, do tego golf, zawsze rozpuszczone włosy. Taki styl.
  • I oprócz ciemnych samotni można dodać każde miejsce gdzie jest szansa na spotkanie bandyty i ma on możliwość dokonania przestepstwa bez świadków i konsekwencji, żaden strój przy takich warunkach go nie zniechęci, no może strój pszczelarza bo pod nim może znajdować się pszczelarz a nie kobieta. Są też enklawy "kultur" gdzie kobietę niezakrytą wolno skrzywdzić, np. kraje arabskie. Taką enklawą może być jakaś impreza mafijna, albo spotkanie żuli w parku. Co do reszty artykułu to co kto lubi, nie widzę żeby te strony miały jakieś inne wady, nie są w moim guście, bo jestem zbyt zmęczona żeby się tak cały czas zajmować wyglądem.
  • Kajla powiedział(a):
    No, ten stereotyp jest czy raczej był popularny. W latach 90 i wczesnych 00 dziewczyny z oazy w mojej okolicy wlasnie tak wygladaly - starosowieckie spodnice do kostek w zestawieniu z luznym t-shirtem (co okropnie znieksztalcalo figure), nieuczesane wlosy, sandaly z rzemykami. No nie wygladaly na zadbane nastolatki.

    W ten sposób w latach 90/00 moje koleżanki, które z Kościołem nie miały absolutnie nic wspólnego nosiły się podobnie. Jedyna różnica, że nie miały sandałów z rzemykami a glany. I jeszcze długie swetry.
  • No ale nikt nie mówi że wyłącznie dziewczyny z oazy się tak ubierały. A że taki styl był z nimi kojarzony, to pewnie dlatego że był powszechny właśnie wśród nich. Tak na szybko o tym stereotypie:

    https://dzienniklodzki.pl/dziewczyny-z-oazy-budza-w-sobie-kobiecosc/ar/550477
    https://santeos.pl/oaza-nuda-czy-blogoslawienstwo/

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.