Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Niedzielski znalazł winnych śmiertelności Polaków

2»

Komentarz

  • gahana powiedział(a):
    @Klarcia, Ty chorujesz na cukrzycę?
    Tak. Teraz mam już całkiem ładnie, rzadko kiedy ponad 200 cukru.
    Po covidzie, gdy byłam w Polsce, miałam 585; przyjaciele, którzy mnie gościli byli przerażeni. Ja sobie z tego nic nie robiłam, spokojnie zasiadłam do wigilijnej kolacji i jadłam wszystko, łącznie ze słodkościami.
    Metforminę (1000 mg) zażywałam po każdym posiłku.
    Gdy dotarłam do Warszawy - cukier spadł na 410.
    Po powrocie do Niemiec oscylował wokół 350-400. Poszłam do diabetolog, ale mnie wyrzuciła, jak powiedziałam, że insuliny nie wezmę i diety nie mam zamiaru stosować. Odesłała mnie do domowego. Dała mi zastrzyki (to nie jest insulina), biorę raz w tygodniu, mam znacznie mniejszy apetyt i cukier spada. 
    Mam szczęście, że rany goją się, jakbym nie była diabetykiem.
    Chyba ks. Blachnicki i Myszaty nad głupolem czuwają. :)
  • zbyszek powiedział(a):
    To o mnie ?

    "On jest głupi i ma wszy, a jak śpi, to mu w hokeja grają."

    To nie było personalnie do Ciebie
    Tak ogólnie.
  • Klarcia powiedział(a):
    gahana powiedział(a):
    @Klarcia, Ty chorujesz na cukrzycę?
    Tak. Teraz mam już całkiem ładnie, rzadko kiedy ponad 200 cukru.
    Po covidzie, gdy byłam w Polsce, miałam 585; przyjaciele, którzy mnie gościli byli przerażeni. Ja sobie z tego nic nie robiłam, spokojnie zasiadłam do wigilijnej kolacji i jadłam wszystko, łącznie ze słodkościami.
    Metforminę (1000 mg) zażywałam po każdym posiłku.
    Gdy dotarłam do Warszawy - cukier spadł na 410.
    Po powrocie do Niemiec oscylował wokół 350-400. Poszłam do diabetolog, ale mnie wyrzuciła, jak powiedziałam, że insuliny nie wezmę i diety nie mam zamiaru stosować. Odesłała mnie do domowego. Dała mi zastrzyki (to nie jest insulina), biorę raz w tygodniu, mam znacznie mniejszy apetyt i cukier spada. 
    Mam szczęście, że rany goją się, jakbym nie była diabetykiem.
    Chyba ks. Blachnicki i Myszaty nad głupolem czuwają. :)
    To jakim prawem pchasz się do szpitala, zawracasz porządnym lekarzom głowę, czas swoimi problemami, opatrunkami ... Niepojęte !  Większej głupoty nie widziałam, po co  Ty się szczepisz na covid  skoro popełniasz samobójstwo nieleczona  cukrzycą  ?  Tacy ludzie jak ty powinni płacić za całe leczenie ze swojej kieszeni skoro odmawiają przyjmowania leków i na własne życzenie i ze swojej głupoty  doprowadzają się do takiego rozstroju organizmu. 
    Teraz przestałam się dziwić niektórym twoim wpisom, tak wysoki cukier robi swoje.

  • Niemieccy lekarze lepiej niż nasi polscy leczą cukrzycę. W niektórych przypadkach udaje im się nawet wyprowadzić pacjenta z choroby. Tak słyszałem.
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 19 styczeń
    Żywieniem można zdziałać cuda. Ale jeśli  cukrzyk zajada się się cukrem i odmawia leczenia to nawet ks.Blachnicki nie pomoże. 
    Podziękowali 3Berenika Coralgol babka4
  • gahana powiedział(a):
    To jakim prawem pchasz się do szpitala, zawracasz porządnym lekarzom głowę, czas swoimi problemami, opatrunkami ... Niepojęte !  Większej głupoty nie widziałam, po co  Ty się szczepisz na covid  skoro popełniasz samobójstwo nieleczona  cukrzycą  ?  Tacy ludzie jak ty powinni płacić za całe leczenie ze swojej kieszeni skoro odmawiają przyjmowania leków i na własne życzenie i ze swojej głupoty  doprowadzają się do takiego rozstroju organizmu. 
    Teraz przestałam się dziwić niektórym twoim wpisom, tak wysoki cukier robi swoje.


    Do szpitala się nie pchałam, ciężkie oparzenie nie miało związku z cukrzycą.
    Nie mam także problemów z gojeniem się ran - lekarze się dziwią, bo goi się lepiej niż u niejednego pacjenta bez cukrzycy.
    Na covid szczepię się mając na uwadze dobro ogólne.
    Ewentualnie można by było postulować, abym płaciła z własnej kieszeni za leczenie choroby spowodowanej cukrzycą. Jak na razie takowej nie mam. Biorę tylko Metforminę 1000 mg 2x dziennie i raz w tygodniu zastrzyk, ale nie jest to insulina.
    Ekscentryczna byłam od zawsze, także wtedy, gdy byłam okazem zdrowia. :)
  • gahana powiedział(a):
    Żywieniem można zdziałać cuda. Ale jeśli  cukrzyk zajada się się cukrem i odmawia leczenia to nawet ks.Blachnicki nie pomoże. 
    Ja widzę, że jednak "nad głupimi Pan Bóg czuwa". Po covidzie miałam 585 cukru i też się rozeszło po kościach, obyło się bez szpitala.
    Moja córka stosuje dietę, grzecznie brała insulinę, a dopadła ją tzw. stopa cukrzycowa. Ma amputowane 2 palce i część śródstopia.

  • zbyszek powiedział(a):
    Niemieccy lekarze lepiej niż nasi polscy leczą cukrzycę. W niektórych przypadkach udaje im się nawet wyprowadzić pacjenta z choroby. Tak słyszałem.

    Mój lekarz domowy pochodzi z Polski, ale jest doskonałym lekarzem, no i co najważniejsze, ma dla mnie niezmierzone pokłady cierpliwości.
  • @Klarcia, robisz innym wykłady,  wyzywasz od matołków, głupców i oszołomów; obrażasz ludzi, którzy mają inne spojrzenie na covid i zachowujesz się jakbyś miała monopol na prawdę i tytuł profesora zwyczajnego,
     a sama postępujesz tak nieodpowiedzialnie i głupio w kwestii własnego zdrowia, że brakuje słów.

    Nie jest prawdą, że twoja cukrzyca to twój problem. 
    To jest problem społeczeństwa,  to problem twojej rodziny. Twoja córka już jest okaleczona z powodu cukrzycy, a ty dalej udajesz, że ciebie to nie dotyczy. A kto się będzie tobą opiekował jak się doprowadzisz nieleczoną cukrzycą do amputacji ? Kto cię będzie długo i żmudnie leczył jak nie będziesz się goiła po zabiegu, operacji, jak się doprowadzisz do udaru albo ślepoty ? 
    Pewnie, będzie super jak się raz przewrócisz i będzie po sprawie. Ale póki co świadomie i dobrowolnie zmierzasz w kierunku, żeby być wielkim ciężarem dla otoczenia, rodziny i społeczeństwa. 
    Komentujesz postawę swojej nie szczepionej  przyjaciółki,  krytykujesz,  dokopujesz, ironizujesz. A sama robisz takie głupoty i podważasz wiedzę swoich lekarzy.

    Jesteś niewiarygodna w tym co piszesz. Niestety. 

    I zapewniam cię : od chowania głowy w piasek cukier się nie unormuje. To są zabobony.

     

    Podziękowali 1Gosia5
  • Klarcia, biorąc metformine, ozmepic ( to ten lek w zastrzyku, występuje tez pod innymi nazwami) i stosując dietę - nie trzeba eliminować ani makaronu, ani ziemniaków, ani owoców, można sobie uregulować cukier a i jako skutek uboczny stracić kg, ale to wynika z dużej części z diety.
    Leki te nie są tanie. Przyjemniej w Polsce. Mało kto ma ozempic refundowany. Przy pełnej płatności jeden zastrzyk kosztuje ok 100 zł a potrzeba ich 4 w miesiącu. 
    I wiesz, ja nie toruje nikomu drogi do lekarzy, ale jak slusze, ze ktoś chory działa świadomie przeciw własnemu zdrowiu, to mnie mi żal każdego, kto leczyć by się chciał ale musi czekać w długich kolejkach, bo tacy lekceważący korkują te kolejki 
    Podziękowali 1Klarcia
  • gahana napisała:

    kto się będzie tobą opiekował jak się doprowadzisz nieleczoną cukrzycą do amputacji ? Kto cię będzie długo i żmudnie leczył jak nie będziesz się goiła po zabiegu, operacji, jak się doprowadzisz do udaru albo ślepoty?<

    Nikt z rodziny nie będzie się mną opiekować, normalnie - pójdę do Domu Opieki.
    Na razie jeszcze jestem sprawna. Z oczami wszystko O.K.

    @hipolit
    U mnie do leczenia cukrzycy kolejek nie ma. Ja przychodzę tylko po recepty i raz na kwartał, albo rzadziej do laboru na pobranie krwi. Koszty wszystkich cukrzycowych leków, w tym też tych zastrzyków; pasków i igieł; podologa (pielęgnacja stóp) - ponosi kasa ubezpieczeniowa.
    Córka kupiła mi cukier, który nie podnosi glukozy i nim słodzę.
  • edytowano 21 styczeń
    @Klarcia, Na razie jesteś sprawna, na razie ... To tylko kwestia czasu.
    Zaniedbana cukrzyca wykończyła i wykończy niejednego. 

    Pojechałabym twoją retoryką z innego wątku : " dobrze im tak - niech już jak najszybciej wymrą podobne matołki. Będzie Polska miała mądrzejszych mieszkańców." 

    Ale nie wiem czy zrozumiesz ...

  • gahana powiedział(a):
    @Klarcia, Na razie jesteś sprawna, na razie ... To tylko kwestia czasu.
    Zaniedbana cukrzyca wykończyła i wykończy niejednego. 

    Pojechałabym twoją retoryką z innego wątku : " dobrze im tak - niech już jak najszybciej wymrą podobne matołki. Będzie Polska miała mądrzejszych mieszkańców." 

    Ale nie wiem czy zrozumiesz ...

    :D  

    Na szczęście cukrzyca nie jest zaraźliwa.
    Ja mam życiową dewizę - będzie, co ma być.  Przeciw covidowi i grypie szczepię się tylko dla ogólnego dobra, co by zarazy nie rozwlekać.
  • Ostatnio przestawiałam na dietę b/g zbuntowanego nastolatka późno zdiagnozowanego na celiakię. Uwierzył, że pomaga dopiero po pół roku, jak znikły problemy, które miał od zawsze, z którymi się zżył i przystosował. Dieta czyni cuda.
    Podziękowali 2Leli Berenika
  • Klarcia powiedział(a):
    gahana powiedział(a):
    @Klarcia, Na razie jesteś sprawna, na razie ... To tylko kwestia czasu.
    Zaniedbana cukrzyca wykończyła i wykończy niejednego. 

    Pojechałabym twoją retoryką z innego wątku : " dobrze im tak - niech już jak najszybciej wymrą podobne matołki. Będzie Polska miała mądrzejszych mieszkańców." 

    Ale nie wiem czy zrozumiesz ...

    :D  

    Na szczęście cukrzyca nie jest zaraźliwa.

    Ale uszkadza mózg.
  • Niesamowicie dieta ustabilizowała psychikę (u mojego dziecka). Często u dzieci -cukrzyków współwystępuje celiakia. Mamy b. dobre pismo z poradami, przepisami "Bez glutenu" i stowarzyszenie https://celiakia.pl/ Wiele artykułów naukowych mówi o wpływie przeciwciał celiakowych na pracę mózgu (nawet okazuje się, że transglutaminaza może powodować psychozy, schizofrenię, depresję).

    Może @Klarcia są jakieś pomocne stowarzyszenia dla cukrzyków, które znają się, jak pomóc ułożyć dietę, by była smaczna i niezbyt droga? 
  • Eleonora powiedział(a):
    Niesamowicie dieta ustabilizowała psychikę (u mojego dziecka). Często u dzieci -cukrzyków współwystępuje celiakia. Mamy b. dobre pismo z poradami, przepisami "Bez glutenu" i stowarzyszenie https://celiakia.pl/ Wiele artykułów naukowych mówi o wpływie przeciwciał celiakowych na pracę mózgu (nawet okazuje się, że transglutaminaza może powodować psychozy, schizofrenię, depresję).

    Może @Klarcia są jakieś pomocne stowarzyszenia dla cukrzyków, które znają się, jak pomóc ułożyć dietę, by była smaczna i niezbyt droga? 
    Dziękuję za radę, gdybym była jak wszyscy, to była by przydatna, ale nie jestem.
    Nie będą stosowała diety - jem to na co mam ochotę. Przy tym prowadzę bardzo nieregularny tryb życia. W dzień śpię, w nocy grasuję; szczególnie wtedy, gdy nie mam terminów. Normalnie egzystuję tylko w ośrodku carlsberskim, bo muszę się dostosować do wspólnoty.
    Tak mi jest dobrze i nic nie chcę zmieniać.
    Cieplutko pozdrawiam.
    Podziękowali 1Eleonora
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.