Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Będziemy mieli trzecie dziecko

«13

Komentarz

  • Serdeczne gratulacje. 
    Podziękowali 1KatolickiAmisz
  • Gratulacje 
    Podziękowali 1KatolickiAmisz
  • Gratulacje!
    Podziękowali 1KatolickiAmisz
  • edytowano październik 2023
    Gratululacje. To jednak tam się trochę lubicie ;-)
    Podziękowali 1malagala
  • Trzecie :) supeeeer . Wszystkiego dobrego.

  • Dopiero tu z pierwszym przyszedłeś a tu trzecie  :), gratulacje
  • Super Gratulacje 
  • A ja nie gratuluję, dla mnie to nieodpowiedzialność. Szkoda dzieci. Jak między rodzicami nie ma bliskości, więzi i żyją razem tylko z obowiązku majac ochotę się wyrwać, to to nie jest dobry dom dla dzieci. Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa a nie rodziców, którzy się męczą w małżeństwie.
  • Beta powiedział(a):
    A ja nie gratuluję, dla mnie to nieodpowiedzialność. Szkoda dzieci. Jak między rodzicami nie ma bliskości, więzi i żyją razem tylko z obowiązku majac ochotę się wyrwać, to to nie jest dobry dom dla dzieci. Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa a nie rodziców, którzy się męczą w małżeństwie.
    A gdzie Amisz pisze, że ma ochotę się wyrwać? Z jego wpisów widać, że chce poprawić relacje i szuka sposobu. 

    Podziękowali 1Berenika
  • edytowano październik 2023
    @Kacha poczytaj co on pisze, jak wyraża się o swojej żonie. We wrześniu rok temu pisał, że jego małżeństwu grozi rozpad, teraz w lipcu pisał, że jego żona się pakuje i chce się wyprowadzić- mając roczne dziecko i niemowlaka! A wcześniej tez mówiła o wyprowadzce z dziećmi do matki. Do tego wpisy, że proponował żonie białe małżeństwo, że nie mają więzi. 
    Dla mnie to nie jest zdrowa rodzina i szkoda mi dzieci, które w takiej rodzinie będą dorastać. Bo dzieci nie uleczą ich relacji. Mając kolejnego malucha będą mieć jeszcze mniej czasu dla siebie. 

    Dopisek: uważam, że dzieci maja prawo do szczęśliwego domu, gdzie rodzice się kochają. A @KatolickiAmisz wprost przyznał, że nie jest do końca szczęsliwy w swoim małżeństwie, ale to szczęście nie jest dla niego celem. I w taki dom, bez elementarnej stabilizacji zaprasza kolejne dzieci :(. Po co? 

  • Ja się w to nie wtrącam, bo nie znam go, ale w sumie to uważam, że szczęście w domu to podstawa. Nic tak nie ryje psychiki jak niestabilność w rodzinie.
  • Amisz pisze różne rzeczy, wpisy o odejściu żony są pisane w emocjach. W pozostałych wpisach widać, że chciałby, żeby było lepiej między nim i żoną. A chcieć to móc. 
  • Nie wiem jak jest w tym małżeństwie. Mnie i mojego męża trzecie dziecko bardzo do siebie zbliżyło, osiągnęliśmy poziom organizacji w domu, w którym poczuliśmy niezbicie, że albo gramy do jednej bramki albo przegramy. Przestaliśmy się spierać o głupoty.  Wcześniej też mieliśmy trudne rozmowy, awantury nocne (żeby dzieci nie słyszały). 
    Tego samego życzę Amiszowi. 

  • Nie, samo chcieć nie wystarczy, by się coś zmieniło.
  • edytowano październik 2023
    Starzy forumowicze by się zaczerwienili ze złości ;)
    Jeśli to prawda że trzecie dziecko w drodze to suuuuper :) .
    To nie są przecież trojaczki żeby bylo mega ciężko. Tylko trzecie (może dla wielu aż) dziecko, nie siódme, nie dziewiąte, nie bliźniaki czy trojaczki. Trzecie dziecko. Ale oczywiście jakby było i dziewiąte to zawsze trzeba dodawać otuchy a jak można pomoc to pomagać. 
    Fajny będą mieć kontakt KatolickiAmisz zobaczysz jaki fajny będą mieć kontakt w przyszłości. Ja mam trójke z bardzo mała różnica wieku i dziś moje dzieci są za sobą bardzo. 

    Trzeba się cieszyc. Mało dzieci w Polsce a tu młodzi ludzie i już trzecie. Brawo i życzę powodzenia. 
    Nie ma co zniechęcać jak już dziecko jest w drodze.
  • Jeśli w małżeństwie było coś nie tak to teraz nie będzie czasu rozkminiać. Dziecko już jest. Trzeba dodać chłopakowi otuchy
  • Mam tylko nadzieję że nas nie oszukujesz. Ja ma wrażenie że tu dużo oszustwa. Mam jakiś uraz po Gutce i wydaje mi się że to była tylko kropla w morzu. 
  • Beta powiedział(a):
    Nie, samo chcieć nie wystarczy, by się coś zmieniło.
    To jak naprawdę wygląda życie tego małżeństwa wiedzą tylko oni. Czy pracują nad sobą czy nie, jakie mają intencje. Skoro będą mieć kolejne dziecko to znaczy, że chcą być nadal rodzina, chcą być razem i wychowywać dzieci. Nie ma rodzin idealnych, w każdej popełnia się błędy. Najgorsze co można zrobić to uznać - tu już jest beznadziejnie, krzywdzimy siebie i dzieci, niepotrzebne to wszystko. Taka postawa, promowana mocno przez media, rozwala rodziny od środka- dziecko ma być poczęte świadomie, zaplanowane (jakby rodziny, które w żaden sposób nie ingerują w płodność były tymi gorszymi, lekkomyślnymi, zacofanymi). Decyzja o dziecku musi być poprzedzona niemalże stworzeniem biznesplanu i analizą psychologiczną małżonków (albo i partnerów). Tymczasem rodzicielstwo to zawsze jest droga pełna przygód, nieoczekiwanych zwrotów akcji i obciążeń. Jeśli się tego nie uzna i nie zrozumie to na końcu jest rozczarowanie. 
    Podziękowali 4M_Monia Aga85 Pioszo54 Ata
  • A jakby się żalił to co? 
  • Nie atakuje. Pytam.

  • No tak. Takie nieszczęście. Trzecie dziecko i nie idealne małżeństwo   :/  Co taka osoba ma teraz robić z tą wiadomością?? 

    Dziecko już jest i to idealna okazja żeby naprawiać relacje z własną żoną.
    I oby to maleństwo ten związek naprawiło.


  • Dziecko już jest więc lepiej darować sobie złote rady o nie odpowiedzialności. 
  • @Kacha Ja nie uważam, że świadome decydowanie o dziecku jest złe. To jest na tyle odpowiedzialna decyzja, że sama wiesz lepiej ode mnie, ile to wymaga wyrzeczeń i pracy. Nie widzę złych intencji w takiej postawie.
  • M_Monia powiedział(a):
    No tak. Takie nieszczęście. Trzecie dziecko i nie idealne małżeństwo   :/  Co taka osoba ma teraz robić z tą wiadomością?? 

    Dziecko już jest i to idealna okazja żeby naprawiać relacje z własną żoną.
    I oby to maleństwo ten związek naprawiło.


     Dziecko rodzi się z miłości i dla milosci a nie żeby kogoś lub coś ratować
    Podziękowali 1madzikg
  • edytowano październik 2023
    Ale ono już jest i w tym różnica i nietakt.

    Być może nieplanowane. Trzeba znaleźć pozytywy tego że dziecko jest i spróbować naprawić relacje z mamą tego dziecka bo ono już jest. 
    A to co tu jest prezentowane to jest nie na miejscu. 
  • Dziecko nie jest od naprawiania związku. Nie jest też do spełniania "pragnienia posiadania dziecka".  Dziecko jest darem do przyjęcia. 
  • Ale jak jest to warto związek naprawić 
  • Tak naprawdę to wogole nic nie wiemy a Amisz pisze co chce 
    Podziękowali 2Coralgol malagala
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.