Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Potrawy wielkanocne

1235749

Komentarz

  • ja robię wcześniej, co by mieć pewność, że będzie "twarda " na poranek wielkanocny, zwłaszcza, że w sobotę to i święconka jest, i Liturgia, i duzo małych dzieci, i wypada mi 3 ciąża zaawansowana pod rząd, od 3 lat:cool:

    tak więc te wszystkie "okoliczności"sprawiają, że robie wcześniej, co by nie zejść na poród, albo zawał, albo przepracowanie
    skądinąd nigdy tego nie doznałam:wink:

    czyli robię w piątek:cool:
    dwie
    a potem się wpieniam, ze nie mam miejsca w lodówce, i je przestawiam dwa dni:cool:
  • A sprawdzony przepis????

    chociaz ja nie wiem, czy w tym roku coś robię...
  • U nas pascha zagościła na dobre parę lat temu, dzięki koleżance "ź Wilna". Nie jest to przepis zgodny z książkami kucharskimi, ale my to lubimy. Najpierw sadzam młodzież do pokrojenia na drobno wszelkich bakalii, orzechów, rodzynek nie kroimy:bigsmile: musi być drobniutko ale nie mix. Wiaderko twarogu -1kg- takiego mielonego, , pół kostki masła, dwa żółtka, do smaku cukier puder, rozkręcam jak do sernika, łączę z bakaliami, jak przygęste dokładam śmietany. I już jest !. już mi ślinka cieknie.
  • [cite] AB:[/cite]A sprawdzony przepis????

    chociaz ja nie wiem, czy w tym roku coś robię...

    mam, mam, podawałam kiedyś
    nawet dawniej Bolka zamieszczała go na kurze domowej:cool:
    teraz lecę do urzedu, i z maszyną do punktu
    jak wróce to wrzucę

    ale cos mniej więcej tak


    1 kg sera białego mielonego,
    8 żółtek
    i 30dkg cukru pudru
    no i bakalie według gustu
    masło, no i nie pamiętam ile

    wszystko mieszasz razem
    konsystencja robi się nieco płynna, ale nic to
    wlewasz do bawełnianej szmatki, jaki kiedyś nasze babki sery
    ja wkładam do durszlaka, co by odciekało, i przyciskam, kilem mąki:wink:
    do lodówki

    do niedzieli rana,
    piękna kula na talerzu:cool:po wyjeciu ze szmaty:cool:
  • Bardzo nie lubię tego chodzenia ze święconką, jakoś to mnie porusza niemiło...Ale ... dla moich dzieci i Męża to ważne. Szykuję więc trzy koszyczki/ od trzech lat w zasadzie dwa :) :) Starszy syn już nie chce z koszykiem chodzić , bo mówi, że to dziecinne/ ....
    Na święta pascha obowiązkowo, dwa rodzaje. Sernik. Babka.
    Kaczka z jabłkami i żurawiną na świąteczny obiad / pierwszego dnia/ . Drugiego zazwyczaj pieczeń rzymska czyli klops z jajkiem i do tego barszczyk biały z plasterkami białej kiełbasy.
    Szynka z kremem chrzanowym w galarecie. Jajka faszerowane i w majonezie z dodatkami. Sałatki przeróżne, jak czasu starcza to galaretka z kurczaka.
    Mazurek mi nie wychodzi...Czasami robię ale jest mierny w moim wykonaniu :(
  • a mazurki

    robię na bazie ciasta , do sernika "płaczącego", który kiedyś podawała Jadwiga

    :bigsmile:
  • Fajnie Was czytać. Ja nie mam możliwości lokalowych na pieczenia i szykowania. Święta spędzamy u jednych i drugich rodziców. A nasze dzieci mało jedzące są...do przepisów wrócę za rok :)
  • Dorotak. - śledzie, owocowiec i sałatka warzywna, to nasz "koloryt lokalny". :)
    Pieczemy też babki, serniki, robimy białą kiełbasę, jaja na różne sposoby, a o żurku tudzież barszczu zapomniałaś...?
    Mazurki też swego czasu popełniłam ze dwa :bigsmile:, ale nie przypadły nam do gustu, więc nie robię więcej...:wink: Może dobry przepis by się przydał, sprawdzony...?:cool:
  • Lokalny, lokalny:D całkowicie rodzinny:P

    Nie pamiętam o mazurkach:confused:
  • Słuchajcie, nie mogę znaleźć wątków z zeszłego roku (albo byłożby to dwa lata temu?) z Mańkowymi wypaśnymi przepisami wielkanocnymi. No jak kamień w wodę. Pamięta ktoś, jak to się mogło nazywać?
  • [cite] Katarzyna:[/cite]A u nas na śniadanie w Wielką Niedzielę zawsze barszcz czerwony wielkanocny. Mój mąż pierwszym razem był przekonany, że nam się święta pomyliły i barszcz wigilijny robimy, hi, hi...

    Katarzyno, u nas od pokoleń też barszcz czerwony (kiszony) z jajkami, szynką i kiełbasą doprawiony chrzanem. I tylko z takim kojarzą mi się te Święta...
  • [cite] Marcelina:[/cite]Słuchajcie, nie mogę znaleźć wątków z zeszłego roku (albo byłożby to dwa lata temu?) z Mańkowymi wypaśnymi przepisami wielkanocnymi. No jak kamień w wodę. Pamięta ktoś, jak to się mogło nazywać?

    a nie są na dużych przypadkiem, bo jakos tak kojarzę
    a też właśnie miałam szukać
  • Może być, że na dużych, bo mi się kojarzy R. tłumaczący, co to jest syrop trzeciego stopnia :cool:
  • no cos tak, a On (Maniek ) miał też w tym czasie te parapetówę, dlatego pamiętam, bo byłam
    ale moge się mylić
  • @M32 - taki sam barszcz mamy! :bigsmile:
  • Znalazłam. Ale nie wiem, czy mogę linkować, coby jaglanką w twarz nie dostać :bigsmile:
  • dawaj
    deszcz juz pada, przymknę oczy:bigsmile::wink:
  • :bigsmile::bigsmile::bigsmile:
  • nooo czekam:bk::dr:
  • dzięki wielkie Marcelino:bigsmile:
  • Tak na chwilę wpadłem, śmiesznie się czyta stare wpisy, Marcelino nie pozwalasz umrzeć mojej pysze:wink:
  • Jak lubicie paschy to się z wami podzielę, moim ukochanym przepisem z dzieciństwa- przekazywanym z pokolenia na pokolenie:smile:

    "Domek z sera"

    składniki: 4 paczki herbatników typu "be-be", 60 dkg sera, 2 żółtka, 1 kostka masła, kakao, bakalie, aromat waniliowy, 1 szklanka cukru pudru

    wykonanie: masło utrzeć z cukrem, dodać 2 żółtka i ser, masę podzielić na dwie części, do jednej dodajemy kakao, do drugiej bakalie i aromat. Herbatniki chwilkę moczyć w mleku z połowy ułożyć warstwę na folii aluminiowej, na to wyłożyć masę białą z bakaliami, na to drugą warstwę ciastek i na środkowy rząd ciastek masę kakaową, z pomocą foli składamy "domek" i odkładamy na trochę do lodówki. jak się zsiądzie wyciągamy zdejmujemy folię i oblewamy polewą czekoladową.

    Smacznego:smile:
  • Moje dzieci mówia na to "domek baby jagi" :)
  • Ach i jeszcze zapomniałam, moja ulubiona modyfikacja, zamiast bakalii pokrojone w kostkę kolorowe galaretki, ślicznie wygląda w przekroju:smile:
  • [cite] Cart:[/cite]Złota rosa
    kruche ciasto:
    3/4 margaryny
    2 szklanki mąki
    1/2 szklanki cukru
    3 żółtka (białka nie wylewać, przyda się!)
    2 łyżeczki proszku
    Zagnieść ciasto i wyłożyć na blachę.

    masa serowa:
    1 kg sera (mielony z wiaderka)
    1/2 szklanki oleju
    1 szklanka cukru
    4 całe jajka
    1 budyń śmietankowy
    cukier waniliowy
    jedna, lub półtorej szklanki mleka
    skórka pomarańczowa albo rodzynki (dodajemy już po wylaniu masy na blachę)

    Wszystko wrzucić do miksera, albo w dużej misie zmiksować. Wylać na surowy spód z ciasta i piec ok. 40 minut (zależy jak gęsta wyjdzie masa serowa). Musi się upiec, ale nie musi być rumiany na wierzchu.
    Wtedy ubijamy pozostałe 3 białka z połową szklanki cukru i rozsmarowujemy na gorącym serniku. Włączamy termoobieg, albo górną grzałkę w piekarniku.
    Wkładamy sernik na krótką chwilę do piekarnika. Białko musi się lekko zrumienić, ale nie upiec, bo się zrobi beza. Jak tylko się wierzch się zezłoci- wyciągamy z pieca.
    Po ostudzeniu na wierzchu wyjdą złote krople. Dlatego sernik tak się nazywa:cool:


    Cart wyszedł pycha i ciasto orzechowe też!!!!:di:
  • :rolling: mja kolezanka ma go w zeszycie z przepisami jako... łzy Wałęsy :crazy:
  • Podbijam. Robię listę zakupów i korzystam z przepisów. :-h

     

  • Przepisy na mazurki poproszę, ale takie co wyjdą:)
  • Ja polecam spody maślane Mańka. W zeszłym roku wypróbowałam. Bardzo długo trzymają świeżość, można upiec na początku Wielkiego Tygodnia, żeby mieć z głowy
    http://www.duzerodziny.pl/comments.php?DiscussionID=352&page=1#Comment_9503
    Do tego masa kajmakowa (z gotowanej puszki mleka skondensowanego) i pełno bakalii (wysypanych w radosny chaos :)  ). To najprostszy i najmniej pracochłonny mazurek według mnie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.