Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kotlety jaglano-słonecznikowe

edytowano styczeń 2010 w Kuchnia
Kotlety jaglano-słonecznikowe

2/3 szklanki kaszy jaglanej
2/3 szklanki pestek słonecznika
2 cebule
bazylia
pieprz ziołowy
słodka papryka
ostra papryka
sól
olej
3 łyżki mąki grahama lub innej razowej
1 łyżka sezamu

Kaszę ugotować w podwójnej ilości wrzątku. Wystudzić. Słonecznik zalać wrzącą wodą, odstawić na ok. 10 min. Cebulę zeszklić. Przepuścić przez maszynkę kaszę i odcedzony słonecznik, dodać cebulkę. Doprawić solą, bazylią, słodką i ostrą papryką, i pieprzem ziołowym, wymieszać. Formować kotlety, obtaczać w mące połączonej z sezamem, smażyć na rozgrzanej patelni z obu stron.
Z tej ilości wychodzi ok. 10 kotletów, są bardzo smaczne i chrupiące.
«13456715

Komentarz

  • A ja już myślałem, że to nowy wątek emota.

    T:bigsmile:
  • Kotlety jaglano-słonecznikowe wcale nie są super łatwe:sleepout:

    ----
    Ulga (kiedyś Urszula)
  • Ulga, są. Kaszę gotujemy dzień wcześniej, bo musi być zimna. Ja zawsze mam w domu sporo ugotowanej kaszy, bo jemy ją albo na śniadanie, albo dodaję do pasztetu albo do czegoś innego.
    U mnie takie kotlety sa obowiązkowo na biwaki, bo dobre do włożenia do chleba. do tego są zwięzłe, nie rozpadają się.
  • [cite] Ania D.:[/cite] Kaszę gotujemy dzień wcześniej, bo musi być zimna. .

    Jeszcze lepiej, zaczynasz je robić "dzień wcześniej". Nie, to zdecydowanie nie dla mnie ten przepis. Cóż leniem kuchennym jestem i tyle. :av:
  • Bo ten przepis jest specjalnie dla mnie! :bigsmile:
    Właśnie leżałam i karmiłam Łucję rozmyślając, co by tu jutro na obiad zapodać. Otwieram ci ja forum, a tu taki wątek. Przeczytałam "kobiety jaglano - słonecznikowe" i od razu pomyślałam, że to ja, ostatnio. Dzięki Ania D.! Już wstawiam kaszę.

    Przy okazji zadam ignoranckie pytanie: czym wlasciwie różni się mąka razowa od pełnoziarnistej? Bo do tej pory używałam takiej, ale rozumiem, że nie o to chodzi?

    ba1m2gaq7cqe8.png
  • Kobiety jaglano słonecznikowe
    tw__rczynie_Wygnan__w.JPG
  • [cite] Wanda:[/cite]

    Przy okazji zadam ignoranckie pytanie: czym wlasciwie różni się mąka razowa od pełnoziarnistej? Bo do tej pory używałam takiej, ale rozumiem, że nie o to chodzi?

    ba1m2gaq7cqe8.png

    o, ja też bym chciała to wiedzieć...
    Wando widzę że zaczynamy mieć podobne zainteresowania, mam nadzieję że uda nam się spotkać :bigsmile:
  • fajny ten watek z rewolucja kuchenna,może Aniu D.będziesz wrzucać swoje przepisy tutaj??:fr:
  • ja też wyjdę na ignorantkę... ale gdzie kupić kaszę jaglaną?!
  • Sylwunia, bardzo łatwo ją dostać. W hipermarketach, w moim osiedlowym samie, w eko-sklepach, oraz oczywiście przez internet. Nie jest droga. Mój Franuszek bardzo lubi, my też.
  • moi kasze lubią, ale takiej nie jedliśmy

    naprawdę jest taka popularna? ja chyba slepawa jestem bo nigdy nie widziałam, ale może za słabo szukałam :shamed:
  • Wanda, to nie jest ignoranckie, ja tez od tego zaczynałam.
    Mąka razowa to jest mąka nieoczyszczona, czyli zmielona z całych ziaren i nie odsiana. biała mąka, którą kupuje się najczęściej, to zmielone ziarna i odsiane z tego, co najcenniejsze w nich (zarodki i otręby), zostaje tylko bielmo. Najczęściej używając okreslenia mąka razowa ma się namyśli mąkę pełnoziarnistą. Mąka pełnoziarnista to jest taka z pełnego przemiału, nic nie jest odsiane. Jest jeszcze mąka graham, ma typ 1850 (na razie mówię o mące pszennej), która jest trochę odsiana, ale ogólnie zachowuje dużą część minerałów i witamin. W przypadku mąki żytniej podaje się typ mąki (czyli mąka typ 2000, mąka typ 740 etc). A co oznacza typ mąki? Jest to ilośc substancji mineralnych w mące. Im wyższy typ, tym jest ich więcej. Najmniej mają zwykłe białe mąki, które mają typ 500, 550.
    Sylwunia, my najczęściej kupujemy na targu czy bazarze lub na giełdzie. Jest dużo tańsza niż w sklepie. Nie pamiętam, ile płacimy za kg, chyba ok. 4,5 zł. Podobnie kupujemy mąkę gryczaną niepaloną.
    Agnieszka, na pewno poszperam w swoich przepisach i powrzucam coś, co powinno byc atrakcyjne.
  • Sylwunia, nie w każdym sklepie jest jaglana.
    Warto tylko dobrze ją ugotować. Jeśli ma być na słodko, to można ją podawać od razu po ugotowaniu (z duszonymi jabłkami, gruszkami, mleczkiem). Jeśli do obiadu, to proponuję ugotować ją wcześniej, można poprzedniego dnia. Musi dobrze wystygnąć. Dopiero taką podgrzewamy na patelni. Wtedy jest sypka. Świezo ugotowana bardzo się klei i nie każdy taką chce jeść. Ja uwielbiam kaszą jaglaną podawaną z podduszonym porem. Pora musi być duzo, ma być pokrojony w kosteczkę. Dusimy go na oleju, jak zmięknie, to wrzucamy kaszę, któą rozdrabniamy łyzką na patelni. Jak się podgrzeje, to podajemy. Dodaję tam tylko trochę soli, nie ma potrzeby dawania innych przypraw - chyba, że ktoś lubi.
  • [cite] Ania D.:[/cite]Sylwunia, nie w każdym sklepie jest jaglana.

    :ih:
  • Właśnie kupiłam dziś rano jaglaną, nauczyłam się od mojej kochanej Teściowej dodawać ja do krupniku, zamiast jeczmiennej. Bardzo lubimy taki krupnik.
    Nie umiem natomiast kaszy jaglanej na słodko zrobić, chyba że ugotowaną na sypko z musem jabłkowym. Ale mąż mówi, że w dzieciństwie Babcia robiła im tzw. "jagły" i to było coś na słodko z jaglanej. Nie potrafimy tego odtworzyć:sad:
  • Aniu, będę Ci bardzo wdzieczna za przesłanie zakwasu!
    Pokryję oczywiście koszty przesyłki. Już nawet miałam iść do piekarni jakiejś "na zebry", ale nieśmiała jestem :shamed:
    Nie ma wiadomości prywatnych...
    U ciebie w profilu nie ma maila, u mnie jest - zajrzyj więc proszę i napisz do mnie, a podam Ci adres domowy.
  • w tesco kupuję jaglaną lub na targowisku, gdzie indziej trudno kupić
  • A czy zamiast mąki razowej mogą być płatki osiem zbóż? Ja tu takiej mąki nie widziałam. A owe płatki kupuję zamiast kleiku ryżowego dla małej...
  • A ja nie na w/w temat,ale pokrewny...Zna ktoś przepis na kiszone buraki,ale nie koniecznie do barszczu,tylko do picia (potrzebuję do walki z anemią) lub cos w zamian,byle skuteczne?!:whorship:
  • Ale te kotlety sa super proste i smaczne,ja tez zmienilam diete od kilku miesiecy i jest mi lzej ,zdrowiej,nie choruje i w ogole lepiej sie czuje wraz z domownikami.Oto kilka przepisow:
    KASZA JAGLANA Z BROKUŁAMI, DYNIĄ LUB INNYMI WARZYWAMI

    - 1,5 szkl. wody zagotować

    - wsypać Â? szkl. kaszy jaglanej

    - wsypać również pokrojoną dynie, brokuł, kalafior, itp.

    - Posolić

    - Dodać natkę pietruszki lub ciut soku z cytryny

    - Ciut kminku

    - Masło

    - Gotować ok.30 min.
    KASZA JAGLANA Z JAJKIEM I MASŁEM

    - do garnka z gorącą wodą wsypać kaszę jaglaną

    - dodać trochę tartego imbiru (lub suchego)

    - ugotować do miękkości

    - doprawić solą

    - siekaną pietruszką

    - kminkiem lub tymiankiem

    - osobno ugotować jajko na miękko i po obraniu ułożyć na górce z kaszy jaglanej w zagłębieniu i posypać płatkami masła

    ZUPA JARZYNOWA Z CIECIERZYCĄ

    - ugotuj ciecierzycę

    - w garnku podsmażamy na oleju w kolejności: marchew, ziemniaki, dynię, pasternak, seler, pietruszką, brokuł, kalafior, por, cebulę â?? oczywiście możesz coś pominąć

    - zalewamy zimną wodą, dodajemy ciut glona â?? wakame- i gotujemy

    - solimy

    - natka pietruszki lub sok z cytryny

    - kminek

    - cieciorka ugotowana- ilość na oko

    - czosnek, pieprz

    KOTLECIKI Z SOCZEWICY

    SKŁAD â?? 1 szklanka soczewicy zielonej, cebula, 2 łyżki płatków owsianych, sól, olej, pieprz, cząber, bułka tarta,

    - soczewicę ugotować do miękkości (można ją wcześniej namoczyć) i zmielić

    - cebulkę pokroić i zeszklić na oleju

    - płatki owsiane zalać wodą tak, aby namiękły i wymieszać z cebulą, soczewicą i przyprawami

    - z masy formować kotleciki, obtaczać w bułce tartej i smażyć

    No na razie tyle:)Jesli bedziecie chcieli wiecej bede wklejac,sama dostalam przepisy od znajomej lekarki.
  • Bogusiu,mam takie przepisy bo sama bylam chorowitym dzieckiem i mama mi podawala tak wiec jesli chodzi o sok z kiszonych burakow:
    Buraki obieramy i kroimy na nieduże kawałki układamy ciasno w kamieniaku lub słoju zalewamy przegotowaną, letnią lekko osolona wodą, ,dodajemy pokrojony ząbek czosnku i skórkę razowego chleba Odstawiamy , 3-4 dni w ciepłe miejsce. Taki sok możemy pić lub dodać do wywaru z warzyw i spożywać jako barszczyk (nie gotować!)

    ale tez cos takiego:
    Syrop z buraka.
    W oczyszczonym surowym buraku wydrążyć tak duży otwór, by zmieściło się w nim kilka łyżeczek cukru. Burak wstawić do nagrzanego piekarnika i wyjąć, gdy cukier całkowicie się rozpuści i utworzy się syrop. który można podawać przeziębionym i kaszlącym dzieciom, także niemowlętom.Mi to w dziecinstwie podawano jak mialam anemie i na odpornosc.
  • Małgorzata32, mogą być płatki, tylko takie drobne. Może też być jakakolwiek mąka, nawet zwykła biała czy bułka tarta.
  • KASZA JAGLANA NA SłODKO

    Przepis z opakowania, sprawdzony przeze mnie:hungry:

    2 szklanki ugotowanej kaszy jag.
    25 dag białego sera
    1 jajko
    budyń w proszku (to mój dodatek:smile:)
    cukier
    śmietana lub jogurt
    masło

    Naczynie do zapiekanek wysmarować tłuszczem, ułożyć warstwę kaszy, warstwę sera utartego z jajkiem, cukrem i budyniem (lub łyżką mąki ziemniaczanej), warstwa kaszy, na wierzch wiórki z masła i zapiekać ok. 1 godz. Podawać polane śmietaną
  • A co zrobć jak się ne ma maszynki do przepuszczenia kaszy, pytam całkiem serio o konkretną wskazówkę. My kaszę jaglaną jemy na słodko.
  • Po co taka maszynka?

    Jak komuś bardzo zalezy może przepuścić przez maszynkę do mięsa.:bigsmile:
  • Dzięki za te przepisy. Mamy w domu spory zapas kaszy jaglanej z Polski. Kupiliśmy kiedyś pod wpływem emocji związanych z przeczytaniem jakiejś książki pani Stefanii Korżawskiej, która bardzo zachwala jej walory zdrowotne.
    Na pewno wyprubuję.
  • Właśnię tworzę owe kotlety jaglano- słonecznikowe. I zastanawiam się jaki jest sens przepuszczania kaszy jaglanej przez maszynkę, skoro ona i tak drobniutka jest??? Chyba, że ja o innej kaszy...
  • agnieszka63, ja nie mam maszynki do mięsa :shocked:
  • Kotlety pieresza klasa. Oboje z mężem się zajadaliśmy. I choć dzieci moooooocno je skrytykowały, myślę, że zagoszczą na stałe w naszym menu.
  • Małgorzata, cieszę się, że Tobie i męzowi smakowały. Ja kaszę przepuszczam przez maszynkę, bo dzięki temu jest ona lepiąca. Zwykle kasza po wsytudzeniu robi się sypka. A te kotlety, bez jajek i innych lepiszczy :smile: trzymają się doskonale.
    Aneta, ja kiedyś robiłam te kotlety u koleżanki, gdzie na krótko wrzuciłam kaszę do malaksera. Myślę, że można też spróbować potraktować je mikserem żyrafą lub czymś podobnym.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.