Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Rodzina wielodzietna - definicja

edytowano sierpień 2007 w Ogólna
Rodzina wielodzietna to taka, w ktorej liczba dzieci jest wieksza niz jeden (nie wliczajac oczywiscie ojca choc to wg kobiet tylko duze dziecko :) ).

I tutaj powstaje pewien problem. Czy rzeczywiscie rodzina z dwojka dzieci moze latwo byc porownywana z taka, gdzie jest np. szescioro? Mysle ze nie i dlatedo dobrze byloby stworzyc podkategorie rodzin np. superwielodzietnych lub hiperwielodzietnych, ktora zaczynalaby sie od 4 dzieci. Dlaczego?

Otoz moim skromnym zdaniem pojawienie sie dopiero 4 dziecka rujnuje dotychczasowy styl zycia rodziny. Kilka przykladow:

-normalne auto nie wystarcza musi byc wiecej srodkow lokomocji lub van, mikrobus czy autobus
-traci sie mozliwosc monitorowania szybko poruszajacych sie obiektow (dzieci) w czasie rzeczywistosc
-poziom halasu w domu zaczynac przekraczac prog bolu
-przygotowania do krotkiej wycieczki poza miasto zaczynaja przypominac przeprowadzke
-wybor restauracji ograniczony jest do tych, ktore przystosowane sa do zywienia wycieczek (nie)zorganizowanych
-urodziny obchodzone sa srednio raz na kwartal
-w szafce od butow jest srednio 5 razy mniej par niz na zewnatrz
-chodzenie w kapciach po domu staje sie koniecznoscia (nadepniecoe nieuzbrojona stopa na maly plastikowy klocek do najprzyjemniejszych nie nalezy
-czlowiek obojetnieje na panujacy balagan
-rodzicy zaczynaja miec proste marzenia:
wyspac sie, zjesc obiad w spokoju, pobyc 5 minut w samotnosci
...

Komentarz

  • Quatromamo!dołączam do klubu.:shamed::swingin::jumping:
  • JUKO! ja musiałabym dodać jeszcze jedno ogłoszenie:mamusie które mają zbyt miękkie serca i czytają pomimo bałaganu dostaną kopa w zadek :shades::shamed:
  • Mario! odpuszczam z prostego powodu.jesli czasem nie odpuszczę to jak potem wytłumaczyć mam potomstwu,że Bóg nas kocha i wybacza nam pomimo wszystko?
    że wystarczy Go zawołać a on sie nie obraża tylko jest?
    poza tym myslę ,że obowiązki zwiększają się wraz z wiekiem.tak naturalnie.
    roczniak po sobie łóżeczka nie pościeli bo nie potrafi.ale od sześciolatka już tego mogę wymagać.ale nie za duzo .przecież dzieciaki i tak muszą się cały czas uczyć mnóstwa rzeczy,bo czego się Jaś nie nauczy tego Jan nie będzie umiał.a jeśli Jaś się nie nauczy ,że zdrowie-również psychiczne-jest czasem ważniejsze niż porządek to Jan może zostać dumnym posiadaczem nerwicy natręctw.:bigsmile:
  • JUKO!ja uwazam,że nam wybacza pomimo wszystko.a to,że nasze złe wybory ciążą nam jak wór kamieni który niesiemy i ciągle dorzucamy do niego kolejne kamulce to już nasz problem.i to my musimy pracować nad tym ,żeby chcieć Go zawołać na pomoc..ale to nie temat na ten wątek.przepraszam za ten dryf.:shamed:
  • Zainteresowanym polecam książkę pt. "Dziecko a potrzeba porządku". Ale nie pamiętam autora
  • A ja tocze beznadziejna walke z moja kochana slubna o prawo do posiadania choc jednej szuflady na prawach wylacznosci. Z trudem utrzymuje ostatnia stanice wyrzucajac regularnie wszystko, czego sam osobiscie tam nie wlozylem. Do rzeczy nietykalnych naleza tez moje kolumny glosnikowe oraz zestaw audio. Ciekawe dlaczego kobiety nie moga pojac, ze stawianie doniczek z kwiatami na kolumnach jest straszna zbrodnia. :)
  • Uwazaj Yenna, proba zagracenia warsztaciku moze sie skonczyc wnioskiem o rozwod :)
  • Pusty czy pełny???
  • Macku, no co ty? Przeciez instytucja kozla ofiarnego jest bardzo wygodna i istnieje od zarania ludzkosci.:bigsmile:
  • zgadzam się z opcją,iż to że człowiek w danym momencie jest czysty i schludny mówi o nim tyle i tylko tyle.że jest czysty tu i teraz.nigdy nie zapomnę odcinka któregoś reality show(Baru chyba)w którym pokazali wylansowaną Dodę(czyściutko,elegancko ubrana umalowana,wydepilowana -no śliczna zadbana dziewczyna)w studio i chlew, dosłownie chlew, w miejscu gdzie trzymała swoje rzeczy.na ,pod, przy, wokół łóżka panował taki syf ,że realizatorzy sami zwrócili na to uwagę.
    tak mną to wstrząsnęło ,że od tamtej pory przestałam zwracać uwagę na wygląd innych ludzi.
    oczywiście nie myślę o przykładach ekstremalnych-kloszardach,chociaż i wśród nich różnie bywa.
  • Monika, a czy tolerujesz wieszanie skarpetek na szczebelkach krzesel?

    pozdrawiam

    Tomek:bigsmile:
  • To zupelnie tak jak moja Polowa.

    T
  • Monika, musisz mnie poznac z twoim mezem. Zalozymy klub ucisnionych "wieszaczy skarpet". :bigsmile:

    T
  • Kosza nie specjalnie, ryby lubie jesc, samochody ktore lubie leza poza wyobrazalnym horyzontem mozliwosci finansowych ale gory lubie. Dzieki Bogu codziennie mam okazje podziwiac panorame Alp szwajcarskich.

    T
  • Polecam Lindta, wytrawna 72% kakao z Madagaskaru. Wyjatkowy smak, tylko nie wiem wczy PL dostepna.
  • W proszku.:bigsmile:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.