Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Chleb żytni i pszenny na zakwasie

1246767

Komentarz

  • Wanda, im więcej mąki pszennej, tym dłużej trzeba wyrabiac. Nie znaczy to, że masz to robić godzinami, ja taki mieszany chleb wyrabiam np. 5-10 min, do czasu, aż zaczyna odchodzić od ręki. Takie mieszane chleby są b. smaczne. Możesz robić je metodą dwufazową (ja tak dziś robiłam), ale warto uważać, by zaczyn nie był bardzo kwaśny. W żytnim chlebie kwasek jest "dopuszczalny", w pszennym już mniej.
    Agagaw, ja dopiero się uczę pieczenia, mimo, iż piekę kilka ładnych lat. Taki posolony zakwas powinien być w porządku, na niektórych stronach nawet podaje się, by do mąki dodać sól. Zostaw zakwas w słoiku na blacie, nie chowaj do lodówki, jutro będzie widać, czy podrósł. Wg mnie powinien spokojnie rosnąć. Jak się obawiasz, to jutro odbierz trochę zakwasu i dokarm mąką z wodą.
  • Upiekłam mój pierwszy w życiu trójfazowy chleb żytni na zakwasie. Udał się popisowo!

    (no prawie, bo zamiast dodać 3 czubate łyżeczki soli dodałam 3 czubate łyżki :ag:)

    Ale i tak już go prawie nie ma! Jutro piekę ten drugi.
  • A mi własnie nie wyszedł!!!!!!! Poprzednie 3 wyszły, a dziś mam skórke, dziure i mokre chlebowe cóś... :cry:
  • moj 3 fazowy do chwili pieczenia super, jak zaczyna sie piec to klapa :cry:
  • a ja dzisiaj piekłam mój pierwszy pszenno-orkiszowo - żytni chleb dwufazowy, do tego musiałam wyjść z domu wcześniej niż skończyłby się piec wg przepisu, więc improwizowałam (podpiekłam na termoobiegu, a potem zostawiłam w piekarniku) i obstawiałam, że mam max 50% szansy, że się uda, a tu proszę - udał się! Nawet wyrobiłam go własnoręcnzie. No po prostu mam chyba talent :))))
  • AB, wg mnie było za rzadkie ciasto. Ładnie rośnie, ale po upieczeniu mokro w środku i skórka odstaje. Na początku zaliczałam takie żytniaki, był nawet moment, że stwierdziłam, że nie potrafię piec chleba żytniego i zaczęłam piec mieszany i pszenny. Potem wróciłam do żytniego i to ciągle jest nasz chleb nr 1.
    ProMamo, a co się dzieje? Może za dużo wody albo za długo wyrasta.
    Wanda :bigsmile:
  • Tez mysle, że za dużo wody... a raczej za mało maki... tak to jest, jak sie wierzy miarce z podziałką z braku wagi...
    Tylko co teraz??? ma te dwa chlebki... wyrzucić??? Chleb??? Kaczki podtruć??? Tak źle i tak niedobrze... :cry:
  • A ja dziś popelniłam cudowny pszenno-orkiszowy!
    Zastanawiam się, co z tym moim zakwasem będzie? Ten moj zrobil sie żytnio-pszenno-orkiszowo-razowy...:confused: Czy przy kolejnych zaczynach mam to jakos uregulować? I którą mąką dokarmiac? (mąk ci u nas dostatek:wink:)
  • [cite] Bogusia3:[/cite]A ja dziś popelniłam cudowny pszenno-orkiszowy!
    Zastanawiam się, co z tym moim zakwasem będzie? Ten moj zrobil sie żytnio-pszenno-orkiszowo-razowy...:confused: Czy przy kolejnych zaczynach mam to jakos uregulować? I którą mąką dokarmiac? (mąk ci u nas dostatek:wink:)

    Ja obecnie mam zakwas czysto pszenny, bo inna mąka nie do dostania i taki chleb robić muszę (ale wyhodowany z żytniej, której miałam tylko jakieś pół kilograma, przemycone z Polski).

    Zasada jest taka, że najlepiej jest trzymać zakwas żytni, bo najbardziej uniwersalny i można dodać do każdego chleba. Ale jeśli wiesz, że będziesz robić wyłącznie orkiszowy, to nie będzie problemu jeżeli będziesz dokarmiać orkiszem i przekwalifikujesz zakwas na orkiszowy.
  • @Bogusia3 - ja, na Twoim miejscu, bym dokarmiała żytnią i nie przejmowała się dodatkami. W moim przypadku, istotne jest by zakwas był żytni, bo my pszenicy nie tolerujemy - inaczej bym się nie przejmowała.
  • Aniu wlasnie nie wiem co jest, moze wina piekarnika??? Termoobiegu ?

    Wczoraj upieklam 2 chleby - formowane. Takie bochenki wiejskie, jeden pszenny [maka typ 750/typ 2000] drugi pszenno - zytni.
    Wielkie wyszly. Ta sama metoda zrobilam pszenny na zakawasie, zgodnie z przepisem Ani D na poczatku pol maki i 3 lyzki zakwasu w szklacnce itd, a dalej juz jak w przepisie "moje wypieki" - pochen wielki i piekny. Pyszny chleb, ale jednak najbardziej lubie orkiszowy
  • Chlebki znikają w tempie światła :bigsmile:
  • ProMamo, ale na czym polega ta klapa podczas pieczenia? Chleb opada?
  • Przypomniało mi się, jak Pawełek miał jakieś dwa lata i jechaliśmy gdzieś autobusem. To była dłuższa trasa, dużo dzieci, więc mamusie dokarmiały maluchy. Pawełek miał do jedzenia kawałek naszego ciemnego chleba (to zawsze dla niego była najlepsza przekąska, jak ciasteczko), siedział i zadowolony wcinał swoją porcję. Wszystkie dzieci miały czipsy, ciasteczka, czekoladki etc. Niezapomniane były miny tych mamuś, jak patrzyły na zajadającego się ciemnym chlebem Pawełka - takiego politowania nigdy przedtem u nikogo nie widziałam :ag:
  • Aniu - trzeba było dać tym mamom na spróbowanie.

    Wtedy miny mogłyby być bezcenne. :bigsmile:
  • Aniu, opada... ten formowany ktory robilam - pszenny, to faza 1 zamiast 8 godzin wynosila 24 godziny. Prawie go juz nie ma.

    Musze nabarac cierpliwosci, wprawa przyjdzie sama [chyba?]

    Moje dzieci tez lubia chleb, moze nie czysto zytni, ale mieszany, bialy, czy jaki bedzie :wink: Bardzo czesto na pytanie co chca zjesc, odpowiadaja - chleb!!!
    Wiec tym bardziej mnie to moblilizuje do pieczenia chleba w domu, nawet jesli pszenny, to wiem ze to ja robie...

    musze kupic make orkiszowa biala i zobaczyc jak z niej wychodzi.
  • ProMamo, chleb opada jak: ma za dużo drożdży, ma za dużo wody i za dlugo wyrasta. Innych powodów, poza tymi trzema, nie znam.
  • ProMamo, z tego co słyszałam to termoobieg jak najbardziej do ogrzania piekarnika, ale nigdy do pieczenia chleba bo może właśnie klapnąć. Logicznego wytłumaczenia nie znam. Może drożdże nie lubią przeciągów:rolling:
  • Piekę chlebki Ani na termoobiegu właśnie i wychodzą super.

    Ale to chlebek na zakwasie.

    Piekłam kiedyś drożdżowy to włączałam tylko grzałki, bo też słyszałam tę opinię.
  • A ja piekę wszystko na termoobiegu - biszkopt, bezy, ciasta na sodzie/proszku, drożdżowe, chleb na zakwasie - i nic nie klapie. No, chyba, że ciasto na chleb za rzadkie zrobię albo, że nie przypilnuję i mi przerośnie. Wtedy mam dołem zakalec a na górze wielką dziurę pod skórką.
  • Tez pieke tylko na termoobiegu, bo innej opcji nie mam na tym piekarniku, tyle ze ma zepsute drzwiczki... hmmm nie wiem. Robilam wszystko zgodnie z przepisem, nie jestem kucharka od wczoraj :wink: Takie doswiadczenie jesdnak bylo i mi potrzebne, ze cos nie wyszlo :bigsmile: nie poddam sie i przy okazji zrobie znow, tyle ze... po chlebie na zakwasie troche nie bardzo moj zoladek pracuje... :confused:
  • Oto dzisiejsze - formowane moje chleby - wiem, wiem, wiem zadna rewelacja - ale sa naprawde pyszne.

    1. maly na drozdzach [formowany]
    2. na zakwasie [tez formowany]

    Pieklam w przenosnym piekarniku

    https://lh5.googleusercontent.com/_hpWoeuaXNOg/TYYjASkdtBI/AAAAAAAACvo/n0OU5q5S-1o/s720/IMG_4513.JPG

    https://lh4.googleusercontent.com/_hpWoeuaXNOg/TYYi-xT62zI/AAAAAAAACvk/HmlRVUkPayM/s720/IMG_4512.JPG
  • Fajni kuledzy.
    Ja sobie wczoraj zrobilam piekarnie i cukiernie, wyszli koledzy rusek i slazak (Czech?). Smaczni.

    Co do przerastania, to zytnie sa jakies odporne, naprawde trzeba miec kilka ladnych godzin obsuwy. O pszennym wczoraj zapomnialam (zrobilam jeden pszenny, bo spodziewalam sie ew. spotkania z osobami, ktore nie lubia "tych ciemnych, niemieckich chlebow"), pojechalam na zakupy, dopiero wieczorem patrze, a tu w koszyku jakis niewyrosniety biedak. A to juz byl biedak oklapniety, upieklam go dla przyzwoitosci, ale efekt jak u Katarzyny (a spotkalismy sie z innymi znajomymi i na gruncie neutralnym, wiec nie bylo stresu).
  • Pytanie do profesjonalistów:
    Zakwas dokarmiam, jak trzeba, ale zawsze mi się rozwarstwia (warstwa wody? na górze). Tak samo mi się robiło przy moich nieudanych zakwasach.... Dodam, że mam/miałam solidny zakwas wyjściowy (chleby na nim jakoś rosną). Ten od Katarzyny tak nie miał...:ai:
    Coś robię nie tak? (chyba, że na mąke można zwalić:wink:)
  • @Bogusia3 - mi się rozwarstwia jak przy dokarmianiu dam za mało mąki a stosunkowo za dużo wody i jak stoi w chłodzie. Spróbuj sypnąć więcej mąki (najlepiej razowej) tak, żeby miało to konsystencję gęstego budyniu dać ciepłą wodę (ok 37 st.) i postawić na 12 godzin w ciepełku (np. niedaleko kuchni albo grzejnika). Powinno pięknie zabąbelkować i się nie rozwarstwić. W każdym razie, u mnie taka kuracja zawsze działała.
  • Uprzejmie donoszę że od 31 marca w Lidlu będzie dostępna maszyna do chleba za 179 zeta.
  • Ja się przymierzam do zakupu :bigsmile:,ale najpierw muszę odświeżyć sobie tutejszy wątek o automatach:wink:
  • Mi ostatnio chleb nie wyszedł zupełnie, zapadł się i rozwalił, nie wiem czemu, w smaku był pyszny, za to konsystencja straszna. Porwałam go na kawałki, poddusiłam z wodą, dodałam podsmażoną cebulkę, pieczarki, przyprawy i miałam pyszny farsz do gołąbków. Potrzeba matką wynalazku ;)
  • Kasia, za dużo wody, jeśli na drożdżach to może za dużo drożdży lub chleb za długo wyrastał.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.