Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Chleb żytni i pszenny na zakwasie

1616264666769

Komentarz

  • U mnie po papierze rdzewiały najbardziej. Teraz smaruje tłuszczem i posypuję gruba mąka. Koszt 3 foremek to 15 zł raz na 2-3 lata można wymienić
  • U mnie po papierze nie rdzewieją wcale.
    Ale ja mam te czarne.
  • Miałam czarne, używałam z papierem i pordzewiały.
    Szukam teraz lepszego rozwiązania. Garnek rzymski jest ok (mam duży okrągły), ale chciałabym mieć możliwość robienia 2-3 chlebów jednocześnie. Rośnięcie w koszyku odpada, bo piekę głównie żytnie, które potrzebują formy.
  • @Inka to może spróbuj w silikonowej albo zwykłej  z powłoką ceramiczną.
    Zastanawia mnie to rdzewienie czarnych foremek,moje mają już kilka lat...
  • @blaekie dzisiaj do nich napisałam z pytaniem o większe wymiary :)
    Podziękowali 1blaekie
  • Ja staram się unikać papieru do pieczenia. Nie mam pewności, czy jest do końca bezpieczny dla zdrowia. Biały papier do pieczenia wybielany jest chlorem (jest to jedna z metod wybielania). Oba zaś (biały i brązowy) są powlekane cienką warstwą silikonu, który jest dość kontrowersyjny, jeśli chodzi o bezpieczeństwo.
    Podziękowali 1Ania D.
  • Podobno zamiast papieru do pieczenia (kupnego) można użyć zwykłego papieru śniadaniowego, jeśli się go wcześniej spryska olejem roślinnym przeznaczonym do smażenia, ale nie próbowałam.
  • albo margaryna   tak zawsze robiono 
  • Bardzo miła pani i wszystko widać dokładnie: jaka konsystencja ciasta,ile włożyć do blaszki i przede wszystkim ,że pieczenie chleba to serio prosta sprawa.



    Podziękowali 3Inka mader In Spe
  • Zakwas zaczął mi strasznie śmierdzieć. Cała lodówka cuchnie. Raz w tygodniu piekę chleb i raz w tyg. dokarmiam zakwas. Nie wiem czy mi się zakwas zepsuł czy ma on tak śmierdzieć?
  • @mamasara jeśli śmierdzi jak zgniłe jajo to jest to wywalenia,ale jeśli to zapach acetonu to będzie "żył".
    Trzeba go wziąć tylko troszeczkę tak z łyżeczkę,
    włożyć do nowego,czystego i wyparzonego naczynia (słoiczka najlepiej)
    i "dokarmić" ale też niedużo-ze 2 łyżki mąki+wody tyle ,
    żeby miał konsystencję śmietany.
    I pozwolić żeby zaczął pracować w temperaturze pokojowej,dopiero wtedy go do lodówki.
    Reszta niestety do wywalenia.

    Powodem dziwnego zapachu mogą być bakterie ,które "przeszły" z jakiegoś jedzenia lub opakowania ,które masz w lodówce ,
    albo fakt,że zakwas zaczął przerabiać sam siebie.
    Dlatego dobrze od czasu do czasu zmieniać mu naczynie,na czyste-wyparzone.
    A do pieczenia zabierać cały który się wyprodukował i zostawiać nawet tylko tyle ile się osadzi na ściankach naczynia, w którym się produkuje.
    A żeby nie naprodukować zbyt dużo ,dobrze jest "dokarmiać" minimalnie 1-2 łyżki mąki i troszkę wody.
    Zakwas z czasem nabiera mocy i bardzo szybko przerabia mąkę i wodę,którą dostaje przy dokarmieniu,
    dlatego,żeby ten proces troszkę spowolnić, dobrze jest go trzymać w słoiczku lekko jednak zakręconym.
    No i w ilości niewielkiej,takiej żeby można go było użyć prawie w całości jak się robi zaczyn (zostawić na "dokarmienie" max.pół łyżeczki).

    Podziękowali 1mamasara
  • @kasha piekę ok 8 chlebów- każdy 2 kg. tygodniowo. Mam zakwas w dużym słoju, po upieczeniu zostawiam trochę zakwasu na dnie i dokarmiam go 100- 150 g. mąki. Boję się, że jak bedę miała mało zakwasu to nie starczy na tyle chlebów. Wystarczy mały słoiczek? Czy mam może mieć kilka małych słoiczków? Śmierdzi bardzo mocno octowo, jestem w ciąży i myślałam, że przesadzam, bo wszystko mi śmierdzi, ale mojemu mężowi też śmierdzi.
  • edytowano listopad 2018
    @mamasara jak octowo to znaczy, że przerabia sam siebie,zagłodzony biedaczek :wink:
    Ja od zawsze mam oddzielnie zakwas-starter, a oddzielnie robię zaczyn.
    Tzn.mały słoiczek z zakwasem trzymam w lodówce (między "dokarmieniami"może stać tam +/- do 10 dni).
    W dzień poprzedzający pieczenie,
    ten zakwas ze słoiczka w całości,
    wkładam do miski i dodaję tyle mąki i wody ile potrzebuję do upieczenia chleba.
    To jest mój zaczyn.
    Zostawiam na kilkanaście godzin w temperaturze pokojowej,żeby sobie popracował.
    A te resztki na dnie słoiczka "dokarmiam" niewiele wodą i mąką,jak zobaczę ,że rusza to go do lodówki.

    Ty najprawdopodobniej masz już bardzo mocny zakwas i prawdopodobnie zostawiasz  zbyt dużą ilość zakwasu w tym słoiczku,jak na tak małą ilość mąki.
    Drożdże namnażają się błyskawicznie ,
    błyskawicznie przerabiają mąkę z wodą,
    i gdy nie mają co przerabiać,zaczynają przerabiać sąsiadów :wink:
    Powstaje kwas octowy-stąd zapach.
    A przy okazji-dajesz mu też wodę?
    Bo jeśli nie to to też może być przyczyna obecnego zapachu.
    Dlatego do  "dokarmiania " potrzebna jest i mąka i woda.


    Podziękowali 1mamasara
  • @kasha wody zawsze daję tyle samo co mąki. Spróbuję go bardziej dokarmić i zostawię go na drugi raz w małym słoiczku. Może coś pomoże, bo już chciałam go wywalić.

  • @mamasara nie wywalaj,jest świetny!
    Jak zrobisz go więcej niż trzeba,
    to po kilkunastu godzinach,możesz nadmiar zasuszyć-będzie jak znalazł gdy obecny Ci padnie.
    Dokarmiony i lekko przerobiony (12-16 godzin) zakwas trzeba rozsmarować na papierze do pieczenia i do piekarnika nagrzanego na MAX!!! 20 stopni.
    Po 2-3 godzinach trzeba zakończyć suszenie,
    można zostawić w otwartym piekarniku,żeby wystygł.
    Jak wystygnie-zbierasz ,kruszysz w dłoniach,pakujesz do słoiczka,zakręcasz,
    odstawiasz w ciemne miejsce i masz zakwas awaryjny.
    "Ożywiasz" go tak jak byś odświeżała stary zakwas:trochę mąki,trochę wody,łyżeczka pokruszonego zakwasu,wymieszać razem i postawić w ciepłe miejsce na kilka godzin.
    Podziękowali 2mamasara mader
  • Nie mam wagi, czy ktoś może ma przepis na chleb z proporcjami na szklanki? 
    Da się upiec chleb tak, żeby to najdłuższe rośnięcie było w nocy? 
    Moje dać cały zakwas do ciasta a potem zabrać z niego trochę na nastepny chleb?

    Miałam długą przerwę i nic nie pamiętam, teraz mam zakwas, ale głową mnie tak boli, że nie mogę do logicznych wniosków dojść :(
  • edytowano grudzień 2018
    Pierwsze , najdłuższe rośnięcie na noc jest super w ciepełku
    Ok 1/2 kg mąki na pierwsze mieszanie. Czyli ok 3 i pół szklanki mąki
    Zamieszalabym  Z trzema lyżkami zakwasu i 3 szkl. wody 
    Z tego trzy łyżki odłożyłabym do słoika na zaś
    A resztę do wyrośnięcia
    Rano dałabym tyle samo mąki, 2 szkl wody i na dwie godziny w ciepło
    Potem tyle samo mąki i 1 szkl wody z 4 łyżeczkami soli i do foremek do wyrośnięcia

    A jeśli za rzadkie to do ostatniego mieszania dać więcej maki
    Podziękowali 1Hope
  • Jaka mąka  najlepsza na zakwas. Robiłam zakwas na żytniej białej chlebowej i był ok. Zaczełam dokarmiac żytnią graham i chleb z żytniej maki okazal sie zakwasem
  • edytowano grudzień 2018
    @Arletta a jak robiłaś,po kolei.
    Chleb z mąki żytniej zwykle jest nieco kwaśniejszy.
    Jeśli wyszedł bardzo kwaśny to albo dałaś mu zbyt dużo zakwasu jako zaczynu,
    albo wyrastał zbyt długo w zbyt niskiej temperaturze.
    Mąka graham jest jak najbardziej w porządku do dokarmiania.
    Graham to typ 1850 ja dokarmiam 2000 i bardzo sobie chwalę.
    ps.Już wiem, żytnia biała to typ 750 ,więc na typie 1850 zakwas musiał wyjść duuużo mocniejszy,nie miał wyjścia. :mrgreen: 
    Podziękowali 1Arletta
  • @Skatarzyna - czy możesz zalinkować sklep z nierdzewnymi foremkami do chleba, raz jeszcze  :*
  • zalinkować niestety teraz nie, ale łatwo znajdziesz: pomocnicykuchenni
    Podziękowali 1matka6
  • @ kasha to jak robić zakwas? 
    Podziękowali 1In Spe
  • @Bea masz już zakwas?
  • Wczoraj wstawiłam
    Podziękowali 1Zuzapola
  • Bo jakby co, to mogę słać, caly czas jeszcze ten od Ciebie żyje...
    Podziękowali 1Bea
  • Bo to był dobry zakwas :)
    Podziękowali 1Zuzapola
  • edytowano luty 2019
    .
  • @Zuzapola ; , a ze mną byś się podzieliła? Jakoś mi nie wychodzi ostatnio.
  • @jukaa ; Postaram się przy następnym robieniu chleba, napisz mi adres na priv.
    Podziękowali 1jukaa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.