Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Chleb żytni i pszenny na zakwasie

1636465666769»

Komentarz

  • edytowano 4 marzec
    pól na pól pszenna chlebowa 750 i orkiszowa 650. Wyszedł mega duży ale już dwulatek za mną chodzi od pól godziny i poplose bulecke, poplosze bulecke i prawie polowe tego chleba już mi zjedli ;-)

    ale podoba mi się ta metoda, zaczyn (robiłam ok 3h) ale zostawię następnym razem na noc, rano dosypuje, godzinę rośnie i piekę, super,

    dzięki @jukaa bo jak widzę takie przepisy typu 455 ml czegoś i 358g mąki to mi się odechciewa a Ty po ludzku napisałaś, że bez przepisu (czyli tak jak lubię albo na oko) i się zachęciłam bardzo B)
    Podziękowali 1jukaa
  • Problem z dokładnym przepisem polega na tym, że często mąka o takim samym oznaczeniu ma różną wilgotność, jest trochę inna z każdego młyna, a nawet w zależności od pogody ciasto wyjdzie za suche/mokre i doopa blada. Przepis ok, ale oka kucharza nie zastąpi ;) Ja zwykle eksperymentuję.
    Jeśli lubisz ciepłe pieczywo na śniadanie, fajne są też bułeczki które rosną nocą - rano tylko 15 minut w piekarniku
    Podziękowali 1kasha
  • Dawaj przepis, też robię bułeczki.drozdzowe ale rosną do godziny
  • 25g masła
    1 szkl. mleka
    25g świeżych drożdzy lub 7g suszonych
    1 łyżeczka soli
    1 jajko (bez też wychodzi)
    500g mąki pszennej

    Wszystkie składniki powinny mieć temp. pokojową. Masło rozpuścić i przestudzić lub dodać miękkie. Zagnieść elastyczne ciasto (bardzo szybko się gniecie) Uformować z niego 12 okrągłych bułeczek i ułożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.  Wstawić na dolną półkę do lodówki na całą noc, lub na balkon.   Rano rozgrzać piekarnik do 250 st, bułeczki  wyjąć kilkanaście minut wcześniej, posmarować mlekiem i piec ok 15 min do zarumienienia.

    Podziękowali 1Aneczka08
  • edytowano 4 marzec
    @Aneczka08 tylko wysokie naczynie daj temu zaczynowi jak ma pracować w nocy,
    bo ten typ zaczynu lubi  zwiedzać świat ;)
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Mam do tego ogromna miske
  • Ale w cieplym go zostawić? Czy w lodówce?
  • @Aneczka normalnie, w temperaturze pokojowej.
    Możesz go też w stawić do szafki kuchennej
    albo postawić gdzieś wyżej (wyżej=cieplej :) )
    No najpierw rośnie a potem opada,więc się nie zdziw jak coś  :)
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Tak to wiem, zwykle wsadzam do wyłączonego piekarnika.
  • @Elunia , zrobiłam z mieszanej pół na pól żytniej z orkiszową. Wyszedł dobry, trochę mniej wyrósł niż na samym orkiszu, no i oczywiście ciasto ma inną konsystencję
    Podziękowali 1Elunia
  • Zezarli mi wczoraj kg chleba. Robię drugi.
    Podziękowali 1Ojejuju
  • Podziękowali 2kasha jukaa
  • Ale piękności...
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Nasze chleby żytnio-orkiszowe:
    Podziękowali 2madzikg kasha
  • popracowałam trochę nad moim zakwasem który się na mnie obraził i mimo, że zakwas urósł i pracował to chleb ostatnie dwa razy nie wyrósł.

    Dziś na próbę upiekłam 1 chleb zamiast trzech, dodałam trochę pszennej, żeby mu łatiwej było choć zwykle tego nie robię i łaskawca w koncu wyrósł, ladnie i to w 2h, ufff.
    Podziękowali 1kasha
  • @Aneczka08 mój ostatnio też się zrobił marudny ;).
    Może im aura nie odpowiada.
    Latem nigdy nie mam problemów z chlebami ani z zakwasem,
    zawsze latem robię zakwas suszony,bo pracuje  jak szalony.
  • U nas to nie chleb sie zrobil marudny, tylko ja ;)
    I oprócz chleba upiekłam pyszne bagietki na drożdżach 
    Podziękowali 1kasha
  • kasha powiedział(a):
    @Aneczka08 mój ostatnio też się zrobił marudny ;).
    Może im aura nie odpowiada.
    Latem nigdy nie mam problemów z chlebami ani z zakwasem,
    zawsze latem robię zakwas suszony,bo pracuje  jak szalony.
    Jak robisz suszony?
    @matka6 powiedział(a):
    U nas to nie chleb sie zrobil marudny, tylko ja ;)
    I oprócz chleba upiekłam pyszne bagietki na drożdżach 
    Bez przepisu się nie liczy
  • @Aneczka08 najpierw przez tydzień go dokarmiam,na maksa,codziennie.
    Wyjmuję ze słoika prawie wszystko (wkładam do słoika,do lodówki,
    a potem zużywam do chleba pieczonego na bieżąco).
    Do resztek w słoiku "matce" daję niewiele,łyżkę mąki,ciut wody.
    Zostawiam na blacie, żeby ruszył a potem podnoszę mu poprzeczkę i ładuję do lodówki.
    Niech nabiera wigoru  :) .
    Po +/- tygodniu rozsmarowuję go na papierze do pieczenia i zostawiam do wyschnięcia.
    Jak jest suchy ,zdejmuję mozolnie z papieru,mielę w młynku do kawy i wrzucam do słoiczka.
    Jak piekę zbyt rzadko albo mi zakwas marudzi,dorzucam po łyżeczce i wio :)
    Sam suchy "budzisz" tak,że wkładasz do słoiczka łyżkę zakwasu trochę wody,
    mieszasz,jak rozmięknie dajesz mu łyżeczkę mąki i jeszcze trochę wody i znów zostawiasz go w cieple.

  • Pytanie. Dlaczego chleb mi pęka wzdłuż po bokach? Przed pieczeniem ładnie wyrasta. W piekarniku mam naczynie z wodą. Parę razy mi nie pękł ale tylko parę razy. Nie wiem co wtedy robiłam inaczej....?
  • Pęka kiedy szybko rośnie w piekarniku, mniej pęka jeśli mocno wyrośnie przed pieczeniem. Mi to pękanie  nie przeszkadza jakoś strasznie. 
  • Mi wizualnie też nie. Ale przeszkadza mi jak się psuje przy krojeniu.
  • To mi aż tak nie pęka, skórka  pęknięta, ale kroi się dobrze 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.