Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Pączki

1235722

Komentarz

  • A ja się zastanawiam czy pieczenie pączków się opłaca? Jeden pączek kosztuje 70gr, wiem że domowe lepsze a te Olesi to petarda- robiłam to wiem co mówię, ale piec mi się kurcze nie chce :(

    opłaca się, opłaca... bo mniej na leki wydasz by zneutralizować syf, który dodają w cukierniach. ;)
  • oj tam, oj tam :D

  • I co wymyślił ktoś ten przepis na pączki bez, bez i bez? :D
    Niestety nie  :((
    z tego też powodu będą słodkie drożdżowe bułeczki z cynamonem i oponki 
    :))


  • edytowano luty 2013

    @AB, @Savia , przyznajcie się jakie macie maszyny? Szukam od pewnego czasu maszyny, która chciałaby za mnie wyrabiać co drugi dzień ciasto chlebowe (ciężkie, razowe). Z duuużą michą.

    Jakby pączki czasem zrobiła, też się nie obrażę.

    A jak jeszcze nie będzie kosztowała tysięcy to już w ogóle będę bardzo wdzięczna.

    Zna ktoś taką?

    Na razie zakasuję rękawy i ruszam w pączki.

    Tylko nie pamiętam które robiłam. Były pyszne. To które to były??? ;) 

  • Zrobiłam furę pączków jednak Olesiowych. 
     
    Jak zwykle pyszne są. 

    Ale...
    :( 
    zdjęłam obrączkę do robienia ciasta a mała mi ją podprowadziła i nigdzie nie mogę jej znaleźć. 

    Św.Antoni pomóż
    [-O<

    Ja w ten sam sposób kiedyś zgubiłam, znalazłam po tygodniu na dnie kosza z bielizną brudną...

    Co do kogla mogla, to może za słabo zanaczyłam, to jest przepis Cart&Pud
    Jeszcze się nie odnalazła. 

    :((
  • ja mam... hmmm... lidlową maszynę do chleba:) 
  • @AB, dzięki za szybką reakcję. To chyba nie dla mnie, bo nie ten rozmiar pojemnika. I ja nie chcę, żeby piekła - ma pracować za mnie, a nie za piekarnik ;) A swoją drogą pieczesz w niej chleb zakwasowy?
  • nie, na drożdżach. bezglutenowy głównie. Jeszcze się nie wzięłam za próby hodowania gryczanego/ryżowego zakwasu
  • Przepraszam, ale klawiatura mi wariuje.
    Dzieci chore w domku wiec postanowilam upiec paczki. Ciasto sobie rośnie. Ciekawe jakie będą, bo pierwszy raz robie.

  • Barbaro, po długim zastanowieniu i porównywaniu zdecydowałam się na ten: 
    Pracuje dla nas blisko rok, a ja niezmiennie jestem zadowolona. Duża misa, duża moc, to to, czego nam potrzeba. Zaraz będzie ciasto na pączki zagniatał. 
    8->
  • edytowano luty 2013
    @katarzyna s., wielkie dzięki! Zastanawiałam się nad podobnym, chociaż czytałam, że niektórym szybko się rozpadł. Ale od czego jest gwarancja. No i skoro u Ciebie  rok pracuje, to może tak źle nie jest. Za taką cenę można spróbować. Ale mąż doczytał, ze mieszadła z aluminium. No jakoś nie marzę o uzupełnianiu diety tym składnikiem, a maszyna u nas miałaby dużo do roboty. Szukałam czy można dokupić mieszadła ze stali nierdzewnej, ale nie znalazłam :( No i nie wiem co o tym myśleć.
  • Barbaro, ja Ci nie pomoge, bo moja mój mały pojemnik. Pracuje na nas juz 5,7 lat? Kawal czasu. Nie pieke w niej, bo uważam ze jest gorszy smak niż z piekarnika.
  • Wydaje mi się, że mieszadło jest czymś powleczone, bo nie wygląda aluminiowo. Hmm... 
  • edytowano luty 2013
    I co wymyślił ktoś ten przepis na pączki bez, bez i bez? :D
    Niestety nie  :((
    z tego też powodu będą słodkie drożdżowe bułeczki z cynamonem i oponki 
    :))


    @Hipolit, są tacy, co wymyślili. Proszę :

    NIEZWYKŁE PĄCZKI DLA NIEZWYKŁYCH SMAKOSZY. BEZ CUKRU, GLUTENU, MLEKA I JAJ (wegańskie) - czyli o eksperymentach pod presją ;)))






    Tak tak!

    To była ogromna presja!

    Dorotka P. od 3 lat pączków nie jadła bo zawierają gluten i cukier!

    I jak tu ją zostawić? Basię i jej syna?

    I wszystkich innych, którym marzy się tłusty czwartek w pełnej krasie?

    Niełatwo się zabrać za tak trudne eksperymenty, kiedy z wszystkich
    słodyczy na świecie najbardziej lubi się oliwki, ale czy tak zostawić
    temat jest łatwiej? Mnie te pączki spać nie dawały... Serio. Bardziej
    nawet ich przyszli konsumenci... Przetrzepałam cały internet wzdłuż i
    wszerz, z góry na dół i z powrotem. Jak nie biała mąka, to jajo, jak nie
    jajo to orkisz.

    Są i z ziemniakami ale... biała mąka - musi być... w końcu klei najpiękniej. Nie tylko pączki. ;)

    Co robić, trzeba próbować samemu.

    Założyłam, że się uda (optymistycznie, czyż nie?), ale w trakcie miałam
    ze trzy kryzysy... Nie, bez sensu. To jest jednak niemożliwe! Za mokre!
    Za miękkie! Za...

    Ciiii...

    Po prostu są.

    Udały się.

    Bezglutenowe, bez jajek, mleka i cukru.

    Puszyste, wybujałe pączki o ciekawym aromacie... inne niż wszystkie.

    Dziękuję Wam za wsparcie i mobilizację!

    Sama nie dałabym rady...

    Uściski dla wszystkich smakoterapiowców (stałych bywalców i przypadkowych gości).

    I wybaczcie te ciemne zdjęcia. Dzień nie chciał być dłuższy...

    ;)




    image



    Składniki:


    mąka z kasztanów jadalnych (1 szklanka)


    mąka sojowa (1/3 szklanki)


    mąka ryzowa (1/2 szklanki)


    skrobia ziemniaczana 1/2 szklanki


    mączka guarowa (1 łyżeczka, nie jest konieczna)


    mączka z lnu (bardzo drobno zmielony len złocisty, 4 łyżki)


    mleko kokosowe (3/4 szklanki)


    tłuszcz kokosowy (4 łyżki)


    pulpa z gotowanej marchwi (5 łyżeczek)


    puree ziemniaczane (3/4 szklanki)


    syrop z agawy lub klonowy (1/2 szklanki lub wedle gustu)


    drożdże (ok. 40 g)


    dowolny olej do smażenia (3/4 litra)






    image




    Wykonanie:

    Ugotuj na parze bądź w niedużej ilości wody kilka ziemniaków, oraz
    osobno 1 marchew. Ostudź lekko warzywa, zrób zeń puree (osobno!) Tłuszcz
    kokosowy wstaw wraz z pojemnikiem do gorącej kąpieli wodnej by go
    upłynnić.


    Przygotuj zaczyn. Drożdże wymieszaj dokładnie z 5 łyżkami ciepłego mleka
    kokosowego i łyżką słodkiej mąki z kasztanów (naturalna słodycz mąki i
    kokosa sprawia, że nie potrzebujesz już dodawać na tym etapie cukru).
    Odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (uwaga na przeciągi! Może
    "oklapnąć"). Drożdże są chimeryczne i wymagają opiekuńczego traktowania,
    zwłaszcza w towarzystwie "dziwnych mąk. A może to tylko dla mnie takie
    trudne? ;) Teraz przygotuj wszystkie mąki i połącz w misce. Przesiej je
    przez sito tyle razy ile dasz radę. ;) Dodaj lekko ciepłe puree z
    ziemniaków, dołóż pastę z marchwi, dolej syropu z agawy, resztę ciepłego
    mleka kokosowego i drożdże. Zagnieć ciasto. Powinno być porządnie
    wymieszane, dość klejące i nie bardzo rokujące na przyszłość. ;) Teraz
    dodaj olej i wmieszaj w ciasto, dzięki czemu przestanie się tak bardzo
    przyklejać do rąk. Odłóż ciasto w misce w spokojne bardzo ciepłe miejsce
    i odczekaj aż mniej więcej podwoi objętość (nigdy nie wiem czy to już!
    ;)). Ciasto było początkowo dość leniwe i musiałam bardzo skrupulatnie
    manipulować temperaturą by pięknie wyrosło (u mnie ok 2,5 godziny).

    Teraz się zaczyna... wyrośnięte ciasto bezlitośnie przykleja się do rąk i
    nie bardzo daje się formować!  Nie szkodzi. Odrywaj cierpliwie po
    kawałku ciasta, kładź na obsypaną mąkę stolnicę, delikatnie oprósz mąką,
    wklep w ciasto tyle ile trzeba, formuuj kulki, rozpłaszczaj, na jedną z
    nich nakładaj nadzienie a drugą, nieco większą, przykrywaj. Sklejaj
    boczki prawie jak pierogom (tyle że bez tego "wachlarza" ;)), wklepuj by
    osiągnąć okrągły lekko spłaszczony kształt... pączka. Możesz też po
    prostu zagnieść delikatnie ciasto na stolnicy oprószonej mąką i wykrawać
    krążki niewielką szklanką (wówczas pączki nieco mniej rosną, daj im
    więcej czasu na stolnicy). Dalej - postępuj podobnie. Jeśli robisz
    pączki bez nadzienia procedura jest inna. Nasmaruj dłonie olejem,
    odrywaj kawałek ciasta i utocz zeń kulkę. Takie pączki urosną
    najbardziej.

    Prościej!?

    <ale bez nadzieniaaaa>

    Z szacunku do PIERWSZYCH SMAKOTERAPIOWYCH PĄCZKÓW

    smażyłam je pojedynczo... ;))) No dobrze. Bardziej ze strachu, że nie nadążę!

    Uwaga, olej nie może być za bardzo rozgrzany gdyż pączki będą w środku
    surowe (jeśli tak się zdarzy, nie przejmuj się tylko zapiecz je w
    piekarniku!) ani zbyt zimny gdyż pączki przejdą tłuszczem (zrób próbę na
    kawałku ciasta). Gotowość sprawdzaj patyczkiem.

    Usmażone pączki wykładaj na papier by odsączyć tłuszcz.

    Możesz je posypać mielonym ksylitolem.

    Gotowe...

    ufff.

    <rodzina przeklina na smażalnię w całym domu, do czasu otrzymania pączusia na talerzu>

    :D

    Smacznego!

    <podskoki>

    ;)



    Ciao!




    *nasze pączki nie przypominają w smaku białych puchatych pączków
    tradycyjnych. Jeśli szukasz takiego smaku, zawiedziesz się. Dodatek
    innych mąk nadaje im zupełnie inny charakter (kasztany zamiast
    pszenicy). Mają za to bardzo zbliżoną konsystencję ciasta. Myślę że dla
    tych stęsknionych, którzy nie mogą jeść tradycyjnych pączków mogą być
    doskonałą alternatywą.


    *w smaku zauważa się lekką goryczkę (prawdopodobnie odpowiada za nią
    ilość charakternej mąki kasztanowej), która jednym odpowiada, innym -
    niekoniecznie. Przy kolejnych eksperymentach postaram się sprawdzić jak
    ją ograniczyć bądź wyeliminować.

    http://smakoterapia.blogspot.com/2013/02/niezwyke-paczki-dla-niezwykych-smakoszy.html?showComment=1360179108032

  • edytowano luty 2013

    @katarzyna s. To jest chyba aluminium oksydowane. Obawiam się jednak, że w jakimś stopniu musi się ścierać przy takim tarciu. Ciasto jest jednak ciężkie. Czy wyrabia u Ciebie gęste ciasto chlebowe? I nie męczy się tym? Bo ja dosyć się męczę ;)

    Namierzałam się na taki:


      image

     bo ma większą moc. Ale te mieszadła + opinie mnie przestraszyły.

  • Na pewno bedzie się ścierać. Widze jak wygląda wnetrze mojej maszyny po tylu latach, z tym ja mam ze stali wszystko.
  • @Barbara

    a o co chodzi z tymi mieszadłami i opiniami? 
  • Nie wiem, nie doradzę. Pooglądałam moje mieszadło, bo używam tylko tego do ciężkiej pracy, nie wygląda nigdzie na otarte. Mieszam ciasto na chleb, bułki, pierogi. Chruściki ostatnio. Całe pieczywo dla dużej rodziny piekę w domu. Też myślałam o tym z większą mocą, ale ten mój miał lepsze opinie w necie.
  • edytowano luty 2013

    @chabrowka Opinie, że maszyna badziewna - komuś tam 3 razy zadziałała i się pożegnała itp.

    A mieszadła mnie niepokoją swoja aluminiowością- pisałam wyżej.

  • @katarzyna s. A dałabyś radę zrobić jakieś zdjęcie przyzwoitej jakości swojego mieszadła? Byłabym bardzo wdzięczna.
  • Napisałam Wam, ze moja maszyna pracuje tyle lat. Części się zużywają i na dnie jest juz rysa od mieszadła, a zatem i mieszadło musiało być obcięta e. Nie wiem jak było po roku.
  • edytowano luty 2013
    @Savia, wiem i też tak myślę. Nawet  jeśli mieszadło nie trze o misę tylko o samo gęste ciasto, myślę, że musi się ścierać, chociaż może nie być tego widać. Ale katarzyna s. pisała, że jest czymś powleczone, to może tego aluminium na wierzchu rzeczywiście nie ma? W naturze maszyny nigdzie nie widziałam, a w necie zdjęcia wiadomo - pikne ino nic nie widać... 
  • edytowano luty 2013

    A żeby nie było, ze off top to pączki sobie rosną, to ja o maszynie myślę ;)


    I jeszcze pytanie do bardziej doświadczonych, od czego zależy czy się na pączku ta jasna obwódka zrobi, czy nie?

  • edytowano luty 2013

    Nie doczytałam, bo jakoś tak mnie 'wkręcił;' temat pączków 3xBEZ ;) 



    Dziewczyny ja mam taki

    :   image




    Wiem, że cena zabójcza, ( tutaj u nas był trochę tańszy, niż w PL)
    Wcześniej moim marzeniem był kitchenaid, ale ten bosch ma chyba najlepsze recenzje, dużą moc, świetną jakość wykonania, duży blender w komplecie. I możliwość dokupienia innych części np. maszynki do mięsa itd.


    Z takimi rzeczami zawsze jest problem - zbierać i zainwestować w coś fajniejszego i może trwalszego, czy kupić coś tańszego, z ryzykiem, że nie będzie "na lata" ;/ 


    Zupełnie bez sensu jest wydawanie majątku na Kitchenaid (mąż mi przemówił do rozumu), który moc ma naprawdę średnią, a 3/4 ceny to design, choć te kolory są fantastyczne 8->


     image

  • @Savia, wiem i też tak myślę. Nawet  jeśli mieszadło nie trze o misę tylko o samo gęste ciasto, myślę, że musi się ścierać, chociaż może nie być tego widać. Ale katarzyna s. pisała, że jest czymś powleczone, to może tego aluminium na wierzchu rzeczywiście nie ma? W naturze maszyny nigdzie nie widziałam, a w necie zdjęcia wiadomo - pikne ino nic nie widać... 
    Nawet jak powleczone to u mnie by już się starło powleczenie. No, chyba, ze ktoś planuje maszynę na 2-3 lata zanim elementy się wyrobią.
  • @Barbara

    cytat za "moimi wypiekami"

    Jasna 'obrączka' na pączkach tworzy się, gdy pączek jest dobrze wyrośnięty (przynajmniej podwoił objętość) i lekki jak chmurka. Wtedy unosi się na powierzchni oleju, zanurzony w nim jedynie do połowy. Na 'obrączkę' nie ma wpływu przykrywanie garnka pokrywką podczas smażenia lub nalewanie oleju tylko po połowy ich wysokości. To mity. Oleju musi być na tyle dużo, by pączek swobodnie w nim pływał i nie dotykał dna naczynia. Najkorzystniej smażyć pączki w szerokim i niskim garnku.
  • JA mogę jeszcze dac przepis na pączki bez jajek, ale z kozim mlekiem:

    Przepis na pączki bez jajek i bez mleka
    krowiego

     

    300 g mąki
    50 g margaryny bezmlecznej niewstrętnej, albo masło klarowane
    2
    łyżki oleju lub oliwy
    2 łyżki cukru pudru pomieszanego z ziarnami
    wanilii
    7 g suszonych drożdży
    szczypta soli
    
    szklanka koziego mleka (lub rozcieńczonego roślinnego)
    1 łyżeczka
    spirytusu
    na nadzienie tarte płatki róż lub konfitura
    różana

    Zmieszać wszystkie sypkie składniki, dolać letnie mleko.
    Wyrabiać dodając olej i rozpuszczoną wystudzoną margarynę. Zostawić w ciepłym
    miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości).

    Lekko wyrobić, urywać po kawałku. Nakładać tarte płatki róży i
    zawijać ciasto w kulkę. Kulki zostawić do wyrośnięcia (podwójnego) pod
    ściereczką. Smażyć na rozgrzanym oleju na małym ogniu. Trzeba uważać, żeby
    temperatura nie była za wysoka, bo wtedy błyskawicznie brązowieją i w środku
    będą surowe. Nie może tez być zbyt niska, bo będą nasiąkać
    tłuszczem.


  • @Savia, za tą cenę, to można pewnie co 3 lata zmieniać, o ile do nich dociągnie... ;)

    Bosh chabrówki bardzo fajny.

    @chabrowka, czy on ma stalowe mieszadła? Wydawało mi się, ze wszystkie Bosha maja mniejsze misy, więc w nie nie wnikałam. Tylko ta cena... :(((

    Kitchen Aid mi się nie marzy - w nosie mam dizajn za takie pieniądze, bo jak już to bym chciała taki 7 litowy...

    Ale jaki Kenwood Major... No cóż, w totolotka nie gram...


  • @Savia, za tą cenę, to można pewnie co 3 lata zmieniać, o ile do nich dociągnie... ;)
    My kupiliśmy w macro, firmy niezbyt wystrzałowej (na o... ???) i zajeżdżam ile wlezie. Biedronkowe i lidlowe przyjaciele zmieniali już ze dwa-trzy razy, a moja, rodziców i siostry (takie same mamy) codziennie na nas pracują.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.