Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaką książkę teraz czytacie?

1394042444551

Komentarz

  • GAD. Spowiedź  klawisza.

    Wciągnęłam się i chyba od razu skończę  dziś  :) 
  • edytowano 8 styczeń
    @beatak, już nie są razem. A ja po Mroza sięgnę mimo wszystko. W końcu tylu ludzi chwali. Może nie jest taki najgorszy? 
  • Gosia5 powiedział(a):
    @beatak, już nie są razem. A ja po Mroza sięgnę mimo wszystko. W końcu tylu ludzi chwali. Może nie jest taki najgorszy? 
    chętnie przeczytam Twoją opinię :)
    Podziękowali 1Gosia5
  • edytowano 9 styczeń
    Nie wiem, czy kiedykolwiek Bonda i Mróz faktycznie byli razem. Mnie to wygląda raczej na ustawkę mającą nakręcić sprzedaż książek. Ale w sumie mało mnie to obchodzi.

    Książki Mroza moim zdaniem nie są dobre i nie mogą być: wiem w jaki sposób on pisze, kompletnie bez szacunku dla czytelnika, byle więcej, byle kolejną książkę, nieważne, że fabuła nie trzyma się kupy, a brak czasu pozwala jedynie przerobić opis z Wikipedii. Kompletnie nie dba o to, co wydaje, byleby się sprzedało - a szkoda, początkowo wydawało się, że to może być pisarz z pewnym potencjałem.

    @Gosia5 "W końcu tylu ludzi chwali" - to wynika z czego innego. Mróz pisze bardzo dużo i przeznacza ogromne nakłady na reklamę, dlatego wielu ludzi, którzy czytają bardzo mało sięga po właśnie taką literaturę, niekoniecznie mając punkty odniesienia, by oceniać ;) Do tego dochodzi jeszcze fakt, że obecnie wydawnictwa współpracują z setkami "recenzentów" - blogerów książkowych, którzy wystawiają laurki każdej pozycji,, którą dostaną za darmo. Mróz także pod tym względem jest bardzo aktywny.
  • edytowano 9 styczeń
    Te książki są całkiem ok. jak się ich nie traktuje jako literatury wysokich lotów tylko zwykłe czytadełka. O tak do poczytania sobie w pociągu dla zabicia czasu czy wieczorem jak siły brak na myślenie mocniejsze. Co za różnica czy czytadło romansidło czy  Mróz i Bonda. Co kto lubi i tyle. Wolę to niż głupawe gierki i czasoumilacze elektroniczne. 
    W sumie ciekawe- jak z disco polo- nikt nie czyta bo głupie i megalomania młodego autora a sprzedają się rewelacyjnie.
    Jak jakąś wystawię na olx czy f to schodzi od ręki a inne te"cenniejsze" aby sprzedać jakoś wiszą dłuuugo...
    Podziękowali 2Polly Gosia5
  • @Coralgol dzięki za uratowany czas, bo wlasnie sie zastanawiałam, czy cos nie przeczytać, skoro wlasnie „wszyscy czytają”.
  • Moj maz ostatnio przeczytał „McDusie”, bo ktos zostawił w hotelu w Ammanie :D
  • Zawsze mnie jednak zastanawiała mania wypowiadania się autorytarnie o autorze,książce, filmie czy jakimś zagadnieniu bez obejrzenia, przeczytania czy zapoznania się z tematem głębszego niż nagłówki w portalach internetowych :)  
    Podziękowali 1Gosia5
  • Ja aktualnie na fali popularności czytam Wiedźmina ;)
  • Tego ja akurat nie trawkę całkowicie ale jestem w domu jedyna. Od najmłodszego do męża mego szaleństwo z tym Wiedźminem :D
    Podziękowali 1Gosia5
  • Czytam równolegle z synami
  • edytowano 9 styczeń
    Ja próbowałam kilka lat temu z najstarszym ale nie zmogłam. B) za to w domu książki, gry, serial aktualnie oglądany, jakieś wisiorki, plakaty itd...
  • kika0 powiedział(a):
    A obecnie czytam Kruche życie Stephena Westaby - super jest, w stylu 100 lecia chirurgów czy Spraw sercowych Morrisa.


    Dziękuję bardzo za polecenie, czytam właśnie Sprawy sercowe z dużym zainteresowaniem. W kolejce Kruche życie :D
    Podziękowali 1kika0
  • edytowano 9 styczeń
    joachm1 powiedział(a):
    Zawsze mnie jednak zastanawiała mania wypowiadania się autorytarnie o autorze,książce, filmie czy jakimś zagadnieniu bez obejrzenia, przeczytania czy zapoznania się z tematem głębszego niż nagłówki w portalach internetowych :)  
    Ja się z Mrozem zapoznałam, bo kocham kryminały.  Mialam dwa podejścia do dwóch roznych powieści i stwierdzam, że ja osobiście nie czytałam większego gniota. 
    Podziękowali 2Gosia5 Joannna
  • Ale i wśród czytadeł jest duże zróżnicowanie. Recenzenci często podsumowują: Phi! Czytadło! Wiadomo, literatura rozrywkowa to nie artystyczna, ale brakuje rankingu takich książek. Literackiego, nie czytelniczego. Problem polega na tym, że poważniejsi recenzenci (a nie ci, którzy za darmowy egzemplarz wychwalą byle gniot) nie czytają literatury rozrywkowej i nie maja porównania, a szkoda. Są powieści napisane poprawnym językiem, z dobrze nakreślonymi bohaterami, nierzadko z morałem. Nie można ich porównywać z literaturą artystyczną, bo są one pisane do masowego odbiorcy, rządzą się zatem innymi prawami. Trochę jak muzyka pop. Są tam takie kawałki, że uszy bolą, ale i przyjemne i całkiem nawet ambitne. Ale do motetów jej daleko ;) Dlatego pytam, choćby w sprawie Mroza. Rozumiem, że to czytadło, ale raczej z tych lepszych czy gorszych?
    Podziękowali 1Elunia
  • edytowano 9 styczeń
     Z wyżej wymienionych moim zdaniem Bonda pisze ciekawiej ale Mróz zdecydowanie :bardziej płodny i promowany.   Gorsze rzeczy czytywałam acz nazwiska były utytułowane i nagradzane przez różne zacne  kapituły.
    Mi się bardzo podobały cykle o Joannie Chyłce  i ten górski z Wiktorem Forstem, reszta taka sobie raczej słabsza... Cykl  W kręgu władzy czytało się ciężko a Parabellum dla mnie nie do przeskoczenia...
    Nie czytałam  jeszcze tego co pisał pod skandynawskim pseudonimem ale mam ostatnio sporo czasu do zabiijania...
    Podziękowali 1Gosia5
  • Absolutnie nie zgodzę się ze kryminały to z definicji lektury średnich czy niskich lotów. Są takie napisane naprawdę świetnym stylem, z dobrze nakreślonym tłem psychologicznym i społecznym. Polecam np. Deavera, Kellermana czy Nesbo (z tych bardziej popularnych).
    Podziękowali 3Gosia5 malagala Katia
  • Gorszych. 
  • Szczerze mówiąc, to nie czytałam dotychczas kryminałów. Próbowałam Christie, ale może z tytułem nie trafiłam, bo pamiętam, że nie przebrnęłam... Teraz wypożyczyłam Kasację.
  • Osobiście nie przepadam za zbyt płodnymi autoram, od razu wyczuwam komerchę. Z drugiej strony lubię przekonać się sama.
    Podziękowali 2mysikrolica Gosia5
  • Ja czesto zagladam na lubimyczytac, jesli kompletnie nic nie wiem o ksiazce czy autorze. 
    Recenzje sa czesto dlugie i sporo mozna sie dowiedziec zanim sie kupi/wypozyczy ksiazke. 
    No i przyznaje, ze od Was czesto czerpie inspiracje :-) 
    Teraz poluje na najnowsza L. Genove (jak ktos ja lubi, to nowa powiesc wyszla w zeszlym roky), ale caly czas w wypozyczeniu w bibliotece. A poki co polykam Grishama, na polce Geniusz i obsesja oraz Panna sluzaca od wszystkiego - i juz widze, ze mi bardzo trafi w gusta
  • @mysikrolica, która powieść Genovy?
  • Zycie za wszelka cene. 
    Pozostale czytalam rok czy dwa lata temu, a niedawno dopiero zobaczylam, ze jest nowa przetlumaczona. 
  • @joachm1Ależ oczywiście, każdy ma prawo do swojej opinii. Nie mówię, że Mróz subiektywnie nie może się nie podobać. Tylko uważam, że przy jego sposobie pisania nie da się stworzyć książki dopracowanej pod kątem "technicznym".

    @Gosia5 100% racji. Potrzebna jest i literatura artystyczna, jak i "lekkie i przyjemne" czytadła - sęk w tym, że te drugie również powinny być napisane poprawnie, bez błędów, posiadać logiczną fabułę, dopracowane opisy etc. 

    Problem z Mrozem polega nie na tym, że jego kryminały nie mają aspiracji być czymś bardzo poważnym, lecz w tym, że są napisane po prostu byle jak.

    A co do recenzentów, to się nie zgadzam: znacznie szybciej znajdziesz sensowne recenzje popularnych kryminałów czy literatury obyczajowej, niż na przykład nowatorskiego tomiku wierszy.

    Podziękowali 1Gosia5
  • @mysikrolica , czytałam. Wciąz zdecydowanie najlepsza, według mnie, Lewa strona życia, potem Motyl, a Życie za wszelką cenę na końcu, dużo słabsze od poprzednich. Tak jakoś dziwacznie napisane.
  • @Coralgol , nie wiem, nie czytam wierszy, a tym bardziej ich recenzji. Wydawało mi się, że poważni recenzenci nie biorą się za literaturę popularną, a kiedy z jakichś powodów to zrobią, porównują ją do artystycznej i wzdychają: Ale gniot! Czytadło! Szkoda czasu! To nie są wiarygodne recenzje.
    Z drugiej strony recenzje literatury popularnej pisane dla wydawnictw, opłacane darmową książką lub opłacane dodatkowo. Czytam potem, że książka świetna, a ja jestem rozczarowana, jak co poniektórzy tutaj twórczością Mroza.
    Trzeba czytać i mieć własne zdanie.
  • Teraz te dwie...po jednej nie śpię po drugiej zasypiam natychmiast. Zgadnijcie która jak działa. Obie polecam.

    Podziękowali 1jukaa
  • wady główne brzmią ciekawiej, a ebola usypiająco
    zgadłam?
  • odwrotnie 
    Podziękowali 1Joannna
  • Czytam akurat „Dobry i piękny Bóg”, Smitha. Metodysta, ale książka była ponoc polecana na Rok Wiary, wiec ufam, ze koszerna.
    Amerykański sposób narracji, ale nie głupkowato- łopatologiczny. Ciekawa, z pytaniami do czytelnika co jakis czas, na końcu każdego rozdziału krótkie ćwiczenia (pierwsze najlepsze - wyspać sie :D).
    Pomimo wszystko dobra, pozwala troche przemyśleć, troche nabrać entuzjazmu w wierze ;)
    Dobra odtrutka na samobiczowanie sie Kempisem (czytam, a w zasadzie odświeżam po raz n-ty).
    Podziękowali 1jukaa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.