Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaką książkę teraz czytacie?

1434445464749»

Komentarz

  • edytowano czerwiec 2021
    Kana powiedział(a):

    Andrzej Gretkowski, Nowotwór...

    Książek do wypożyczenia można szukać przez nukat (cała Polska)




    Dziękuję, zakupiłam. :smile:
  • Dzieci z Bullerbyn. Śmieję się do łez
  • gahana powiedział(a):
    Właśnie usłyszałam w radio kilka zachęt do sięgnięcia po takie książki 
    "Nie jesteś skazany" Renaty Czerwickiej  i " Czy warto umierać za smartfona" Zanussiego. 

    Ktoś czytał? Szczególnie interesuje mnie pierwsza pozycja .
    Czytałam ta pierwsza i bardzo polecam. Prawdziwa historia.
    Podziękowali 1gahana
  • "I nigdy oskarżony nie miał wyrzutów sumienia?" Manfreda Deselaersa.
  • mamaw powiedział(a):
    gahana powiedział(a):
    Właśnie usłyszałam w radio kilka zachęt do sięgnięcia po takie książki 
    "Nie jesteś skazany" Renaty Czerwickiej  i " Czy warto umierać za smartfona" Zanussiego. 

    Ktoś czytał? Szczególnie interesuje mnie pierwsza pozycja .
    Czytałam ta pierwsza i bardzo polecam. Prawdziwa historia.
    Również polecam! Niesamowita historia nawrócenia!
  • "Człowiek w poszukiwaniu sensu. Głos nadziei z otchłani Holocaustu" Victor E. Frankl
    Podziękowali 1Berenika
  • edytowano grudzień 2021
    A czy ktos czytal "cialo kobiety, madrosc kobiety"? Mysle o kupnie, ale poniewaz to droga ksiazka, to chcialabym zapytac czy naprawde warto wydac te 70zl.
  • Poszukuję czegoś dla 7 latka, którego nudzą już bajki i opowiadania dla dzieci. Ostatnio podobał mu się Detektyw Pozytwka,  i Akademia Pana Kleksa. Ostatnio słyszę nudy, nudy, nudy, to jest dla bobasów. Chciałabym mu jeszcze trochę poczytać - taki wieczorny rytuał. Sam czyta Scooby-Doo i Kapitana Majtasa. Jakieś pomysły??
  • @Natalle , może "Opowieści z Narni", "Dzieci z Bullerbyn", "Cudaczek-Wyśmiewaczek", "Karolcia" cykl "Magiczne drzewo" mógłby sam próbować. 
  • Nie mam 7latka, ale pracuję w szkolnej bibliotece i najczęściej dzieci w tym wieku wypożyczają właśnie Biuro detektywistyczne Lassego i Mai, Magiczne drzewo, Nelly Rapp jeśli chodzi serie. Jak podobał mu się Detektyw Pozytywka to może inne książki Grzegorza Kasdepke też mu siądą. Polecam jeszcze Niesamowite przygody 10ciu skarpetek i drugą część oraz Pięć sprytnych kun.
    No i oczywiście sposób na elfa https://www.ibuk.pl/fiszka/212795/sposob-na-elfa.html
    Który jest na liście lektur dla dzieci klas 1 do 3. 
  • Natalle powiedział(a):
    Poszukuję czegoś dla 7 latka, którego nudzą już bajki i opowiadania dla dzieci. Ostatnio podobał mu się Detektyw Pozytwka,  i Akademia Pana Kleksa. Ostatnio słyszę nudy, nudy, nudy, to jest dla bobasów. Chciałabym mu jeszcze trochę poczytać - taki wieczorny rytuał. Sam czyta Scooby-Doo i Kapitana Majtasa. Jakieś pomysły??
    Natalle książki, które polecam są dostępne chyba w każdej bibliotece. Wiele z książek moje dziecko dostało kiedy dzieci znajomych lub kogoś z rodziny wyrosły. Potem przekazałam je dalej czyli są "wyczytane" i polecane. Ja też mojemu dziecku b.długo czytałam na głos.
    Gorąco polecam serię Magiczny domek na drzewie.To o podróży w czasie. Tu jest link z recenzją
    https://mamacarla.pl/magiczny-domek-na-drzewie/
    Polecam też serię książek Przygody Tappiego
    Czy znacie książki A.Stelmaszyk o detektywie:Tomuś Orkiszek
    A.Stelmaszyk napisała też swietną przygodową serię Kroniki Archeo, ale nie wiem czy 7 lat to nie za wcześnie.
    Czy znacie książki Ł.Wierzbickiego Afryka Kazika, Dziadek i Niedźwiadek oraz Ocean to pikuś
    Gorąco polecam książkę opartą na faktach. Niepokonani. To kilkanaście historii o przetrwaniu, ale dla mlodszego czytelnika więc bez drastycznych opisów.
    Tu recenzja
    https://bardziejlubieksiazki.pl/ksiazki/dla-dzieci/niepokonani-niesamowite-historie-przetrwania/
    Oczywiście polecam te książki które wymieno na forum wcześniej a które znamy z naszego dziecinstwa
    Seria o Mikołajku, książki Lindgren, Karolcia, Ucho Dynia, Magiczne drzewo.



  • W bibliotekach też są dostępne książki polecane na tym forum z serii Biuro detektywistyczne Lassego i Mai
    Polecam też kolejne książki o przetrwaniu napisane dla dzieci i mlodzieży przez B.Gryllsa 
    "Misja przetrwanie". Jest ich aż kilkanaście
    https://lubimyczytac.pl/cykl/10130/misja-przetrwanie

  • Zaczęłam czytać jakiś czas temu książkę "Rekolekcje" np Rysia i jak narazie polecam =) 
  • @Natalle @Atlantyk, nie wiem, kto polecał książki z serii "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai", ale ja słyszałam o nich niezbyt przychylne opinie. Że tylnymi drzwiami przemycają antywartości. 
  • A starybi dobry Mikołajek??? Moje dziewczyny bardzo lubią. Pippi też ok. Narnia też ok.
  • Sama aktualnie czytam ks Grzywocza " Patologię duchowości". ❤️
  • Czytam książkę "Błysk zagłady" z 1994 roku o III Wojnie Światowej. Bardzo ciekawa.
  • A czy ktoś z Was może pisał swoją ksiażkę i zastanawiał sie nad jej wydaniem? :) Ja zaczynam wlaśnie. 
  • Znajomy nastolatek wydał.


    Podziękowali 1Gosia5
  • edytowano 5 kwiecień
    @Maciek_bs sprawdzę pozycję. Jakie wydawnictwo?

    Działam "w branży" i swego czasu interesowałam się debiutami młodych autorów i mam swoje przemyślenia na temat tego, jak wczesne wydanie wpływa na dalszy rozwój, z tego powodu jestem zaciekawiona.
  • edytowano 5 kwiecień
    Ok, sprawdziłam, na LC podana jest jakaś firma "L&M Design" - w internecie pod zbliżoną nazwą figurują tylko remonty i wykończeniówka.

    Trochę dziwnie wygląda to "wydanie" szczerze mówiąc. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś postanowił założyć nowe wydawnictwo i zainwestować w młode talenty i od razu urzekła go historia nastolatka zafascynowanego Wiedźminem na tyle, że od niej zaczyna nową serię...

    Wygląda po prostu na to, że rodzice sami postanowili wydać to, co syn pisze -  na co wskazują też te dziwne "zbiórki" i prośby o wsparcie. "Normalnie" wydanie tak nie wygląda, wysyłasz plik do Prószyńskiego, Media Rodzina, Znaku czy WL i jeżeli przyjmą tekst do wydania, to przechodzi redakcję i korektę, inwestują w autora i jego promocję - w tak komercyjnej tematyce nie powinno być to problemem.

    Osobiście uważam, że z takimi krokami nie warto się śpieszyć - debiutuje się tylko raz i warto to zrobić, gdy naprawdę będzie się gotowym. A dla rozwoju bardzo ważna jest współpraca z doświadczonym redaktorem.

    Mimo to tekst nie musi być zły, "sztampowość" pewnych tematów niekoniecznie musi działać na minus. Szkoda że autor nie zamieszcza fragmentu do przeczytania, tylko nagranie.

    Skoro znasz go Maćku, to doradziłabym, by nie próbować promować książki na LC poprzez "anonimowe" opinie wystawione przez rodzinę i znajomych z kont założonych wczoraj. To naprawdę widać i jest przeciwskuteczne ;)






  • Szukam jakiejś lekkiej lektury, może być o miłości np =) 
  • Może "Genialna przyjaciółka" Eleny Ferrante? Lekka, kobieca, ładnie napisana i niegłupia.
    Podziękowali 1paulaarose
  • edytowano 5 kwiecień
    @paulaarose, polecam swoje powieści. 
    @calour, już wydałam cztery, niedługo piąta. Życzę powodzenia  :)
    Podziękowali 1paulaarose
  • edytowano 6 kwiecień
    Ja od zawsze chciałam coś wydać ale pierwsze musiałabym to napisać a potem jakimś cudem to wydać  Miałam chyba że 3 rozpoczęte ,,dzieła", jednak każde z nich po czasie wydawało mi się zbyt głupie, infantylne i jakieś takie marne- więc lądowało w koszu. Dodatkowo przy rozważaniach o tej potencjalnej książce włącza mi się tryb Janusza narzekacza- że się nie opłaca (a ja to tak dla samej sztuki nie bardzo), że więcej z tym zachodu niż pożytku i w ogóle na co to komu potrzebne.
    Podziękowali 1Gosia5
  • Po pierwsze nie jest powiedziane, że debiutuje się tylko raz. Można zmienić odbiorcę, gatunek i to też nazywane jest debiutem.
    Po drugie nie można w nieskończoność czekać z debiutem, aż będzie idealny. Czasem trzeba się rzucić na głęboką wodę. W tym na pewno pomoże wydawnictwo, bo jeśli profesjonaliści biorą debiut na warsztat, to znaczy że ma potencjał.  
    Po trzecie nie każdy debiut ginie w otchłani niepamięci. W linkowanym artykule piszą o 400 sprzedanych egzemplarzach debiutu, ale to tylko średnia. Barbara Wysoczańska sprzedała prawa do ekranizacji swojego debiutu. Jeśli chodzi o mnie, sprzedałam dużo więcej niż 400 egzemplarzy swojego debiutu.
    Self publishing to osobna kwestia. Moim zdaniem raczej dla celebrytów albo mocno zdeterminowanych. Cały proces jest trudny i nie zawsze satysfakcjonujący. Za to można realnie zarobić, a nie 1,50-2 zł od egzemplarza jak w wydawnictwach. 
    Reasumując, życzę Tobiaszowi powodzenia. A nawet jeśli zostanie to tylko w rodzinie, to kto komu broni spełniać marzenia? A wszystkich, którzy się wahają, czy pisać czy nie, czy wydać czy nie, zachęcam, by spróbowali. Wysłanie tekstu do wydawnictwa nic nie kosztuje. Ja wydałam bez znajomości i wkładu własnego i znam innych pisarzy, którzy też tak zaczynali. Warto więc zrobić pierwszy krok, chyba że ktoś jak @Mirala twierdzi, ze się nie opłaca. Finansowo na początku na pewno się nie opłaca (nie wszystkim), ale jest wiele innych plusów. Ja uważam, że warto. 
    Podziękowali 1DaddyPig
  • @Gosia5 w zasadzie w bardzo wielu kwestiach się zgadzamy, na pewno w tym, że nie warto czekać w nieskończoność z wydaniem, bo zawsze można mieć wrażenie, że książka jeszcze nie jest idealna i coś można byłoby poprawić.

    Sęk tylko w tym, że na opanowanie warsztatu pisarskiego potrzeba jednak czasu i ćwiczeń, praktyki. Tego nie da się "przeskoczyć". Niestety dorośli czasem robią niedźwiedzią przysługę, chcąc od razu promować synka czy córkę na "genialne dziecko", które od razu osiąga to co jest sukcesem dla starszych, zamiast mądrze ukierunkować na rozwój.
    Podziękowali 1Gosia5
  • @Coralgol, nie wiemy tego. Może jest to marzeniem syna od lat i dopiero teraz napisał coś, co zasługuje ujrzeć światło dzienne? I nie traktowałbym nastoletniej twórczości jako debiutu rzutującego na karierę. To trochę jak dziecięce role aktorów. Mogą być trampoliną do sukcesu, jednorazową przygodą albo falstartem, który przerodzi się kiedyś w całkiem udaną działalność.
    Oczywiście teoretyzuję, bo nie czytałam i nie znam sytuacji. Obawiam się, ze Ty też teoretyzujesz, ale może się mylę. Po prostu nie lubię nikogo skreślać. A trzymanie własnej książki w ręku to frajda, zwłaszcza dla młodego człowieka. No i całkiem bezpieczne hobby.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.