Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Edukacja Domowa

2456710

Komentarz

  • Wezmą nas za 3 mce lub troche szybciej do poradni w Pruszczu, Nie mam tego na papierze.
    Jakby nie wyszlo ED to dzieki za kolejne namiary @Namorowa.
    Fregata tez sie wydaje kameralna i wartościowa. Znamy koordynatorke ze Szk Dziewcząt.
  • Konieczne bierzcie szkole z doświadczeniem w ed oraz dobrymi opiniami rodziców. Inaczej to pole minowe żeby nie wiem jak sensownie się wydawali.
  • edytowano kwiecień 2018
    Fregata na ED się nie zgodzi. Próbowaliśmy lata temu. 
    Ale stacjonarnie jak najbardziej.

    Nie każdy mieszka w mazowieckim, że może sobie wybierać szkoły przyjazne ED. Czasem trzeba zaryzykować z tym co jest, niestety. 
    Podziękowali 1wiesia
  • @wiesia my mamy w tym roku Julkę na zerówkowej ED. Ona rocznik 2011.
    Dobre doświadczenie :)
    Podejrzewam, że materiał dużo szerszy ma opanowany niż zakłada podstawa zerówkowa.

    Podziękowali 1wiesia
  • @Namorowa ale serio w Gdańsku i okolicach nie ma jakiejś przyjaznej szkoły?
  • U nas też nie ma szkoły przyjeznej ED i zapisaliśmy naszego N do naszej szkoły na wsi i nie było żadnych problemów. Może za rok otworzą jakąś szkołę przyjazną ED... taką mam nadzieje ;)
  • @mamasara a egzaminy już mieliście, też było ok?


  • ja się wczoraj dowiedziałam, ze dziecko w  szkole w klasie 1  2 zdaje egzaminy przedmiotowe, osobno  polski, osobno matemeatyka, osobno przyroda, osobno język. Lekko zdziwiona byłam bo w edukacji wczesnoszkolnej powinien byc jeden egzamin z całości.

    Znajomi mieli syna w rejonowej podstawówce w ed, było fanie az do egzaminw gdzie po 2h każdy przedmiot zdawał w 2 kl SP Jak widziałam zagadnienia to pojechali bardzo ostro. Na angielski chodził z klasą i zaliczał wszystkie klasówki i miało to być uwzględnione w ocenie a mi to kazali mu zdawać pisemny i ustny.Po tych egzaminach rodzice szybciutko zmenili szkołe.
  • @Aneczka08 na razie mój pierworodny idzie dopiero do zerówki więc jeszcze trochę do egzaminów. Oczywiście wolałabym dzieci zapisać do szkoły przyjaznej, ale w woj. opolskim nie ma takiej szkoły. U nas jest mała szkoła stowarzyszeniowa. W klasach jest po 5 dzieci i zależy im na jakichkolwiek dzieciach więc mam nadzieję, że się dogadamy.
    Podziękowali 3Aneczka08 E.milia Bambidu
  • edytowano kwiecień 2018
    @Aneczka08 niby są,  m.in. w Pruszczu.
    Zerówka póki co luz, bo nie ma egzaminu. Serio będę się martwić w przyszłym roku. 


    Podziękowali 1Aneczka08
  • no tak w zerówce to nie ma znaczenia, a tak naprawdę jaka jest szkoła pokazuje się na egzaminach niestety.
    Podziękowali 2Namorowa mamasara
  • Niestety.

    Po cichu liczę na jakiś cud ;) 
    Albo uda nam się znaleźć fajną szkołę, albo darują sobie tę rejonizację ;) 
    Trzeba być dobrej myśli, bo w sumie po co być, złej :) 
    Podziękowali 3Aneczka08 AB E.milia
  • My zapisaliśmy Asię do podmiejskiej, małej szkoły (a w zasadzie to chyba wiejskiej...), która miała kilkoro uczniów w ED. No zobaczymy jak będzie. Mamy tam też małą PSM, do której chodzi Kuba.
    Podziękowali 1MAFJa
  • edytowano kwiecień 2018
    No, zrozumiałam o co chodzi z przyjaznymi egzaminami. Atmosfera typu "o, Kaja, dzień dobry! Pierwszy raz na egzaminie? Tam jest sala, wybierz sobie stolik, zeby było ci wygodnie, łazienka jest tam, tu jest test, jak skończysz to oddasz pani, a jak byś czegoś nie wiedziała czy nie rozumiała, to pani zapytaj. Powodzenia, Kaju!" Po wszystkim miałam wgląd w arkusz, z 15zadań przekrojowych - jak rozsypanka wyrazowa, z 10przykładów działań, dwa zadania tekstowe, jedno z zegarem, jedno z mierzeniem dlugosci, podział na gloski i litery, sylaby, wypisać nazwy miesięcy, jeszcze kilka ogólnych. Poszło ok, kilka drobnych błędów - natomiast sama atmosfera "spokojnie, pomalutku, dasz radę,.wszyscy kibicujemy" działa cuda. Plus zestresowany gimnazjalista, który pisal trzy egzaminy i sama prowadząca mu zaproponowała przerwę pomiędzy poszczególnymi arkuszami. 
    Podziękowali 3Marcelina kluska sylwia1974
  • właśnie o to chodzi, oraz o to by rodzic mógł być przy dziecku zwłaszcza małym.


    Podziękowali 1E.milia
  • No nie, na pisemnym nie byłam. Ale gdybym się uparła i prosiła, to może by się dało, nie wiem. Na ustnym oczywiście będę. 
  • u nas na odwrót byłam na pisemnym nie byłam na ustnym (choć mogłabym)
    Podziękowali 1E.milia
  • @wiesia, jak chcesz mogę Cię skontaktować z moją koleżanką Agą, mieszka na Oruni i chyba korzysta z ed w Montessori, ale nie wiem czy tylko w tej szkole ma dzieci - ma 4 córki. .
    Widzę na FB ze jest bardzo aktywna no i te jej córki - wspaniałe!
  • poprosze @Pola na prv napiszę, dziekuje
  • Od nas z tor dużo osób do Gdańska Montessori jeździło na ED i wszyscy zadowoleni ze wszystkiego prócz odległości do jeżdżenia.. Część teraz jest w wiejskiej w której z resztą uczę w PSM :-) oczywiście jak nie jestem w ciąży nie odchowuje trojaczkow etc. 
    Podziękowali 1wiesia
  • Jesteśmy po badaniu, mam opinię w ręku :)
    Na marginesie zacytuję, śmieszno-straszny tekst:
    "...stwierdza się u dziecka wysoki rozwój we wszystkich badanych sferach, mimo że nie uczęszczało wcześniej do przedszkola..."

    Wiedzę jako taką gromadzimy na razie o Montessori Gdańsk.
    Czy są jakieś terminy w których muszę się teraz zmieścić?
    @Namorowa a jak decyzja u Was?

  • @wiesia my pewnie zadziałamy na ostatnią chwilę. Opinię mamy. Więc to tylko kwestia dogadania szkoły. Mój mąż ma takiego gadanego, że i rejonowke przekona.
    Ale chwilowo jesteśmy tuż przed egzaminami i w trakcie remontu oraz kilku innych komplikacji, więc zerówka zeszła na dalszy plan. 
    Podziękowali 1wiesia
  • @wiesia musisz się zmieścić do 1 września ;)
    Zadzwoń do Montessori
    Terminy znają i pokieruje.
    Ja ciągle się waham .. Ale to wypływa z różnych wydarzeń jakie się u nas dzieją 
    Jednak bez pracy zawodowej łatwiej na taką decyzję... A ja w zawieszeniu totalnym
    Podziękowali 1wiesia
  • @Namorowa ooo to się dzieje! Dużo sił zatem!
    @Agnicha, jesteśmy na etapie czytania regulaminów ichnich. No i o decyzję jak piszesz łatwiej, to dopiero zerówka i jestem w domu.
    Do Pruszcza też napisałam zapytanie w sprawie ED.
    Podziękowali 1Agnicha
  • My mamy teraz dwie najstarsze po badaniach w kierunku dysleksji oraz do opinii do ED. W państwowej pp. Ogólnie u jednej p. Psycholog juz 4 naszym dzieci byla na badaniach do ED. Generalnie jakby to bylo jednorazowe spotkanie to jeszcze da się przejść ale ponieważ dwie najstarsze musze zdiagnozować w sprawie dysleksji to tych spotkań bylo i zawsze cos nowego wychodzi. Moje dzieci wszystkie jak leci wypadają w badaniach poniżej przeciętnej. Mają kompletnie wywalone na polecenia pani psycholog i jak im się czegos nie chce to nie robią i tyle. Pani jest przekonana ze nasze dzieci powinny jednak byc w szkole bo wiedzy podręcznikowej nie maja. A juz absolutnie nie wolno dzieciom popuszczac i dawać wolnego przed 20 czerwca, 4 godz nauki minimum dziennie bo im wiedza szkolna ucieknie z glowy i do września nic nie będą umieć. Niestety Pani nie przekonują moje zapewnienia ze dzieci sie uczą ale tego co chcą i nadal przyswajają wiedze tyle ze nie z podręczników - nie, tylko wiedza podecznikowa szkolna ma sens, jak chca sobie cos robic swojego to proszę bardzo ale 4h lekcji z podręcznika musi być... Jestem przemielona jak przez sitko. Fajna babka ale di jednorazowego spotkania w sprawie ED, generalnie zabetonowana totalnie i przedwoadczona ze tylko w szkole dziecko sie rozwija. Na nic tłumaczenia rodzica ze można inaczej wiedze przyswajać niż z podręczników....zalamka
  • A! Jeszcze pani nie omieszkala stwierdzić, ze jak będą mieli kontrolę z kuratorium to Ci z kuratorium mogą się doczepić ze dziecko ma takie kiepskie wyniki w badaniach w PPP i mogą kazać rodzicom cofnąć ED i zapisać dziecko do szkoły.... Niewiem na ile to prawda ale mnie to z lekka zalamalo.... W zasadzie najgorsze jest to, ze moje dzieci na godzien w ogóle nie wychodzą tak tragicznie w nauce jak na badaniach u p. Psycholog - u niej po prostu nie chca współpracować, wykonują polecenia tylko do momentu kiedy potrafią cos zrobić, jak czegos nie potrafią to juz się zacinają i odmawiają współpracy. Totalne pomieszanie.
  • No ja wczoraj byłam na pierwszym z sześciu spotkań w sprawie ed. No nudzą się w tych ppp. 
  • No ja też mam takie lęki... zresztą pisałam w modlitewnym. Po prostu źle zrozumiałam Panią z pp przez telefon.
    W takiej dużej rodzinie jak Wasza to przecież siłą rzeczy rozwój musi być.
    A co do wiedzy... no cóż... moja zapomina jak nie ćwiczy, np. zegar, algebra. Także 1h dziennie robi "lekcje" + 1h że mną a resztę dnia co chce i wtedy to jest dopiero rozwój i pasja oraz pomysły. Bezcenne i chyba nieosiągalne poza ED czy wakacjami...

  • Aga, ale egzaminy przecież zdają?
  • No właśnie zdaja egzaminy i to calkiem nieźle. I w ogóle zupełnie inaczej funkcjonują w domu w nauce niż tam Pani w tych badaniach wychodzi. Tylko Pani jest zamknięta w szkolnym mysleniu, nie obchodzi jej co moje dzieci potrafią poza programem nauczania, ważne dla niej jest czy maja wiedzę programowa z podręcznika. Ona sama sie drapie w glowe na czym polega fenomen tego ze moje dzieci z nią nie współpracują. Wszystko co robią u niej i to jak ona ich widzi jest odwrotne do tego co one robią ze mną w domu i jak to robią i co potrafią. NP dzisiaj Pani ponad godzinę siedziala z moja Druga w większości namawiając ja na wypełnienie zadan, gdzie właśnie Druga u nas najszybciej lapie wiedze. Pierwsza to w ogóle pojechala - powiedziała Pani ze ma krótką pamięć i wielu rzeczy nie umie bo trudno jej sie uczyć na pamięć. No to Pani mówi "więcej wierszyków na pamięć, więcej pameciowki" - gdzie u nas Pierwsza siedzi i sama z siebie błyskawicznie uczy sie na panie różnych fragmentów, wierszyków czy piosenek. Ręce idzie zalamac. Mohe dzieci si kompletnie nie przejmują jak u niej wypadają.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.