Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Co się dzieje w kurii gdanskiej?

1235711

Komentarz

  • "Ten ksiądz to tez kryptolewak?"

    Lewak nie, raczej enfant terrible :)
  • Jednego jednak im starsza jestem nie mogę pojąć.
    Jak dorośli ludzie niby tacy wysoce wyedukowani w obecnych czasach o każdego rodzaju przemocy latami całymi milczą a przed samusieńkim odejściem kogoś ze stanowiska ( nie tylko biskupa) spuszczają bombę ????

    Jakie to mechanizmy są.
    Co się dzieje przez te lata długie, bo to nie jest jedną osoba, to są często spore grupę osób, które latami nie reagują tylko na samym samym odejściu niejako znienacka bęc.
    To trochę mało dorosła i wyedukowana postawa jednak.
    A zwykle zawsze podkreśla się, że jestem wyedukowany , bystry i nie pozwalę nigdy sobą pomiatać , a potem jest zupełnie inaczej.
    Długie lata milczenia, a dopiero na końcu skoki na główki.
    Dla mnie zastanawiające.
    Podziękowali 1Katia
  • Nie wspomnę, że tak kolejna dyskusja o kościele na TYM forum .
    I jak zawsze obecny zestaw stałych nicków wszystkowiedzących co się dzieje w kościele.
    Ferujących swe wyroki prawie ex kathedra.

    W zasadzie widząc wątek nazwijmy to "kościelny" można w ciemno obstawiać komentujących głównych na żywo.


  • edytowano listopad 2019
    Maciek_bs powiedział(a):
    Nawiasem mówiąc, abp Głódź ma przejść na emeryturę za kilka tygodni. Czemu więc służy ta cała akcja?

    Niech zgadnę. Rozliczenie się? Zemsta za lata upokorzeń? Moze właśnie dlatego że perspektywa bliskiego odejścia z urzędu już nie groźna dla ewentualnego dalszego mobbingu. Wiadomo, przejście na emeryturę czy inne okrągłe jubileusze posługi to okazja do podsumowania dorobku, osiągnieć a przede wszystkim składania laurek i innych dowodów wdzięczności. Może zależy komuś by jeszcze za życia hierarchy powiedzieć prawdę w oczy (szkoda, że przez media) i otrzymać słowo przepraszam? Oby zakończyło się wszystko szczerym pojednaniem.
    Może naiwna jestem....
  • Naiwna jesteś. To mur.
  • Chyba za rzadko jestem, by stałych bywalców wyłuskać. Nigdy też właściwie nie zabieram głosu, bo zazwyczaj (na szczęście) sprawy znam tylko z mediów.

    Ale wszystkie one bolą, bo jestem w kościele hierarchicznym, i dla mnie jednak znaczenie ma nie tylko proboszcz, który jest wspaniałym człowiekiem. Nie potrafię nie przeżywać tego. Trudne to także w dyskursach z bliskimi mi katolikami, którzy po kolejnej aferze albo wybierają wiarę bez kościoła, albo - rzadziej - spragnieni sakramentów - zaczynają sprawdzać, czy w innych wyznaniach nie jest spójniej..

    Natomiast fakt, nie potrafię zrozumieć latami trwającej patologii przy braku na nią sprzeciwu dorosłego człowieka.
  • Mnie jakoś hierarchia w kościele słabo pociąga.
    Nie przepadam za purpurą i tymi całymi dworskimi oprawami.

    Wolę jednak zwykły parafialny bez fajerwerków. 
    Jest bardziej naturalny, bez obrazy.
    Podziękowali 2Monika73 Ona64
  • Pasuje do naszej rozmowy:


  • Biskup Jarecki przyjął pokutę, poszedł na odwyk, kilka lat spędził z dala od życia publicznego. Przyznał, że ma problem i pozwolił sobie pomóc. 
    A skąd ja wiem to i owo o bp. G? Bo ma dom w sąsiedniej wsi (tak, nadal mieszkam gdzie mieszkałam) w którym bywa ze dwa tygodnie w miesiącu. I z czasów kulowskich niejedno pamiętam. 
  • Ech, choćby się przy tobie Maciek chwiał na nogach i plótł od rzeczy, dalej chyba byś twierdził że to wirus filipiński....
    przez to, że bronimy zła odium spada na świetnych, pobożnych księży i biskupów.
    Podziękowali 1Monika73
  • A co do braku sprzeciwu - przemoc tak właśnie działa, że dorosły człowiek z czasem nabiera przekonania że nic nie może zrobić 
    Podziękowali 4kitek Aga85 Tusia Rogalikowa
  • Przy innej okazji pisałam, że według mojej opinii całą polską hierarchię powinno się było bardzo dawno wymienić.
    Bardzo dawno temu.
    Nadal nie jest to zrobione, i dopóki nie nastąpi tzw selekcja naturalna ( bo wiekowi niektórzy) 
    To raczej oburzenie , zgorszenie świeckich nic nie pomaga a co i raz wybija afera. 
    Decyzje zapadają gdzie indziej.
    I w zasadzie to mnie bardziej gorszy niż to czy biskup pije czy nie.
    Ktoś na to pozwała , a jest odpowiedzialny rangą.


    Ale to tylko moja opinia, i ona ma się jednak nijak do decyzji , gdyż kościół hierarchiczny nie jest demokratyczny, że wierni sobie zagłosują i wypad komuś przeważy.

    Pomijając na chwilę te afery, dobrze, że kościół hierarchiczny nie ma demokracji , kto ma rządzić, już widzę tych przeciwników (niewierzących głównie) w kolejce do głosu jak powinien wyglądać i kto powinien być na stanowisku. 




    Podziękowali 2Tusia Katia
  • "I z czasów kulowskich niejedno pamiętam"

    No właśnie, takie mam wrażenie, że pretensje do bpa Głodzia nawarstwiły się z wielu lat. Możliwe, że kiedyś rzeczywiście był pijany i nie odprawił Mszy. Możliwe, że kiedyś skonfliktował się z księżmi z jakiejś parafii i nie ustanowił im proboszcza. Możliwe, że kiedyś zarządził zbiórkę pieniędzy na jakiś cel diecezjalny. Jednak w Waszej narracji to wszystko się łączy w jego stałą praktykę - wciąż chodzi pijany, wciąż kłóci się z księżmi i wciąż ściąga pieniądze. A to przecież nieprawda, takiego biskupa ani obecny Papież, ani dwaj poprzedni by nie utrzymali na stanowisku. Dlatego właśnie protestuję, bo to fałszywy obraz, nie tylko na poziomie poznawczym (o czym mówi o. Szustak), ale też podważający naszą wiarę w Kościół (pamiętacie - wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski...). Dlatego właśnie środowiska lewicowe się w to angażują, choć przecież duchownych nienawidzą i tylko się cieszą, jak któremuś noga się podwinie.

    "Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo" (2Kor 6, 14).
    Podziękowali 2Malgorzata Katia
  • Maciek_bs powiedział(a):
    "I z czasów kulowskich niejedno pamiętam"

    No właśnie, takie mam wrażenie, że pretensje do bpa Głodzia nawarstwiły się z wielu lat. Możliwe, że kiedyś rzeczywiście był pijany i nie odprawił Mszy. Możliwe, że kiedyś skonfliktował się z księżmi z jakiejś parafii i nie ustanowił im proboszcza. Możliwe, że kiedyś zarządził zbiórkę pieniędzy na jakiś cel diecezjalny. Jednak w Waszej narracji to wszystko się łączy w jego stałą praktykę - wciąż chodzi pijany, wciąż kłóci się z księżmi i wciąż ściąga pieniądze. A to przecież nieprawda, takiego biskupa ani obecny Papież, ani dwaj poprzedni by nie utrzymali na stanowisku. Dlatego właśnie protestuję, bo to fałszywy obraz, nie tylko na poziomie poznawczym (o czym mówi o. Szustak), ale też podważający naszą wiarę w Kościół (pamiętacie - wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski...). Dlatego właśnie środowiska lewicowe się w to angażują, choć przecież duchownych nienawidzą i tylko się cieszą, jak któremuś noga się podwinie.

    "Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo" (2Kor 6, 14).
    Maciek, nie sądzisz, że te wszystkie ,,możliwe'' są jednak dyskwalifikujące dla kogoś, kto ma być wzorem i przewodnikiem?  I dalej czekam na Twoje zdanie w kwestii obecnych, wciąż czynnych księży, którzy podpisali list do nuncjusza i innych czynnych kapłanów, którym nie można nic zarzucić w kwestii uczciwości i właściwego podejścia do kapłaństwa. Oni to też lewacy i esbecy? 
  • Mnie jednak mierzi wymaganie od innych bycia wzorem podczas gdy sami w ogóle nim nie jesteśmy.
    Wymagamy przede wszystkim od siebie. 
    Chyba się starzeję. 
    Podziękowali 2kiwi Katia
  • edytowano listopad 2019
    A mnie nieodmiennie mierzi obrona pijaków, mobberów, złodziei i pedofilii. Przy jednoczesnym całkowitym bagatelizowaniu bądź deprecjonowaniu cierpień ich ofiar.
  • @Malgorzata to chyba dotyczy tez biskupa? on może wymagać od wiernych aby żyli porządnie a sam może robić co mu się tylko chce? Mówi nam jak mamy życ a sam tych zasad nie musi się stosować?
  • @Maciek_bs bp Jarecki nie jest dobrym porównaniem. Bo on publicznie przeprosił i udał się na kilkuletnią pokutę w zakonie. Odbył karę. Teraz nikt mu już tamtego nawet nie pamięta.
  • Dla mnie postawa bp Jareckiego jest godna podziwu. Trzeba być człowiekiem wielkim, żeby pokornie przyznać się do winy. 
    No ale do tego czasem trzeba walnąć łbem w latarnię.... Wielka szkoda, że bp Glodziowi wszystkie latarnie z drogi usuwano. 
  • A z wypowiedzi Marceliny wybrales Maciek to co ci do tezy pasuje. Napisała przecież, że zna go z czasów studiów i TERAZ. 
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • "czekam na Twoje zdanie w kwestii obecnych, wciąż czynnych księży, którzy podpisali list do nuncjusza i innych czynnych kapłanów, którym nie można nic zarzucić w kwestii uczciwości i właściwego podejścia do kapłaństwa. Oni to też lewacy i esbecy?"

    Podczas święceń prezbiter dwukrotnie przysięga biskupowi cześć i posłuszeństwo, także wobec jego następców. Jeżeli jacyś księża wspierają kampanię antykatolickich mediów przeciwko biskupowi, to niewątpliwie to zobowiązanie złamali.
  • No to już wiadomo, w jaki sposób biskup może trwać na stanowisku, pomimo zgorszeb
  • @jukaa

    Wybrałem to, co rozumiem. Nie rozumiem, po co Głodź miałby jeździć co miesiąc 700 km pod słowacką granicę ani tym bardziej, co takiego tam robi. W wieku 74 lat ma się dość ograniczone możliwości prowadzenia rozrywkowego życia.
  • Maciek_bs powiedział(a):
    "czekam na Twoje zdanie w kwestii obecnych, wciąż czynnych księży, którzy podpisali list do nuncjusza i innych czynnych kapłanów, którym nie można nic zarzucić w kwestii uczciwości i właściwego podejścia do kapłaństwa. Oni to też lewacy i esbecy?"

    Podczas święceń prezbiter dwukrotnie przysięga biskupowi cześć i posłuszeństwo, także wobec jego następców. Jeżeli jacyś księża wspierają kampanię antykatolickich mediów przeciwko biskupowi, to niewątpliwie to zobowiązanie złamali.
    Czyli wskazana i zalecana jest tolerancja grzechu w imię posłuszeństwa?
    Podziękowali 1obwarzanek
  • edytowano listopad 2019
    Wskazana jest lojalność wobec Kościoła. Nie ma przymusu bycia księdzem, kto się na to decyduje, powinien mieć świadomość, że może mieć różnych przełożonych.
  • edytowano listopad 2019
    Maciek_bs powiedział(a):
    Wskazana jest lojalność wobec Kościoła. Nie ma przymusu bycia księdzem, kto się na to decyduje, powinien mieć świadomość, że może mieć różnych przełożonych.
    I ma w związku z tym przymykać oczy na grzech? Gdy np. niektórzy przełożeni mają inklinacje do pijaństwa, maltretowania podwładnych, bądź pedofilii. Niezwykle wygodne dla krzywdzicieli. I na pewne miłe sercu Pana Jezusa. 
    Podziękowali 3kitek obwarzanek Coralgol
  • I tu się mylisz, bo w przypadku popełnienia przestępstwa każdy duchowny ma obowiązek powiadomienia policji. Jeżeli prześledzisz moje wpisy w tym wątku, to zauważysz, że kilkakrotnie domagałem się podania abpa Głodzia do sądu, jeżeli dopuścił się czegoś podobnego. Czemu nikt tego nie robi?
  • Maciek_bs powiedział(a):
    I tu się mylisz, bo w przypadku popełnienia przestępstwa każdy duchowny ma obowiązek powiadomienia policji. Jeżeli prześledzisz moje wpisy w tym wątku, to zauważysz, że kilkakrotnie domagałem się podania abpa Głodzia do sądu, jeżeli dopuścił się czegoś podobnego. Czemu nikt tego nie robi?
    Nie wiem czemu. Może dlatego, że ludzie generalnie nie podają pijaków do sądu za to, że są pijani. Wypadku nie spowodował, co najwyżej zgorszył wiernych na mszy, ale co to takiego, w sumie nic.
    Podziękowali 1kitek
  • Może byli zastraszani albo ktoś ich "przekonał żeby tego nie robić?
    Przedziwne, że od tak wielu lat tak wiele osób wie o nadużyciach i nic się w pozycji biskupa nie zmienia ..może z jakiegoś powodu komus zależało, żeby tkwił na swoim stanowisku..niekoniecznie w szlachetnym celu 
  • a może wiedzą, że jest nie do ruszenia... może dawali znac wcześniej i nikt z tym nic nie robił...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.