Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Słabość polskiego ruchu narodowego

1235734

Komentarz

  • Odrobinka powiedział(a):
    Np zamykanie komuś biznesu i karanie grzywną, bo z zasady nie wynajmuje pokojów gejom jest ok np. Prawda? 
    To niech zrobi ceny umowne i od nich żąda 10x stawka. ;)

    T
  • edytowano marzec 2019
    Turturek powiedział(a):
    Coralgol powiedział(a):
    @Turturek ;

    Nie jest to prawdą - także w przypadku okręgów wielomandatowych, mandaty przypadające danej liście otrzymują kandydaci w kolejności zgodnej z liczbą otrzymanych głosów, (...)
    Proszę zapoznaj się z przykładem:

    Ach, teraz rozumiem, o jaki przypadek Ci chodzi, ale to trochę co innego, niż pisałeś wyżej- (przynajmniej jak zrozumiałam Twoje wypowiedzi) - nie mamy tu do czynienia z sytuacją, gdy osoby z "jedynek" przeskakują tych z danej listy, którzy zdobyli więcej głosów od nich, a sytuację, gdy w danym regionie najwięcej głosów z ugrupowania, które ogólnie zdobyło mało głosów. W tym przypadku metoda d'Honta faktycznie zniekształca wyniki głosowania. Z drugiej strony w przypadku jednomandatowych okręgów tym bardziej dochodzi do zniekształceń - istnieje zjawisko tzw. "głosów" straconych i może być tak, że partia, która zdobędzie 30% nie będzie rządzić nigdzie (bo wszędzie jej kandydat będzie drugi)
  • Coralgol powiedział(a):
      nie mamy tu do czynienia z sytuacją, gdy osoby z "jedynek" przeskakują tych z danej listy, którzy zdobyli więcej głosów od nich
    Demokracja nie polega na głosowaniu na tych z jedynie słusznej listy, zatem przeskakiwanie osób które zdobyły mniej lub w skrajnym wypadku nawet żadnego głosu, urąga idei demokratycznej. Stworzony system partiokracji przedstawiany fałszywie jako demokracja, betonuje układy partyjne tworząc coś w rodzaju mafii całkowicie zastępującej społeczeństwo w kluczowych decyzjach. Zamiast być przedstawicielami wyborców, posłowie są przedstawicielami interesów partii. Wyborca może jedynie wskazać który układ mafijny woli żeby go kroił.

    Wyborca powinien znać swojego posła, tymczasem wielostronicowe listy na których znajduje się kilkadziesiąt nazwisk, skutecznie to utrudniają. Praktycznie nie ma szans spotkać się ze wszystkimi kandydatami, a nawet zapamiętać kto jest kim. Dlatego mniejsze okręgi gdzie byłoby tylko kilku kandydatów, dawałyby szansę na lepszy wybór.

    Nie bardzo rozumiem dlaczego partia która zdobędzie 30% głosów ma mieć jakikolwiek wpływ na rządy, przecież to wyborcy mają mieć swojego przedstawiciela, a nie partia. ja wiem, że smutno byłoby bez koryta, a bez dotacji to już w ogóle tragedia, ale to byłaby prawdziwa demokracja. Niestety społeczeństwo zostało do tego stopnia zindoktrynowane, że nie wyobraża sobie życia bez partii.
  • Turturek powiedział(a):
    Coralgol powiedział(a):
      nie mamy tu do czynienia z sytuacją, gdy osoby z "jedynek" przeskakują tych z danej listy, którzy zdobyli więcej głosów od nich
    Demokracja nie polega na głosowaniu na tych z jedynie słusznej listy, zatem przeskakiwanie osób które zdobyły mniej lub w skrajnym wypadku nawet żadnego głosu, urąga idei demokratycznej.
    Tylko że cały czas mówimy o tym, że takich sytuacji NIE MA w polskim ustroju. Podałeś przykład sytuacji, która rzeczywiście może wydawać się absurdem - tylko że ona dotyczyła innego problemu: polityk uzyskał najwięcej głosów w swoim okręgu, ale nie dostał mandatu, ponieważ jego lista wyborcza otrzymała zbyt mało głosów w skali całego kraju. Miejsce na liście nie ma tu nic do rzeczy, nikt, kto nie otrzymał głosów, nie wchodzi.

    Jednomandatowe okręgi wcale nie prowadzą do rozmontowania systemu partyjnego, choć teoretycznie krótsza lista i  większy związek kandydata z okręgiem powinny do tego prowadzić. W takim systemie zwycięzca bierze wszystko - w Polsce de facto oznaczałoby to trwały podział władzy między Pis i PO i wyeliminowanie mniejszych i średnich ugrupowań. I nie, to nie jest teoretyzowanie czy gdybanie. System jednomandatowych okręgów wyborczych w Polsce przecież funkcjonuje w wyborach do Senatu. I zupełnie nie ma tam tych wszystkich niezależnych, lokalnych działaczy. Nie, 63 mandaty ma Pis, 28 PO, 1 PSL. 7 niezrzeszonych to ci, którzy odeszli lub zostali wyrzuceni z Pisu i PO. Serio uważasz, że w ten sposób rozmontuje się partiokrację?


  • Samo wprowadzenie jednomandatowych okręgów, bez dodatkowych działań nic nie da. Jednak to jest jeden z elementów i wydaje się że konieczny. Nigdy jednak nie rozmontujesz partiokracji jeżeli będziesz ustawiać wybory pod kątem przynależności partyjnej.
  • Monika73 powiedział(a):
    Oczywiście. Np ustawa o KRS była wręcz literalnie niekonstytucyjna  ponieważ powołano nową KRS przed upływem 8 letniej  ustalonej konstytucją kadencja poprzedniej. Już pomijając fakt  że obecna neo KRS została powołana głosami polityków  co jest niezgodne z innymi konstytucyjnymi zasadami  ale już ocena tego rzeczywiście może wymagać pewnej wiedzy prawniczej. Niezgodna z konstytucją była ustawa o SN, na pewno w tej części, w której odsylala w stan spoczynku sędziów SN po 65 roku życia. Ostatecznie z tych zapisów rządzacy się wycofali, ale to pod wpływem orzeczenia TSUE.. Ustawa o sądach powszechnych z 2017 umożliwiła ministrowi sprawiedliwości odwołanie przez 6 miesięcy prezesów i wiceprezsow sądów i powołanie na to miejsce "swoich" - w praktyce bardzo często miernych ale wiernych. 
    Na co komu wybitni sędziowie, którzy nie są sprawiedliwi, a nawet współpracują z elementem przestępczym? No powiedz, na co komu tacy sędziowie?
  • A podporządkowani politykom będą lepsi  ? Moim zdaniem nie , wręcz przeciwnie  . Niezawisłości sędziów i ich niezależność od władzy politycznej to absolutna podstawa państwa prawa. Nie widzisz co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości obecnie? 
    Podziękowali 2Coralgol kociara
  • Kto współpracuje z elementem przesteoczym??? 
    Podziękowali 2Coralgol kociara
  • Widzę na co dzień jak ta dobra zmiana funkcjonuje w sądzie rejonowym w średniej wielkości mieście i naprawdę chyba nie o to chodziło .. Zwłaszcza z punktu widzenia tzw zwykłego człowieka. Bo z powodu chaosu i fatalnej atmosfery zaległości rosną (. A niesamowite kariery robią sędziowie dyspozycyjni wobec władzy politycznej  to są czasem naprawdę spektakularne kariery . W ciągu kilkunastu miesięcy można awansować z sądu rejonowego do nawet Sądu Najwyższego  po drodze będąc prezesem sądu wyższej instancji, niż się dotąd orzekalo. 
    Podziękowali 1kociara
  • @Monika73 odkąd PO wyrzuciła Fabisiak, Biernackiego i Tomczaka za głosowanie przeciw projektowi tzw. strajku kobiet do reszty już nie ma kogo tam szukać. Pomyśl jeszcze, bo zastrzeżenia do PiS rozumiem, chociaż nie w pełni podzielam, ale PO dzisiaj przytuliła nawet Leszka Millera, który wprost stwierdzał "łamanie konstytucji? Nie takie rzeczy my i wy robiliśmy." Idei tam nie ma żadnej.
  • Ale ja wcale nie jestem fanką PO ! 
  • Ja chcę być ponad to i robić swoje niezależnie od tego  kto aktualnie  jest przy władzy. 
  • Zresztą nie mam najmniejszych wątpliwości  że w razie zmiany władzy  jeśli nie teraz to przy kolejnych wyborach , to ta kolejna władza bez najmniejszych skrupułów wykorzysta obecne ogromne uprawnienia ministra sprawiedliwości do własnych potrzeb i walki politycznej. 
  • Dlatego nie do końca wierzę politykom opozycji  nie mam żadnych złudzeń dlaczego teraz głośno ubolewaja nad zagrożeniem niezawisłości sędziowsjiej. Bo to dla nich obecnie wygodne. Jeśli dojdą do władzy od razu im się odmieni.
    Podziękowali 1jan_u
  • edytowano marzec 2019
    @Monika73 i właśnie dlatego nie popieram PIS: dają furtkę do kolejnych nadużyć każdej następnej władzy. Nie wierzę, że jakakolwiek partia u steru dobrowolnie zrezygnuje z kontrolowania wymiaru sprawiedliwości. I na kogo tu głosować ???
  • Dobre pytanie... 
  • a jednak to PO rozdzieliło kiedyś funkcje prokuratora i ministra sprawiedliwości - to był bardzo istotny krok zamykający ostatnią furtkę miedzy dwoma władzami, i ten krok i tę furtkę jak pierwsze otworzyło PIS, a potem poszło im lawinowo ....
    ja wierzę, że to zostanie posprzątane po zmianie władzy, ale sprzątanie niestety potrwa dłużej niż rozwalanie ...
     
  • edytowano marzec 2019
    Nie wierzę, że jakakolwiek partia u steru dobrowolnie zrezygnuje z kontrolowania wymiaru sprawiedliwości.
    ---------------------------

    a jak według Ciebie powinna wyglądać kontrola wymiaru, hm, sprawiedliwości ?
  • Nie jestem specjalistą, ale jako zwykły obywatel nie chciałabym, aby prokuratura i sądy działały na zlecenie konkretnych polityków. Nie chciałabym też, żeby sędziowie byli karani za suwerennie wydawane wyroki tylko dlatego, że nie są one po myśli rządzących. Utopia?
    Podziękowali 1Monika73
  • edytowano marzec 2019
    jesli nie utopia (a uważam, że utopia), to poproszę o jakiś pomysł/przykład,
    chętnie uwzględniający suwerenność kraju.

    Jak obywatele mają sprawować kontrolę nad sądami?

  • edytowano marzec 2019
    W sprawach administracyjnych sędziowie podlegają kontroli MS  Natomiast jeśli chodzi o orzecznictwo to taka kontrola ministerstwa jest niedopuszczalna. Na tym polega niezawisłośc i nie jest absolutnie wynalazek  polski .. Oczywiście istnieje kontrola instancyjna tj druga a w niektórych sprawach trzecia instancja a także możliwość odwołania do trybunału europejskiego po wyczerpaniu drogi krajowej. 
  • W niektórych kategoriach spraw przewidziany jest udział czynnika społecznego - ławników. No i wreszcie zdecydowana większość spraw odbywa się jawnie  każdy może przyjść i poobserwiwac. Są też organizacji społeczne   najbardziej znana to court watch  które zajmują się monitorowaniem pracy sądów. Potem ich sprawozdania są udostępniane także sędziom. 
  • edytowano marzec 2019
    Jak obywatele mają sprawować kontrolę nad sądami?

    jak rozumiem, to court watch sa raczej samozwańczymi/niejasnego pochodzenia ciałami,
    i nie chodzi o łaskawe pochylenie się nadzwyczajnej kasty nad ich wypocinami

    a o władztwo narodu/społeczeństwa nad władzą (sądowniczą)
  • edytowano marzec 2019
    może opowiem, jak ja to widzę:

    ludzie dobrzy a słabi (bo maja np. wazniejsze rzeczy na głowie niż być silnymi),
    zbierają się w kupę i siłe tej kupy oddają komuś zaufanemu, by ich bronił przed złymi i silnymi,
    i ci słabi i dobrzy nie mogą sobie pozwolić na to, by ktoś obcy, przy pomocy pięniędzy czy podstępu zawładnął ich instytucjami, bo to prosta droga do wykorzystywania/niewolnictwa.
    Stąd np. konieczność karania (także na gardle) przekupnych/słabych przedstawicieli,
    a także bezsens pozostawienia tego uprawnienia tymże przedstawicielom.

    na obecną chwilę wydaje mi się, że ci dobrzy ludzie zebrali się wokół PiS/JK
  • Pioszo  a obserwujesz, jak PIS to przeprowadza w praktyce? 
  • edytowano marzec 2019
    nie, ale to tylko fragment, zapewne niedoskonały, ale konieczny

    i, z doświadczenia, PiS jest, na razie, jedynym ugrupowaniem, które może to zrobić.

    (oczywiście życzę wszystkiego najlepszego RN)
  • edytowano marzec 2019
    Zgadzam się, niestety tylko PIS ma teraz tyle możliwości, zeby cos zmieniac, a było tak źle, że każda zmiana cieszy. Nawet jak kilka rzeczy nie wyjdzie, to jest szansa, że w końcu coś się ruszy. Bo do tej pory było tylko gadanie, to źle, tamto do bani, ale nikt zgniłych jaj że strachu nie tykał. Bo zawsze jest się czego czepiać i opozycja ma wiatr w żagle. Tusk zapowiadał kiedyś tyle fajnych reform i nic z obietnic nie wyszło, bo by im poparcie spadło....
  • Zuzapola powiedział(a):
    a było tak źle, że każda zmiana cieszy.
    Nie każda, niektóre rzeczy wychodzą na gorsze. Problem jest w niesuwerenności takich partii od "sponsorów". Tak jak przed rozbiorami tak i teraz partie wspomagają się obcym kapitałem i w rewanżu realizują różne zlecenia. Obecnie mamy trzy główne kierunki patronatu: rosyjski, niemiecki i amerykańsko-izraelski. Zapewne tych mniej widocznych jest jeszcze parę, ale nie odgrywają na razie na naszej scenie większej roli. I tak jak przed rozbiorami należy się zastanowić czy rzeczywiście przyszłość powinny organizować nam interesy partyjne? Który kierunek pozwala na największą autonomię (bo o suwerenności ciężko mówić skoro ustawy są pisane poza granicami naszego kraju), a w konsekwencji w jaki sposób można będzie odzyskać prawdziwą suwerenność. Pytań jest bardzo dużo i nie ma oczywistej odpowiedzi na nie, bo polityka to negocjowanie z innymi w celu odniesienia największych korzyści. Podstawowym problemem obecnie jest też kto te korzyści ma odnieść, bo w systemie partyjnym hierarchia jest trochę inna niż się wyborcom mówi.
  • Monika73 powiedział(a):
    A podporządkowani politykom będą lepsi  ? Moim zdaniem nie , wręcz przeciwnie  . Niezawisłości sędziów i ich niezależność od władzy politycznej to absolutna podstawa państwa prawa. Nie widzisz co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości obecnie? 
    Ci "wybitni" wg Ciebie sędziowie sa podporządkowani politykom PO, SLD, PSL. 

    Widzę co się dzieje. Niczego nie można zmienić, aby było lepiej. Stara kasta ma się bardzo dobrze. A jak rządzący chcą coś zmienić, to zaraz mamy interwencję UE. Nie widzisz tego?
    Podziękowali 1Ewasz

  • Monika73 powiedział(a):
    Ja chcę być ponad to i robić swoje niezależnie od tego  kto aktualnie  jest przy władzy. 
    Bo akurat siedzisz w takiej dziedzinie, która może być niezależna od władzy.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.